Czy Lech Wałęsa to „święta krowa” III RP?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 3 grudnia 2009

Lech Wałęsa w programie TVN24 straszył i groził palcem wobec tych wszystkich, którzy zrobili mu krzywdę.
Mówił o zemście.

Jak się ma ta jego postawa do wyznawanej wiary w Chrystusa Zmartwychwstałego i obrazka Matki Boskiej, który nosił w klapie, nie wiadomo.

Lech Wałęsa mówił, że najpierw rozprawi się z Lechem Kaczyńskim, potem Krzysztofem Wyszkowskim, Sławomirem Cenckiewiczem i jego kumplem – jak określił Piotra Gontarczyka. Natomiast na końcu będzie uczył patriotyzmu prezesa IPN Janusza Kurtykę.

Zapomniał dodać nazwiska Pawła Zyzaka, autora jego politycznej biografii, promotora tej pracy Andrzeja Nowaka oraz wielu innych historyków, którzy w ostatnim dwudziestoleciu zajmowali się działalnością polityczną Lecha Wałęsy.

Sam pisałem o orderomani elektryka z Gdańska i jego przerośniętym mniemaniu na swój temat.

To co mnie niepokoi to reakcja harcowników z PO na słowa Lecha. Zaliczam do nich Stefana Niesiołowskiego i Janusza Palikota. Im wystarczy iskra, aby publicznie nakręcili spiralę nienawiści wobec ludzi zajmujących się najnowszą historią Polski. Niepokoją mnie również słowa premiera, że w IPN mają pracować historycy neutralni, którzy będa zajmowali się historią, a nie polityką.

Obecnie w skład Kolegium IPN wchodzą właśnie zawodowi history z tytułami naukowymi profesorów i dr hab. Jedyną osobą, która nie jest historykiem jest Andrzej Gwiazda.

I to jego osoba doprowadza do wściekłości Lecha Wałęse. Osobiście ubolewam, że prezyden Lech Kaczyński powołał Gwiazdę w skład kolegium IPN, bo tym samym stworzył pole ataku na Kolegium.

Tych „neutralnych” historyków to znam doskonale. Kiedyś byli związani z Unią Demokratyczną, póżniej z Unią Wolności, teraz kręcą się przy Platformie Obywatelskiej. Zawsze wierni i oddani środowisku „Gazety Wyborczej”
i Radiu TOK FM. To są historycy, którzy nie będą źle pisali o Wojciechu Jaruzelskim, Aleksandrze Kwaśniewskim czy oczywiście o Lechu Wałęsie.

W IPN będzie panował spokój, po pacyfikacji i wyrzuceniu z tejże instytucji, tych którzy chcą dojść do prawdy, jaka by ona nie była.

Byłbym wdzięczny premierowi Donaldowi Tuskowi, gdyby wyjaśnił czy prawdą jest, że Lech Wałęsa niszczył dokumenty, kompromitujące jego osobę, a nie głupawo się uśmiechał lub straszył zrobieniem porządku w IPN.

Bo nie jest przestępstwem pisanie, że nie podoba mi się działalność polityczna Lecha Wałęsy, ale jest tym zapewne niszczenie dokumentów państwowych, korzystając z zasiadania na urzędzie Prezydenta RP.

Chciałbym znać odpowiedź na pytanie – CZY LECH WAŁĘSA TO „ŚWIĘTA KROWA” III RP?

.

Smoczysko • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Czy Lech Wałęsa to „święta krowa” III RP? została wyłączona

%d blogerów lubi to: