Czym się odróżnić od Platformy?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 7 grudnia 2009

Polską scenę polityczną i życie publiczne różnicuje zasadniczy spór o to, czy mamy mieć Polskę solidarną, czy Polskę liberalną – uważa Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podkreślił, że zwolennikiem tej drugiej jest PO, która nie dostrzega pewnego „związku lojalnościowego” między jednostkami, grupami społecznymi, regionami, miastami
i wsiami.

Prezes PiS wskazał, że „solidarność” należy rozumieć jako dążenie do wyrównywania szans. Chodzi o to,
żeby „jednostka we wszystkim tym, co będzie czyniła w życiu, nie była całkowicie zdeterminowana przez miejsce urodzenia, przez grupę społeczną, w której się urodziła, ale by była wyposażona przez wspólnotę narodową
i państwo, które ją reprezentuje, w wolność”.

„Wolność jest tutaj sprawą centralną, ale wolność pojęta w sposób realny, bo mogą być w jakimś kraju wszelkie swobody, ale ktoś, kto się urodzi w sferze nędzy czy w regionie, gdzie dochód na głowę jest wielokrotnie niższy
niż w metropolii, taka realna wolność jednostki jest nieporównanie mniejsza, często jest w ogóle zniesiona” – mówił Kaczyński.

Grażyna Gęsicka, była minister rozwoju regionalnego, zaznaczyła, że PO prezentuje w swoim raporcie „Polska 2030” model polaryzacyjno-dyfuzyjny rozwoju naszego kraju. Zakłada on, że wzrost gospodarczy w największych metropoliach ma oddziaływać na słabsze regiony, powodując ich rozwój. Model ten zakłada więc wzmocnienie tych metropolii i lokowanie tam inwestycji, zwłaszcza w wysokie technologie, naukę i infrastrukturę.
„PO uważa, że z czasem dokona się dyfuzją, czyli samorzutne rozprzestrzenienie się owoców wysokiego wzrostu metropolii na wsie i małe miasta w ich obrębie” – mówiła Gęsicka.

Jednak należy mieć wątpliwości co do słuszności takiego modelu. Według Gęsickiej, to państwo musi dokonać rozdziału dochodu wytworzonego w metropoliach i skierowania go do słabszych ośrodków, aby wesprzeć ich rozwój i wyrównać szanse cywilizacyjne. W przeciwnym wypadku – zakładana przez rząd dyfuzja rozwoju się nie dokona.

Gęsicka zwraca uwagę, że rozwój gospodarczy Polski może być dokonany poprzez aktywniejszą politykę wobec Unii Europejskiej, aby wykorzystać wszystkie możliwości płynące z naszego członkostwa we Wspólnocie.

Dotyczy to m.in. wzrostu uczestnictwa polskich naukowców w unijnych programach dotyczących innowacji technologicznych. „Tego, niestety, do tej pory nie mamy; nasi naukowcy w niewielkim stopniu wykorzystują te możliwości, które UE stwarza w tym obszarze” – stwierdziła. Należy także bardziej aktywnie zapobiegać uchwalaniu kosztownych dla polskiego przedsiębiorcy dyrektyw UE i podejmować zabiegi o zmianę unijnych dyrektyw środowiskowych utrudniających inwestycje w Polsce. Gęsicka podkreśla także, że państwo powinno tworzyć programy rozwojowe przekraczające granice województw, a także aktywizować społeczności lokalne.

Stanowisko PiS to efekt konferencji programowej „Rozwój Polski – regiony i metropolie”.

.

Zenon Baranowski • Nasz Dziennik

Reklama

Możliwość komentowania Czym się odróżnić od Platformy? została wyłączona

%d blogerów lubi to: