Największy błąd Jarosława Kaczyńskiego
Przy całej mojej wielkiej rewerencji wobec tego polityka, w miarę upływu czasu widzę jak wielkim błędem było rozwiązanie zerwanie koalicji PiS-u z Samoobroną i LPR-em, na skutek tzw. “Afery Gruntowej”.
To nadmierne przywiązanie do pewnych zasad, zaoowocowało skróceniem kadencji Sejmu, nowymi wyborami, przejęciem władzy przez PO oraz wszystkimi tego następstwami.
Jak do afer podchodziła PO – było widać przy okazji afery hazardowej.
Śmiem twierdzić, że gdyby rząd Jarosława Kaczyńskiego przetrwał do 2009 roku, to miałby ogromne szanse na zwycięstwo w przypadających wtedy wyborach parlamentarnych, nie wydarzyłby się Smoleńsk, ze wszystkimi jego następstwami, nie byłoby oczywiście likwidacji stoczni, dzisiaj pożyczki na ratowanie Euro i mnóstwa innych złych rzeczy. (Last but not least – nie byłoby samobójstwa Andrzeja Leppera, no i oczywiście zjawiska Ruchu Palikota).
To był największy, życiowy błąd Jarosława Kaczyńskiego.
E.Dantes • salon24.pl









Komentowanie nie jest możliwe