Rozpad Platformy jest rzeczą przesądzoną

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 16 października 2009

Otwarta jest tylko kwestia, kiedy to nastąpi i jakie przybierze kształty. Projekt, jakim była PO, się skończył definitywnie z chwilą zwolnienia Mariusza Kamińskiego. Z wielkich pompatycznych słów, wygłaszanych przez trzech tenorów, ostał się jeno „tenore castrate” Donald Tusk, pozbawiony swego jedynego oddanego mu (do czasu) zaplecza w postaciach Grzecha, Mira i Zbycha.

Może to trochę jeszcze potrwać, zanim Polacy uświadomią sobie tę wionącą pustką przepaść, którą uoasabia Tusk. Jednakże przepaść między ideą, na którą głosowaliśmy  w 2005 roku, uosabianą przez Jana Marię Rokitę, skrystalizowaną w czasie komisji śledczej w sprawie „Rywingate”, a umocnioną zwycięstwem nad PiS-em dwa lata później, a tym, co dziś reprezentuje Tusk, jest nie do pokonania.

W najgorszym scenariuszu – partia może pozostać monolitem do następnych wyborów prezydenckich. Jednakże po przegraniu tych wyborów przez Tuska (bo Polacy jako elektorat, może i owszem, reagują nieco z opóźnieniem, nieco mułowato, ale za to bardzo emocjonalnie, i nie cierpią, gdy im się kit wciska) nie będzie już żadnego spoiwa łączącego od wewnątrz Platformę.

Spójrzmy prawdzie w oczy: żelaznym elektoratem PO byli dobrze wykształceni mieszkańcy dużych i średnich miast, a głównym wyróżnikiem tej części elektoratu był antykomunizm, nowoczesność, gospodarczy liberalizm oraz umiarkowane światopoglądowe w sprawach religijnych i obyczajowych.

Obecnie Tusk zraził do siebie zarówno liberalne elity gospodarcze (brak reform, usunięcie Zyty Gilowskiej), jak i wyborców konserwatywnych (usunięcie Rokity, atak na CBA).

Cofnijmy się nieco. Już w 2007 r. Tusk jako kandydat w wyborach parlamentarnych zwrócił się w stronę elektoratu lewicowego, prosząc o głosy w celu zatrzymania pochodu PiS do władzy. I głosy te otrzymał. Jednakże było to zaufanie na kredyt – okazane mu nie przez jego żelaznych zwolenników, lecz tylko przez przypadkowych obserwatorów, którzy nie mieli lepszego pomysłu na wykorzystanie swej jednej trzydziestomilionowej siły współdecydowania o tym kraju.

Równocześnie z przesunięciem się Platformy w stronę centrum oraz wraz ze zwrotem ku lewicy, czego wyrazem jest m.in. utrata pozycji J.M. Rokity w gronie PO, a w konsekwencji wycofanie się z aktywnej działalności partyjnej, nastąpiło zradykalizowanie się polskich elit. Niezdecydowani (umiarkowani centrowcy) pozostali po stronie PO, a nieco bardziej radykalni prawicowcy jednoznacznie zwrócili się w stronę PiS-u, do czego zachęciła ich nie tylko liberalna polityka gospodarcza rządu Jarosława Kaczyńskiego, lecz także cenny nabytek z PO – minister gospodarki Zyta Gilowska.

Aktualne sondaże, dające ponad 50% głosów Platformie, nie są w żaden sposób miarodajne. Po pierwsze, właściwy ciężar ostatnich wydarzeń w postaci utraty poparcia będzie można stwierdzić dopiero gdzieś za około tydzień, nie wcześniej. Po drugie, nastąpi stopniowa erozja tych, którzy wciąż jeszcze tkwić będą przy PO, równolegle do debat sejmowych, prac komisji ds. afery hazardowej bądź ujawniania kolejnych aspektów sprzedaży stoczni.

Ciosem w plecy dla Tuska będzie odwrócenie się jego jedynego chyba, stoczniowego środowiska gdańskiej opozycji solidarnościowej. Cios ten zaczął przybierać pierwsze niewyraźne kształty z chwilą protestów stoczniowców sprzed kilku miesięcy, a obecnie zarysowuje się coraz wyraźniej.

Ponadto wielu posłów PO wciąż nie rozumie, dlaczego Tusk nie poparł idei sojuszu z PiS w celu stworzenia owej mitycznej IV RP. Idę o zakład z każdym, iż w przeciągu najbliższych trzech miesięcy z PO odejdzie co najmniej kilkunastu posłów, deklarując chęć powrotu do korzeni. A te korzenie dziś znajdują się o wiele bliżej PiS-u, niż Donalda Tuska.

Zapowiedź wojny totalnej przeciwko PiS-owi ma na celu zmobilizować wrogów IV RP oraz zapewnić Tuskowi poparcie w walce o prezydenturę.

Obawiam się, że tym razem Platformie pary już nie wystarczy….

.

t-rex • salon24

Możliwość komentowania Rozpad Platformy jest rzeczą przesądzoną została wyłączona

%d blogerów lubi to: