Zrywajcie krzyże

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 28 listopada 2009

Nie zabierałem dotąd głosu w jałowej dyskusji, która prowadzi tylko i wyłącznie do kolejnych ataków na katolików.

„Inicjatywa” zrywania krzyży (ktoś mądry dodał do tego kapliczki przydrożne) uświadamia mi jednak, jak słabi i nadwrażliwi są wojujący ateiści, którym znak krzyża po prostu przeszkadza. Talibowie bez Boga (skoro talibami są nazywani ortodoksyjni katolicy, to termin obowiązuje w dwie strony) chcą narzucać swoje ignoranckie podejście do religii innym, w tym wypadku zdecydowanej większości.

Wojownikom proponuję również zniszczyć i zrównać z ziemią Brukselę. Przecież Unia Europejska była budowana na podstawach chrześcijańskich. Cała cywilizacja zachodnia opierała się na tychże fundamentach. Nie zaryzykuję zbytnio, jeśli dodam, że nie byłoby naszego państwa, gdyby nie chrześcijaństwo. I wielu ludziom najwyraźniej to przeszkadza, a nie mały krzyż. Tylko, że w argumentach ateistów widać coś niepokojącego i właściwie dlatego o tym piszę. Pomysł usuwania krzyży np. ze szkół, który foruje posłanka Senyszyn, jest tylko krokiem do tego, by pozbawić chrześcijan swojej tożsamości. Jeżeli taka zachcianka zostałaby spełniona jak we Włoszech, w ciągu kolejnych kilku, kilkudziesięciu lat, będziemy świadkami prób niszczenia wszystkiego, co się z religią wiąże – nie trzeba daleko szukać, wystarczą padające frazy o bezsensowności lekcji religii. Najczęściej rzucają je Ci, którzy nic nie mają z nią wspólnego i raczej na lekcje nie uczęszczali. Chociaż dostrzegam przy tej sprawie problem – jak rzeczowo oceniać, co zrobić, by lekcje urozmaicić itd. Ale nie dotyczy to sensowności przedmiotu jako takiego.

Przy tej logice ateistycznych talibów, za 20 lat trzeba będzie odpuścić sobie pielgrzymki. Bo przecież ludzie manifestujący swoją wiarę wysławiają Boga i obnoszą się krzyżem, na widok którego hardy wojownik mdleje i czuje się bezsilny. Z Kościoła często wydobywają się dziwne dźwięki i głosy z Mszy Świętej. Nie daj Boże, kiedy odbywa się ona na zewnątrz. I ten krzyż przy Świątyni. Kolejnym rozwiązaniem po likwidacji krzyży tam, gdzie „nie wypada” ich stawiać, będzie wyburzenie Kościołów. Księża to również nieroby dla wojowników. Zbierają tylko pieniądze z tacy, a żeby było ciekawiej, spotkałem się z opinią, że musisz im coś rzucić. Mamy do czynienia więc z przymusem – wrzucisz na „składkę” albo jesteś wyklęty, żaden z Ciebie katolik. Rozwiązanie? Zbieranie pieniędzy od chętnych podczas Mszy musi być zabronione. Problem w tym, że ten, kto nie uczestniczy w Eucharystii, nie ma pojęcia, czy składka jest obowiązkowa czy nie, na co księża pieniądze przeznaczają i jak się rozliczają. Wśród wojowników panuje w głowie slang – Kościół to fabryka kasy. Dlatego trzeba go, podobnie jak i składkę, zlikwidować.

Mógłbym posunąć się dalej z hipotezami, ale zapewne niektórzy kwiczeliby z oburzenia. Podobnie, jak na widok małego krzyża. Osobiście cieszę się, że mieszkam w kraju, gdzie mieszkańcy są określani przez talibów katolami. A do wojowników mam przykład i prośbę. Niedawno do mojej parafii przyjechał młody ksiądz, który od paru lat jest na misji w Rosji. W niektórych miejscach brakuje tam nie tylko krzyża, ale i Kościołów. Duchowni muszą się liczyć z tym, że któregoś dnia mogą przestać wypełniać swoją misję. A ludzie wierzący czekali na księdza w pewnym mieście ponad 70 lat. Przez taki szmat czasu nie mieli własnego Kościoła, własnego księdza. Z łzami w oczach się spowiadali i przyjazd księdza katolickiego uważali za cud. Takich miejsc w Rosji jest, według tamtego księdza, więcej.

Jeśli przeszkadza wam kultura chrześcijańska i tak bardzo chcecie wojować, przeprowadźcie się do Rosji. Albo do Chin, w których pomimo XXI w. istnieją obozy koncentracyjne, gdzie handluje się narządami wewnętrznymi więźniów, a spora ich część to właśnie ludzie wiary chrześcijańskiej.

Podsumowanie będzie krótkie – zrywajcie krzyże i kapliczki, najlepiej z hasłem: jak dzieci we Wrześni. One pokazały właśnie ogromną wiarę i chciały się uczyć religii w języku polskim a nie niemieckim. Ale posługiwanie się tym przykładem pokazuje, że nie jest ważny dla was, wojowników, fundament i logika. A jeśli chcecie podpierać się heroizmem dzieci z Wrześni, to pójdźcie dalej i zróbcie to w imię Jana Pawła II.

Komunizm został podobno obalony 20 lat temu a i wydarzenia w Miętnem wydają się galaktycznie odległe.

Co będzie zerwane, zaraz się zawiesi.

.

gw1990 • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Zrywajcie krzyże została wyłączona

%d blogerów lubi to: