Co ma do ukrycia Grzesiek i Donek?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 6 stycznia 2010

Żarty na temat komisji hazardowej już były. A teraz trzeba zadać kilka poważnych pytań na jej temat. 
I przestać udawać, że to, co wyprawiają panowie Sekuła czy Urbaniak jest tylko kwestią smaku.

Problem jest bowiem o wiele poważniejszy. Zawrzeć go zaś można w jednym krótkim pytaniu: cui bono?

Kto odniesie korzyści z tego, że komisja się skompromitowała?

Odpowiedź jest dość oczywista. Największym beneficjentem tego, że zamiast zajmować się Rychem, Zbychem, Grześkiem i Donkiem (co do którego istnieją poważne podejrzenia, że był źródłem przecieku) zajmuje się kwestią wykształcenia Beaty Kempy jest PO.

To ta partia, jeśli uda jej się skompromitować komisji, zyska tyle, że jej brudne sprawki nie będą rozpatrywane.
I nie wyjdzie na jaw skala degrngolady, która dotknęła partię.

I nie jest to przesada. Koszty wizerunkowe, jakie ponosi PO są bowiem spore. Teraz już nawet publicyści spod znaku „Tusku musisz” zaczynają przyznawać, że harce Sekuły, Urbaniaka i Neumanna to przesada, że nie ma powodów,
by Kempa i Wasserman nie zasiadali w komisji.

Krytyka sypie się także ze strony opozycji (niewykluczone, że posłowie PiS wrócą do komisji wbrew woli PO).

Premierowi coraz częściej stawia się pytania (łagodnie, żeby Donald się nie zdeberwował) o wiarygodność jego obietnic wyjaśnienia sprawy.

Jeśli zatem nic się nie zmienia, to znaczy to – ni mniej ni więcej – że premier i szef klubu PO G mają świadomość,

że lepiej dla nich jest zebrać teraz gromy, niż doprowadzić do wyjaśnienia sprawy.

Mniejszą ceną jest bowiem krytyka niż prawda o Zbyszku. A to rodzi podejrzenia, że skala (ale i zasięg) powiązań polityków PO z „biznesem”, ilość pisanych na zamówienie ustaw jest o wiele większa, niż dotąd udało się pokazać.

Gdyby było inaczej, gdyby chodziło tylko o Mirka i Zbyszka, a nie także o Grześka i Donka (a także o innych już bez imion) to komisja pracowałaby pełną parą, a nie kompromitowała się przesłuchaniem w sprawie wykształcenia Kempy.

Wiele wskazuje więc na to, że sprawy tej nie da się wyjaśnić bez odsunięcia PO i premiera Donalda Tuska
od władzy…
.

Tomasz P. Terlikowski • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Co ma do ukrycia Grzesiek i Donek? została wyłączona

%d blogerów lubi to: