Zazgrzytało na Platformie

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 31 grudnia 2009

W polityce trzeba mieć klasę. Ostatnie wydarzenia w komisji śledczej pokazały, że Platformie jej zabrakło.

Co decyduje o popularności w polityce? Nad precyzyjną odpowiedzią na to pytanie głowią się tabuny PR-owców
i doradców różnych partii. Bo decydują oczywiście różne rzeczy. Ale jedna z nich jest szczególnie ważna i przez nikogo niekwestionowana. To wiarygodność.

SLD przegrało przed laty przede wszystkim dlatego, że jego liderzy zostali przyłapani na kłamstwach i ukrywaniu niewygodnych spraw, takich jak afera Rywina. Andrzej Lepper przegrał dlatego, że jego wyborcy zobaczyli, iż nie jest żadnym obrońcą zwykłych ludzi, tylko facetem łasym na przywileje władzy i wdzięki młodych kobiet.
A Platforma przegra wtedy, gdy ludzie zobaczą, że za okrągłymi zdaniami Donalda Tuska kryje się rzeczywistość skrajnie od tych zdań różna.

Platforma jeszcze nie przekroczyła tej granicy. Ale jest już bardzo blisko. A to za sprawą praktyki w hazardowej komisji śledczej. Tam przedstawiciele Platformy kpią w żywe oczy z październikowej deklaracji Tuska, że PO będzie wyjaśniać aferę hazardową niezależnie od tego, w kogo ona uderzy. Za pomocą forteli wykluczają z komisji posłów PiS. Przesłuchują Zbigniewa Wassermanna w taki sposób, że na odległość czuć, że nie chodzi o wyjaśnienie czegokolwiek, tylko pognębienie rywala politycznego.

To prosta droga do definitywnej i nieodwracalnej utraty wiarygodności. I gdyby nawet okazało się, że w aferę hazardową umoczonych jest wielu polityków PO, uczciwe wyjaśnienie tego nie zaszkodzi Platformie tak, jak kręcenie i gra na czas w komisji śledczej. Z drugiej strony trudno się praktyce PO dziwić. Nie od dziś wiadomo,
że nikt nie jest w stanie bardziej zaszkodzić partiom, niż one same sobie.

.

Piotr Śmiłowicz • newsweek.pl

Reklama

Możliwość komentowania Zazgrzytało na Platformie została wyłączona

%d blogerów lubi to: