Decyzja Tuska spóźniona o 2 lata

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 29 stycznia 2010

Tusk popełnił straszliwy błąd, którego Polacy nie powinni mu nigdy wybaczyć.

Kilkakrotnie wypowiadałem się na różnych blogach, iż Tusk powinien już dawno ogłosić, że nie będzie kandydował
w przyszłych wyborach prezydenckich.

Ogłosił to teraz, kiedy do wyborów pozostało w sumie niewiele czasu.

Tusk popełnił straszliwy błąd, którego Polacy nie powinni mu nigdy wybaczyć.

Przyjmijmy hipotetycznie, że Tusk ogłasza swoją decyzję niedługo po wygraniu przez PO wyborów parlamentarnych.

PR – owski sztab Tuska nie ma w zasadzie powodów, aby toczyć totalną wojnę z pałacem prezydenckim.
Nie ma wojenek o krzesła, podkradania samolotu, nie ma tych seansów nienawiści, oszczerstw i kpin.

Prezydent, nie mając w Tusku konkurenta do fotela, także nie ma potrzeby zaostrzania retoryki.

Możliwość dogadania Tuska z Lechem Kaczyńskich się w wielu ważnych sprawach jest o wiele bardziej realna.

Oczywiście, pewno nie byłoby tak idealnie, ale natężenie konfliktu byłoby o rząd wartości mniejsze.

Tusk miałby szansę zająć się na serio rządzeniem i naprawianiem kraju, zamiast trząść się o słupki w prezdenckich sondażach i napuszczać Palikota, by znowu dołożył prezydentowi.

Byłoby normalniej i spokojniej.  A tak świadomość jednej i drugiej strony, że Tusk jest pretendentem to fotela prezydenckiego kładła się długim cieniem na polską scenę polityczną, wymuszając skrajnie wyniszczającą  
dla standartów demokratycznego państwa, przedwczesną kampanię prezydencką..

Gdyby po wygranych przez PO wyborach (lub nawet parę miesięcy poźniej) stać by go było na powiedzenie siedmiu słów: „nie będę kandydował na urząd Prezydenta Polski”, to bylibyśmy dzisiaj dużo dalej.

Tusk przez swoją ambicję jest winien permamentnego upadku standartów, brutalizacji życia politycznego, schamienia języka i pogłębienia się polaryzacji. postaw Polaków.

Co z tego, że Tusk ogłosił wczoraj, prawdopodobnie pod wpływem afary hazardowej, że nie będzie kandydował? Mleko się już wylało, czy jak kto woli, musztardę niby doniesiono, ale po obiedzie.

Jedyna pociecha to fakt, że nie będziemy mieli Tuska za prezydenta.

I pewność, że odejdzie w niesławie, jako facet, który dostał swoją szansę od losu, ale wykorzystał ją do leczenia swoich kompleksów i zaspakajania ambicyjek, nielicząc sie z kosztami, jakie ponieśliśmy przez to wszyscy.

.

jacek syn alfreda • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Decyzja Tuska spóźniona o 2 lata została wyłączona

%d blogerów lubi to: