Szlag mnie trafia!

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 18 grudnia 2009

Przychodzą takie chwile, kiedy po prostu mam dość. Kiedy jak na dłoni widać całą beznadzieję, którą tu sobie stworzyliśmy. Kiedy nasze państwo jak na dłoni okazuje swoją bezsiłę, zakłamanie, podłość i głupotę.

Zaczęło się stosunkowo niewinnie. Propagandzista stanu wojennego, człowiek mierny i nikczemny, został zaproszony w sobotę do jednej z wiodących stacji telewizyjnych. Tytułowano go ministrem i spijano słowa z ust.
W sumie to nic takiego – nasza polska norma.

Trochę się zagotowałem, gdy człowiek zwany dziennikarzem roku (niejednego zresztą) zaprosił w poniedziałek do studia jednego z największych zdrajców w naszej historii i urządził mu akademię ku czci. I, jak słyszałem, bo przecież programów tego pana od dawna już nie oglądam, ponad 80 % jego widzów uznało, że zdrajca jest w porządku.

Oba te wydarzenia miały uczcić rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Ale to przecież norma. Nic nowego.
Od dwudziestu lat tak jest.

Kiedy jednak we wtorek sąd apelacyjny orzekł (w moim między innymi imieniu), że zakatowanie maturzysty przez milicjanta na komisariacie tylko dlatego, że był synem opozycjonistki, nie jest zbrodnią komunistyczną, to się we mnie zagotowało! To co zdaniem wysokiego sądu taką zbrodnią jest?!

Potem przyglądałem się, jak nasze państwo nie jest sobie w stanie poradzić z kilkoma centymetrami śniegu.
W sumie nic nowego. Nie urodziłem się wczoraj. Powinienem był się przyzwyczaić.

A dziś rano zostałem dobity…

Najpierw dobił mnie wicepremier, szef partii koalicyjnej, który przyszedł do internautów ze skargą, że koalicjant robi w konia. Że za czymś tam koalicjant nie głosował, żeby nie zaszkodzić biznesowi, który tego koalicjanta wspiera. Pomyślałem sobie, że są pewne granice naiwności, po przekroczeniu których ludzie nie powinni być wpuszczani do rządu, ale że to niestety pobożne życzenia.

Potem dowiedziałem się, że nie potrafimy nawet upilnować napisu nad bramą obozu w Auschwitz.
I że znowu będzie ogólnoświatowe drwienie, rżenie i wyzywanie nas od antysemitów. No i trafił mnie szlag.

A ja naiwny myślałem, że po aferze Rywina nigdy już nie wrócą lata dziewięćdziesiąte.

Jest gorzej! Jest dużo gorzej…

.

Defetyk • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Szlag mnie trafia! została wyłączona

%d blogerów lubi to: