Polska – cholerne państwo policyjne

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 29 grudnia 2009

Właśnie trafiłem na informację – lepiej późno niż wcale – o tym, że lyberalna Platforma Obywatelska przeforsowała w Sejmie nowelizację ustawy o strażach gminnych.

Czytam artykuł na ten temat (m.in. w Gazecie Prawnej On-line) i PO PROSTU OCZOM NIE WIERZĘ!

Nie wierzę, że jesteśmy społeczeństwem do tego stopnia zbydlęconym, żeby nie zareagować na tak bezczelne ograniczenie naszej wolności osobistej. Ta nowelizacja powinna wywołać karczemną awanturę zakończoną likwidacją straży miejskich w całej Polsce, tymczasem jesteśmy świadkami rozbudowy równoległej, kolejnej służby parapolicyjnej, mającej z roku na rok większe uprawnienia. Zaczęło się od ścigania podstarzałych przestępczyń sprzedających pietruszkę i czosnek, potem niedorobionym gliniarzom dano pistolety gazowe i fotoradary (koszmarne kuriozum!). Teraz byle chłystki, wobec których jedynym kryterium zatrudnienia jest niekaralność i szerokie plecy u lokalnego – gminnego czy miejskiego – kacyka, będzie mógł traktować każdego z nas jak szeryf z amerykańskiego westernu.

Czyli w mordę, ręce za głowę i na glebę!

Oto dotychczasowe uprawnienia „wysoko wyszkolonych” i „kompetentnych” strażników miejskich:

– udzielanie pouczeń,
– legitymowanie osób,
– ujęcie osób stwarzających zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego oraz mienia,
– nakładanie grzywien w postępowaniu mandatowym,
– dokonywanie czynności wyjaśniających,
– kierowanie wniosków o ukaranie do sądu, oskarżanie przed sądem i wnoszenie środków odwoławczych,
– usuwanie źle zaparkowanych pojazdów i ich unieruchamianie przez blokowanie kół,
– wydawanie poleceń.

Dosłownie każdy z tych punktów mógłby być doskonałym pretekstem do rozpoczęcia dyskusji o absurdzie, jakim jest istnienie straży miejskiej/gminnej w ogóle. Jedynym, który jako tako się broni, jest punkt dot. usuwania źle zaparkowanych pojazdów, a i to – z punktu widzenia zadań Policji – jest wątpliwe. Reszta to dowód na to, że z mocy „boskiego” natchnienia i nadania władza tych kilkuset bęcwałów zasiadających w Sejmie nad „wybierającymi” ich Obywatelami jest praktycznie całkowita. Cał-ko-wi-ta!

TO JEST DRAMAT!

Nikt nas nie pyta, czy godzimy się na rozwiązania, które czynią w coraz szerszym zakresie z każdego obywatela tego kraju jakąś groteskową trzodę chlewną, którą byle bałwan w idiotycznym uniformie może lać kijem po grzbiecie i egzekwować posłuszeństwo. Czym innym jest nadawanie uprawnień de factopolicyjnych praktycznie zupełnie przypadkowym ludziom– często długowłosym, 22-23 letnim blond-pipciom? Nazwijcie mnie szowinistą, ale właśnie te panienki są najczęściej najbardziej bezczelnymi i butnymi funkcjonariuszami, jak gdyby swój wątpliwy autorytet chciały podbudować pseudosurowością i całkowitym brakiem świadomości,kto finansuje ich płace.

Od 24 grudnia 2009 r. strażnicy będą mogli dodatkowo:

– zwracać uwagę (sic!),
– ostrzegać lub stosować inne środki oddziaływania wychowawczego (sic!),
– dokonywać kontroli osobistej (sic!),
– przeglądać zawartość podręcznych bagaży (sic!).

Jak to mówią Amerykanie – what the fuck?! Kim, do cholery, jest strażnik miejski i skąd pochodzi jego autorytet, by miał prawo mnie rewidować, obmacywać, sprawdzać moje bagaże (w tym przewożone samochodem), czy torbę z zakupami? Kim jest facet czy pipcia, żeby dorosłego, wolnego człowieka napominać,  czyli – znając polskie realia i profil psychologiczny przeciętnego strażnika –opieprzać i ustawiać po kątach jak uczniaka za niepodporządkowywanie się poleceniom „waaaadzy”? Władzy całkowicie niekontrolowalnej i mającej za nic ludzkie prawo do poszanowania wolności osobistej? Jaki mandat mają samorządy, by Obywateli, którym mają tylko i wyłącznie służyć, w jakiolwiek sposób kontrolować, przymuszać i napominać?Czy kuriozalnie nie brzmi niezdefiniowany zapis o „stosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego”? Co to właściwie znaczy?

Mam wrażenie, że komuś się zdrowo popieprzyło pod sufitem – i to nie jestem ja!

Co to jest, żeby jakaś nie wiadomo czyja i nie wiadomo skąd pochodząca władza, wychowywała utrzymującego ja Obywatela?! Naszym „drogim” (dosłownie i w przenośni) „reprezentantom” chyba zupełnie odbiła palma! Niczym innym jest wymyślanie coraz bardziej idiotycznych ograniczeń wolności człowieka – a wszystko to dzieje się jak zwykle w imię „poprawy bezpieczeństwa” i tym podobnych dyrdymałów. Tymczasem pętla zniewolenia, wynikającego z całkowitej bezkarności ponoć demokratycznie wybranych władz, zaciska się coraz bardziej. Wystarczy posłuchać na YouTube eurodeputowanego Nigela Farage, i zobaczyć kpiące miny wszelkiej maści totalitarnych lewaków pokroju Barroso czy Cohn-Bendita. Przecież realizowana przez nich i im podobnych wizja UE (i praw człowieka w ogóle) doskonale koresponduje z tym, co wyznawali w młodości. Novum jest tylko, po raz pierwszy w  historii, bezkrwawa metoda wprowadzenia ich marksistowsko-trockistowskich, młodzieńczych wizji. Bezkrwawa oczywiście, jeśli nie liczyć szerokiego i skutecznego promowania aborcji i eutanazji… Wszystko za zgodą i ku aplauzie sprowadzanych do roli bydła nieświadomych społeczeństw, histerycznie bojących się jednego czy dwóch zamachów terrorystycznych w ciągu roku – ale to temat na osobny wpis. W Stanach nie jest wiele lepiej lepiej, choć tam „demokratyczną” paranoję skutecznie hamuje zdrowa na umyśle konserwatywna i uzbrojona część społeczeństwa. W każdym razie, opatrzony już chyba wszystkim Orwell się kłania.

Ad rem – skandalem jestrozszerzanie uprawnień straży miejskiej i tworzenie armii quasi-gliniarzy, którzy mając coraz szersze, bardziej policyjne uprawnienia, nie podlegają ustawie o Policji, i warunkom koniecznym, jakie spełniać musi kandydat na policjanta (szczegółowe badania psycho-fizyczne). Jeśli – w warunkach teoretycznie ścisłej kontroli – można mieć tyle zastrzeżeń do jakości polskich kadr policyjnych, to Czytelnikowi pozostawiam wniosek, jakie były, są i będą w przyszłości kadry służby porządkowej, w której jedynymi kryteriami przyjęcia są szerokie plecy, niekaralność i ukończone 21 lat.

Zainteresowanym polecam linki do ustawy o straży gminnej, link do nowelizacji ustawy o strażach gminnychi do artykułu ze stron krakowskiej straży miejskiej, pełnego bełkotliwych bzdur o „wypełnianiu służebnej roli wobec społeczności lokalnych” i będącego dowodem na to, w jakim matrixie funkcjonują ci ludzie.

Dzięki wielkie za taką „służebność”…

Najgorsze jest to, że klamka zapadła i mogę sobie wrzeszczeć, ile wlezie. Czy naprawdę jest w tym kraju tak niewielu ludzi myślących podobnie?

I pomyśleć, że to pisiory mieli być zamordystami…

.

MisQot • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Polska – cholerne państwo policyjne została wyłączona

%d blogerów lubi to: