S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

Kłamstwa Bronisława Komorowskiego i WSI

Posted in ■ aktualności, ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 28 Luty 2010

W ciągu ostatnich dziesięciu dni niektórzy politycy oraz byli funkcjonariusze WSI przekazali opinii publicznej fałszywe i szkalujące mnie osobiście, a także Komisję Weryfikacyjną, opinie i informacje. Pragnę się do nich ustosunkować, by opinia publiczna mogła ocenić wiarygodność kampanii fałszów i pomówień.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że tak naprawdę mamy do czynienia przede wszystkim z walką wewnętrzną w PO między poszczególnymi obozami i osobami aspirującymi do stanowiska prezydenta państwa, a sprawy likwidacji WSI używa się instrumentalnie. Apeluję jednak do polityków PO, by mieli odwagę wprost mówić o sobie,
a nie używać mnie do swoich porachunków.

Chodzi o następujące kwestie:

1. Nie jest prawdziwe oświadczenie pana posła Bronisława Komorowskiego, że inwigilacja Radosława Sikorskiego miała miejsce, gdy nie pełnił funkcji wiceministra obrony narodowej odpowiedzialnego za WSI. Przeciwnie.
Data rozpoczęcia sprawy przez WSI o kryptonimie „Szpak” (czyli inwigilacji Sikorskiego) to 2 październik 1992 r.
W tym czasie Komorowski był wiceministrem obrony narodowej – funkcję pełnił do listopada 1993 r.

Przez cały ten czas prowadzono intensywne i brutalne rozpracowanie Sikorskiego pod zarzutami stricte politycznymi używając do tego wszelkich narzędzi operacyjnych z podsłuchem i podglądem włącznie kierowanymi przeciwko Radosławowi Sikorskiemu, jego narzeczonej, rodzicom, bliskim i współpracownikom. Sprawę prowadził zaufany ministra Komorowskiego płk. Lucjan Jaworski, którego Komorowski mianował szefem kontrwywiadu WSI po wcześniejszej konsultacji z Florianem Siwickiem, jednym z autorów stanu wojennego.
Płk. Jaworski to jeden z brutalniejszych ludzi WSW ścigający w 1982 r. opozycję i posługujący się przy tym argumentami antysemickimi. Działał przeciwko „Tygodnikowi Mazowsze”, „Tygodnikowi Wojennemu”, „Wiadomościom”. Szczególnie zasłużył się, inwigilując rodzinę Ryszarda Bugaja. Komorowski musiał wiedzieć, kogo mianuje i utrzymuje na tym kluczowym stanowisku, zwłaszcza, że polecał go Siwicki.
Inwigilacja Radosława Sikorskiego miała podłoże czysto polityczne, a nie związane z bezpieczeństwem państwa! Najlepszym dowodem na to jest uzasadnienie zawarte w sprawie „Szpak”.

Problem polega na tym, że ci, którzy bronią WSI, jednocześnie bronią metod stosowanych przez WSI i pragną je w Polsce przywrócić. I to jest geneza tej kampanii pomówień, z jaką mamy teraz do czynienia.

2. Nie jest prawdą, że większość spraw skierowanych przez Komisję Weryfikacyjną została umorzona, czy jak raczył to sformułować Komorowski – wrzucona do kosza. Przeciwnie: większość z 29 spraw (tyle skierowała Komisja Weryfikacyjna) jest nadal prowadzonych, włącznie z tą najważniejszą: dotyczącą nielegalnego handlu bronią.
Przypominam, że pan Komorowski odpowiadał za WSI wówczas, gdy sprawa ta była planowana i gdy podejmowano kluczowe decyzje w tej kwestii. Fałszywa jest liczba 401 spraw skierowanych przez KW do prokuratury – takich spraw było 29.
Nie wiem, skąd wzięły się pozostałe liczby. Być może chodzi o sprawy skierowane przez szefa SKW, ale ich było więcej i nawet z relacji prokuratora Parulskiego wynika, że 98 z nich nadal jest prowadzonych. Posługiwanie się przez polityków atakujących likwidację WSI fałszywymi danymi jest żenujące.

3. Istotą kwestii likwidacji WSI był fakt oparcia struktury tej służby na kadrach szkolonych przez GRU i KGB. Osób tych było 300, jak wykazuje imiennie Raport, a obejmowali oni większość kluczowych stanowisk w służbie, tworząc realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Te organizacje mają krew polską na swoich rękach. Odwoływanie się do metod GRU i KGB w wolnej Polsce jest haniebne i uwolnienie nas od tego dziedzictwa to wielka zasługa członków Komisji Weryfikacyjnej, ale przede wszystkim prezydenta i sejmu, którzy podjęli stosowne regulacje ustawowe.
4. Ustawa o likwidacji WSI była przez Komisję pedantycznie przestrzegana. Pragnę przypomnieć, że nakazywała ona wysłuchanie żołnierzy byłych WSI w sprawach takich, jak to czy sami lub w porozumieniu z innymi osobami:

- ujawnili lub wykorzystywali informacje stanowiące tajemnice państwowe,

- ujawnili lub wykorzystywali informacje uzyskane w wyniku czynności operacyjno-rozpoznawczych

- wpływali w sposób bezprawny na rozstrzygnięcia, w tym decyzje administracyjne, prowadzili tajną współpracę
z przedsiębiorcą lub dziennikarzem, tworzyli fałszywe informacje.

Katalog obejmuje kilkanaście pozycji tego typu kwestii, o które miała obowiązek pytać Komisja.
I robiła to ona zawsze w czteroosobowym składzie, nigdy indywidualnie.

Niektórzy politycy i ludzie WSI przywykli do metod przeszłości mówią o „hakach”. Komisja nie zajmowała się „hakami”, lecz tylko i wyłącznie realizacją ustawy. Z tej pracy zostały sporządzone sprawozdanie i Raport. Raport jest publicznie dostępny i zawiera wyłącznie informacje nakazane przez ustawę. Czynienie z tego zarzutu czy kampanii pomówień jest atakiem na porządek prawny RP i próbą przywrócenia skompromitowanych instytucji postkomunistycznych, których na szczęście się pozbyliśmy. Polska i Polacy są dzięki temu bezpieczniejsi.

Warto dodać, że likwidacja WSI krytykowana była jedynie przez rosyjskie media. Specjaliści i media naszych NATO-wskich sojuszników wypowiadały się na ten temat wyłącznie pozytywnie; przytoczyć można opinie ośrodka Stratfor, Richarda Pipesa, Georga Wallera, Władimira Bukowskiego czy Gordijewskiego.

5. Pragnę podkreślić, że obecna kampania prowadzona w obronie WSI jest ściśle związana ze strachem pogrobowców tej organizacji, że podobnie jak SB zostaną im odebrane niesłusznie posiadane wciąż przywileje emerytalne. Trzeba się zgodzić z tymi, którzy twierdzą, że w czasach komunistycznych mieliśmy świadomość, iż to, co może się zdarzyć najgorszego, to wpaść w łapy WSW czy ludzi wywiadu wojskowego. Potwierdza to działalność pana Jaworskiego i innych. Po dzień dzisiejszy działa lobby b. WSI, które zmontowało m.in. tzw. aferę marszałkową wymierzoną w Komisję Weryfikacyjną. W tej sprawie został ostatnio skierowany do sądu akt oskarżenia.
Warto przytoczyć jego konkluzję: „oskarżeni działali w intencji uzskania korzyści materialnych,
a także mając na celu skompromitowanie działań Komisji Weryfikacyjnej”.

To jest stanowisko prokuratury, która prowadziła postępowanie pod nadzorem ministrów Platformy Obywatelskiej i trudno przypuścić, by miała intencje atakowania marszałka Bronisława Komorowskiego.

.

Antoni Macierewicz

About these ads

Komentowanie nie jest możliwe

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 403 obserwujących.