Czy Bartoszewski jest autorytetem?

Posted in ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 28 listopada 2009

Władysław Bartoszewski jest osobą, która niewątpliwie ma ogromne zasługi dla kultury polskiej. Od dwóch lat daje się jednak niestety politycznie wykorzystywać przez cwaniaków z Platformy Obywatelskiej, którzy czynią mu krzywdę.

Po pierwsze – ciągłe deklarowanie przez liderów PO i członków tej partii, że Bartoszewski jest profesorem czyni mu osobiście szkodę. Minister Władysław Bartoszewski jest jedynie magistrem i z takim tytułem uczył na Katolicim Uniwersytecie Lubelskim w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Tytuł profesora czasowo dali mi Niemcy, gdy wykładał w RFN w latach osiemdziesiątych. W środowisku solidarnościowym mówiło się do niego panie profesorze, tylko przez grzeczność.

Po drugie – PO  stara się przedstawić osobę Bartoszewskiego jako wybitnego znawcę stosunków polsko – niemieckich. Jest faktem niezaprzeczalnym, że Bartoszewski jest jednym z nielicznych polskich intelektualistów mających wiedzę o współczesnych Niemczech.  Ma  też ogromną znajomość kultury niemieckojęzycznej. Był na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku ambsadorem RP w Wiedniu. Gdzie spisał się znakomicie.  Niestety nie jest alfą i omegą stosunków polsko – niemieckich. Jego demonizowanie Eriki Steibach przewodniczącej Związku Wypędzonych tylko szkodzi stosunkom polsko – niemieckim.

Znam Władysława Bartoszewskiego od 1991 r. Prowadziłem z nim korespondencje gdy był ambsadorem w Wiedniu. Przez wiele lat był dla mnie autorytetem moralnym. Człowiekiem czystym jak  dziewicza łza.

Zawiodłem się na nim gdy w politycznym ośmieszaniu zwolenników PIS – nazywał bydłem. To było nie na miejscu. Myślę, że wpływ na Bartoszewskiego miał wówczas język Stefana Niesiołowskiego, który znany jest z chamskiego zachowywania się w mediach. Wtedy wielu moich znajomych, zwolenników i przeciwników PIS miało żal do Bartoszewskiego za te słowa.

Dla mnie pozostaje nadal jednym z najważniejszych świadków XX wieku. Ma ogromne zasługi w utrwalaniu pamięci tych wszystkich, którzy oddali życie za Polskę w okresie ostatniej wojny i czasach PRL.

Ale nie jest już autorytetem…

Dlaczego w Polsce ludzie zasłużeni – zamiast zająć się pisaniem wspomniem,  książek czy udzielaniem się
w organizacjach wyższej użyteczności – po prostu głupieje i samemu psuję osiągnięcia całego życia?

Takim jaskrwawym przykładem jest również osoba Lecha Wałęsy, który od 1991 r. psuję swoją legendę.

Może ktoś zna odpowiedź na to pytanie. Chętnie się z nim zapoznam.

.

Smoczysko • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Czy Bartoszewski jest autorytetem? została wyłączona

%d blogerów lubi to: