Afera orzechowa

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 7 grudnia 2009

Afera wiceministra Trzeciaka, są pierwsze zatrzymania. Rok temu zostały ujawnionie manipulacje wiceministra środowiska Macieja Trzeciaka dotyczace wykupu ziemi pod uprawę orzechów włoskich, do których Unia dopłacała 300 tys. euro rocznie. Są już pierwsi zatrzymani w tej sprawie – donosi TVN24.

W styczniu 2007 r. Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) w Reczu (Zachodniopomorskie) ogłosiła przetarg na sprzedaż 719 ha gruntów w wsiach Nętkowo i Grabowiec. By w nim wystartować, trzeba było spełnić dwa warunki: mieć gospodarstwo na terenie gminy Recz i stałe zameldowanie w okolicy.

Maciej Trzeciak, który wtedy zajmował stanowisko wojewódzkiego konserwatora przyrody w Szczecinie, kupił 206 ha w tym przetargu. Zapłacił 1,743 mln zł, z tego na prawie 1,5 mln wziął kredyt ze specjalnej linii dla nowych rolników.

Trzeciak przedstawił poświadczenie o zameldowaniu na pobyt stały wystawione przez urząd gminy w Choszcznie
(30 km od Recza). Robert Adamczyk, burmistrz Choszczna, który jest znajomym Trzeciaka, potwierdza, że od 11 sierpnia 2006 do 11 maja 2007 r. Trzeciak był zameldowany w Choszcznie. Po nagłośnieniu tej sprawy przez środowisko dziennikarskie, prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Jednak śledztwo stanęło na niczym. Wtedy dziennikarze „Superwizjera” (TVN) i „Rzeczpospolitej” postanowili sprawdzić co dzieje się w ministerstwie. Okazało się, że najbliższe otoczenie wiceministra jest zamieszane w kupno ziemi od Agencji Nieruchomości Rolnej, na podstawie fałszywych meldunków. Jest to już ponad 800 ha ziemi.
Na 600 ha uprawia się orzechy włoskie. Maciej Trzeciak ma już ok. 200 ha ziemi, co kosztowało ok. 2 milionów. Jednak duży kapitał włożony w zakup ziemi szybko się zwraca, ponieważ przez pierwsze pięć lat hodowli UE dopłaca.

– Za wszystkim stoi Trzeciak – informuje osoba z jego otoczenia, do której dotarli reporterzy. – Schemat wygląda tak: kiedy agencja organizuje przetarg na dzierżawę ziemi, Maciek podejmuje decyzję, że tę ziemię bierzemy,
i w zależności, jaki to jest areał, jaka klasa, albo mówi, że tam do jakiegoś pułapu negocjujemy, albo od początku wiadomo, że cena nie ma znaczenia, bo chcemy mieć tę ziemię.

Zatrzymani

Po interwencji dziennikarzy mimo początkowego umorzenia śledztwa szczecińskiej policji, dochodzenie w sprawie Trzeciaka zostało wznowione. Zatrzymano już 6 osób. Usłyszeli zarzuty poświadczenia nieprawdy poprzez fikcyjne meldowanie i posługiwanie się fałszywymi dokumentami w celu kupienia ziemi od ANR.

Jednym z zatrzymanych był Artur B. z Choszczna, który rok temu zameldował u siebie Macieja Trzeciaka. Przesłuchiwany przyznał, że meldunek był fikcyjny a Trzeciaka wcześniej nie znał. – Byli pośrednicy, którzy przyszli i prosili, bym to zrobił.
Zatrzymany miał być też sam wiceminister. Potrzebna była zgoda prokuratury, zdaniem policji zwykła formalność.

– Nie było takiej potrzeby. Zgodnie z prawem nakaz zatrzymania i doprowadzenia do prokuratury wydawany jest tylko wobec osób, którym przedstawione są zarzuty – tłumaczy Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Wniosek policji o areszt dla jednej osoby i poręczenia majątkowe dla dwóch został jednak odrzucony. – Nie było takiej potrzeby. Pięć osób przyznało się do winy, a jedna, mimo że tego nie zrobiła, złożyła wyjaśnienia. Obawy matactwa nie ma – twierdzi Wojciechowicz.

Wiceminister po aferze

Po zamieszaniu Maciej Trzeciak otrzymał posadę w podległym resortowi środowiska Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Były już wiceminister zajmuje stanowisko kierownicze z 9,5 tys. zł pensji – podaje „Rzeczpospolita”. Zasiada również w radzie nadzorczej Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska
w Toruniu. Ponadto jest sekretarzem WFOŚ w Szczecinie. Oba stanowiska dają kolejne 14 tys. zł.

.

tvn24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Afera orzechowa została wyłączona

%d blogerów lubi to: