Czy PO to Świnia? To wszystko mafia!

Posted in ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 23 stycznia 2010

Przeglądając wiersze Jonasza Kofty zauważyłem dwa ciekawe wiersze, które pasują jak ulal do partii cudów Donka, Zbysia, Mira, Grzesia… i kogo tam mają na bieżąco!

Przyjemnej lektury na czas dany nam przez „bohaterow” spotkań na cmentarzach, a chorych na brak milonow!

Tusk, Schetyna, Palikot(jego łeb to swinia), Chlebowski, Drzewiecki i całe WSI z Komorowskim, Dukaczewskim, Millerem, Kwaśniewskim, Mazowieckim to jeszcze nie całość tej mafii, co trzyma POLSKĘ za gardło, żądając więcej pieniędzy, fabryk i hut!

Nam pozostaje praca – o ile ta banda zezwoli nam pracowac – w zagrabionym majątku!!!

.

Mafio -smacznego!!

.

Świnia

Tej rewolucji
W ewolucji
Nie przewidziałeś Darwinie
Z obywatela
Na konsumenta
A z konsumenta
Na świnię

Świnia nie marzy nigdy o niczym
Świnia stworzeniem jest tajemniczym
Ujawnia swoją świńską treść
Kiedy coś można mieć lub zjeść

Być może jest to poza tematem
Bywają także świnie rogate
Być może świnia nonkonformistką
Gdy ma apetyt na wszystko

Tej rewolucji…

Świnia jest czasem na chorobie
Na ogół stoi wiernie przy żłobie
Ściele się wtedy gęsty trup
Gdy się spotkają świnia i żłób

Świnia żłobowi nie przeszkadza
Żłób nawet świnię ceni
Świniom apetyt – żłobom władza
A ludziom kraina cieni

Tej rewolucji…

Fakt, że gdy czasem żłoby są puste
Świnia w duchową wpada rozpustę
Znowu swój ryj zamienia w nos
Dobywa z siebie ludzki głos

Obywatele! Zaświniłem!
Nie byłem społecznie świadom
Dajcie, jak chcecie, kopa w tyłek
Lecz poczęstujcie czekoladą

Tej rewolucji…

Coda:
Pieśni o świni zabrakło słów
I w tym milczeniu jest puenta
Świnia, gdy widzi pełny żłób
Kompletnie nic nie pamięta

.

To wszystko mafia

Nikt nie mówi
Wszyscy się boją
Prawda się kryje
Pod sedna dnem
Zmącę wam wodę
Świętego spokoju
Bo się nie boję
I wiem
To wszystko mafia

To wszystko mafia
Że wódka droga
łże nowa
Ortografia
Kiedy napiszesz
Niewinnego coś w klozecie
Mafia odczyta
Zapamięta cię i zgniecie
Że dewiz nieustannie czujesz brak
To wszystko mafia

Cholerny gang
Wstaję rano
Tnę się żyletką
Myję szyję
Śniadanie jem
Z tej świadomości
Chudnę i tyję
Lecz się nie boję
I wiem
To wszystko mafia

To wszystko mafia
Że szukam tyle
W złotej żyle
I nie trafiam
Że się zamęczam, że się rzucam
Lak w chorobie
lecz co ja zrobię
Kiedy mafia
Jest przy żłobie
Że życie się układa tylko w snach
To wszystko mafia

Cholerny gang
W tym humorze
Coraz gorzej
Ponuro płynie
Dzień za dniem
Ja stanę Zorrem
Się wieczorrem
Bo się nie boję
I wiem
To wszystko mafia

To wszystko mafia
Że nie przyjęli
Na spikera
Mnie do radia
Że mnie dyrektor
Znowu wezwał na rozmówkę
I że mamusia
Upuściła
Mnie na główkę
I że dziewczynka nie mówi tak
To wszystko mafia

Cholerny gang
Się zmówili
Na mnie jednego
Dlatego tak
Nerwowo drżę
Chcą mnie wykończyć
Zbuntowanego
Bo się nie boję
I wiem
To wszystko mafia

To wszystko mafia
Że nawet szóstka
W totolotka się nie trafia
Że kupon oddasz
Że poczekasz
Do niedzieli
Nie wygrasz nigdy
Twoją forsę mafia dzieli
Ten milion, co go miałam, trafił szlag
To wszystko mafia

Cholerny gang

.

Errata • blogpress.pl

Reklama

Możliwość komentowania Czy PO to Świnia? To wszystko mafia! została wyłączona

%d blogerów lubi to: