Generał i Marszałek

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 7 grudnia 2009

Wkrótce ukaże się grudniowy numer „Biuletynu IPN”, w którym publikuję pełny zapis rozmowy, jaką w nocy
z 8 na 9 grudnia 1981 r. gen. Wojciech Jaruzelski przeprowadził z dowódcą wojsk Układu Warszawskiego marszałkiem Wiktorem Kulikowem.

To jeden z dwóch najważniejszych dokumentów na temat realności zagrożenia sowiecką interwencją w końcu 1981 r., jakie dotąd ujrzały światło dzienne. Drugim jest protokół sowieckiego Politbiura z 10 grudnia 1981 r., który przed szesnastu laty przywiózł do Polski prezydent Rosji Borys Jelcyn. Notatkę z rozmowy Jaruzelski-Kulikow wydobył od jej autora, gen. Wiktora Anoszkina (w 1981 r. był adiutantem Kulikowa), polski reżyser Dariusz Jabłoński, zbierający materiały do filmu dokumentalnego o płk. Ryszardzie Kuklińskim.

Wymowa obu sowieckich dokumentów jest jednoznaczna, oba też – choć pochodzą z różnych źródeł – wzajemnie się uzupełniają, co podnosi wiarygodność notatki Anoszkina.

W trakcie nocnej rozmowy Jaruzelski poprosił Rosjan o pomoc militarną w przypadku, gdyby opór przeciwko stanowi wojennemu – który miał zostać wprowadzony w trzy dni później – okazał się zbyt silny w stosunku do możliwości bezpieki, milicji i wojska.

„Strajki są dla nas najlepszym wariantem.– mówił Jaruzelski do Kulikowa – Robotnicy pozostaną na miejscu. Będzie gorzej, jeśli wyjdą z zakładów pracy i zaczną dewastować komitety partyjne, organizować demonstracje uliczne itd. Gdyby to miało ogarnąć cały kraj, to wy (ZSRR) będziecie nam musieli pomóc. Sami nie damy sobie rady”.

Kulikow nie mógł jednak obiecać Jaruzelskiemu pomocy bez zgody swoich szefów w Moskwie. Ci zebrali się na posiedzeniu Politbiura 10 grudnia 1981 r., a ich dyskusję tak podsumował Michaił Susłow (w tym czasie faktycznie osoba nr 2 w sowieckim kierownictwie po schorowanym Leonidzie Breżniewie):

„Myślę więc, że wszyscy tutaj jesteśmy zgodni, iż w żadnym wypadku nie może być mowy
o wprowadzaniu wojsk”
.

Jeden ze współpracowników Jaruzelskiego, gen. Mirosław Milewski, tak zareagował na wiadomość o stanowisku Kremla: 

To dla nas straszna nowina! Przez półtora roku paplanina o wprowadzeniu wojsk – wszystko odpadło. Jaka jest sytuacja Jaruzelskiego?”.

13 grudnia okazało się jednak, że nie była ona najgorsza – generał poradził sobie sam z solidarnościową zarazą.

.

Antoni Dudek • salon24.pl

Politolog i historyk, dr hab., wykładowca UJ i doradca Prezesa IPN

* * *

Historyk pisze, a media słowa niosą (albo nie). Kiedy przed rokiem opublikowałem na łamach tygodnika „Wprost” obszerne fragmenty rozmowy Jaruzelskiego i Kulikowa z 9 grudnia 1981 r. wydawało mi się, że wywoła to duże zainteresowanie mediów. Reżyser Dariusz Jabłoński, który uzyskał od gen. Wiktora Anoszkina  jego dzienniki robocze, obawiał się wręcz, że ta publikacja przesłoni prapremierę kinowej wersji jego filmu dokumentalnego o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim. Okazało się jednak, że zainteresowanie było dość ograniczone. Uznałem wówczas, że sprawy związane z tym co wydarzyło się w grudniu 1981 r. są po prostu dla mediów coraz mniej istotne. Myślałem tak do wczoraj, kiedy dosłownie przywaliła mnie lawina medialnego zainteresowania, jaką wywołał mój poprzedni wpis na blogu i będąca jego konsekwencją niewielką notka w Rzeczpospolitej.
Przez pierwszych kilka godzin starałem się wyjaśniać kolejnym dzwoniącym do mnie dziennikarzom, że najważniejsze fragmenty notatki Anoszkina ukazały się w ostatnim numerze „Wprost” z 2008 r., ale gdy dwóch z nich powiedziało mi, że to i tak ma być dzisiaj (czyli 8 grudnia) news, w końcu skapitulowałem. Cóż, wszak sam chciałem, aby informacja o pełnej edycji tego ważnego dokumentu dotarła do zainteresowanych. Sądząc po liczbie portali na których można dziś przeczytać ten tekst (z moim wstępem na www.ipn.gov.pl) cel został osiągnięty.
Co oczywiste pojawiły się już pierwsze głosy krytyki. W „Polsce. The Times” gen. Florian Siwicki stwierdził, że „historycy cywile plączą pomoc militarną z wojskową” i w rzeczywistości Jaruzelskiemu chodziło w rozmowie z dowódcą wojsk Układu Warszawskiego „o specjalne paliwo czy części zamienne”. Ta linia obrony Siwickiego zupełnie mnie nie dziwi, zaskoczyła mnie natomiast Dominika Wielowieyska, która dziś rano w TOK FM podążyła tym samym tokiem rozumowania mówiąc, że mogło chodzić o pomoc gospodarczą. Muszę przyznać, że taka interpretacja tej rozmowy zrobiła na mnie spore wrażenie. Ciekaw jestem jakie będą następne.
.
Antoni Dudek • salon24.pl


Reklama

Możliwość komentowania Generał i Marszałek została wyłączona

%d blogerów lubi to: