JW „Alek”: czekając na biografię

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 2 grudnia 2009

Czy Aleksander Kwaśniewski – wieloletni, jawny, z początku współpracownik (JW), a później współtwórca systemu władzy w PRL w chwilach wolnych od jawnego umacniania władzy ludowej, zacieśniania braterskiego sojuszu ze Związkiem Radzieckim i innymi KDLami, wdrażania kolejnych etapów reform gospodarczych, ministrowania nad polską młodzieżą, propagowania idei ruchu olimpijskiego – działał również w sposób tajny, pisząc donosy do SB?

A jakie ma to realne znaczenie?

Poza ciekawostką historyczną i przyczynkiem do moralności… Fakt bycia np. ministrem Rządu PRL w roku 1985 wystarczająco określa, a w niektórych oczach przekreśla Kwaśniewskiego; mało istotne, czy Jawny Współpracownik Aleksander Kwaśniewski jednocześnie działał jako Tajny Współpracownik „Alek”.

Bardziej mógł się realizować na odcinku budownictwa rozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego jako minister ds. młodzieży; mogłoby być bardzo interesujące, jaki był zakres działania tego ministerstwa i co było w nim prawdziwym priorytetem. Podobnie zasługuje na zbadanie (przez np. „pisowskich historyków” z IPN) mechanizm wyboru (demokratycznego, a jakże…) Kwaśniewskiego w wieku trzydziestu kilku lat na Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Do rozpracowania jest też temat powodów przedstawienia Kwaśniewskiego Gorbaczowowi podczas wizyty Jaruzelskiego na Kremlu; czy może chodziło o akceptację dla ‘nastepcy tronu’, jako tego, który przeprowadzi nas (czerwonych) przez rafy i mielizny zadekretowanej już przez Moskwę transformacji ustrojowej, zwanej „obaleniem komunizmu”?

I dlaczego Michnik tak usilnie promował i uwiarygodniał Kwaśniewskiego w 1989 roku? Obszar badawczy dla ewentualnych biografów Kwaśniewskiego jest ogromny i fascynujący (np. okres studiów w Moskwie); aż dziwne, że nikt nie próbuje zmierzyć się z tym problemem, a przecież nie ulega wątpliwości że Kwaśniewski wywarł wielki wpływ na to, jak dziś wygląda RP – i na rzetelną, niezafałszowaną biografię w pełni sobie zasłużył; choćby po to, aby co prawda bulwersujące, ale jednak tylko incydenty z jego kariery ( Charków, owijanie się w polską flagę, ew. współpraca z SB, ułaskawienie Vogla…) nie przesłoniły jego głównych osiągnięć – trawestując Prezesa Ochódzkiego: ‘rozchodzi się o to, aby te małe minusy nie przesłoniły tych dużo większych’.
Czy taka biografia kiedyś może się ukazać? Bez dotarcia do archiwów, tych ‘z definicji’ niedostępnych i położonych poza Polską, szanse są niewielkie; powstaną zapewnie tylko pozycje opisujące to, co i tak jest doskonale znane….

.

Wawrzyniec Pruski • salon 24.pl

Reklama

Możliwość komentowania JW „Alek”: czekając na biografię została wyłączona

%d blogerów lubi to: