Sytuacja polityczna w Platformie

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 31 stycznia 2010

Spróbuje po dzisiejszej wypowiedzi Posła Mężydło scharakteryzować co się dzieje w Platformie.
Więc po kolei. Czym jest Platforma, kim są posłowie Platformy.

Platforma składa się z dwóch rodzajów członków i posłów.
Pierwsze tych, których znamy czyli mira, zbysia, grzesia, nowaka, grasia.
Czyli cały ten polityczny twardy korzeń Platformy, zarząd, drużyna Tuska czy jak ich tam zwał.
To są ci którzy są w każdej partii, przyklejają się aby zwyczajnie kręcić lody. Tylko że w PełO tego rodzaju politycy dorwali się do samej góry, są szefami klubów, skarbnikami, ministrami. Oni nie działają lokalnie ale w skali globalnej.
To jest jedna połowa PO.

Druga połowa PełO jest to ta lepsza połowa, którą się pokazuje po to, aby przyciągnąć elektorat i aby wygrywać wybory, mamić wyborców.
To są różnego rodzaju posłowie celebryci, artyści, sportowcy, dziecięce twarze w stylu Gowina. Tacy idealiści i jednocześnie ludzie uczciwi którzy jeszcze w coś wierzą.

Afera hazardowa ukazała tym drugim, że są zwyczajnie wykorzystywani, sterowani do tego, aby Ci pierwsi robili to, co obserwuje cała Polska słuchając zeznań przed komisją.
Ci pierwsi szefują PełO, oni mają wpływ na kształt partii, kto gdzie i jak znajdzie się na listach itp. Drudzy służą jako wabik dla wyborców.
Drudzy zaczynają sobie zdawać z tego sprawę. Gowin (dostaliśmy w zęby), Mężydło, inni są również rozgoryczeni, anonimowo mówią dziennikarzom że już mają dosyć.

I teraz mamy sytuację w której Tusk kandyduje na urząd  Prezydenta RP.
Sytuacja w której przegrywa czy też wygrywa jest dla PełO tak samo zgubna.
Ponieważ jedna i druga sytuacja sprawia iż tusk zostaje odsunięty od wpływu na partię. Przegrywając zostaje odsunięty automatycznie i wygrywając zostaje zmarginalizowany. Przecież on jako Prezydent nie może być partyjny, nie może się wtrącać. Tak argumentował sam to teraz inni będą go w ten sam sposób marginalizować.

Tusk traci pozycję w partii. Automatycznie miry, grzesie, zbysie, nowaki, grasie zyskują całkowitą nad nią kontrolę. Ci drudzy już takich przekrętów nie chcą firmować. Co się wtedy dzieje. Normalnie część by poszła do PiSu, ale kampania obrzydzenia skutecznie tę drogę zablokowała, a tak byśmy mieli odejścia z partii, dużo posłów niezżeszonych. Jedym słowem nowe wybory, albo takie bujanie się do kolejnych.

Jedyna dobra decyzja dla Partii to jest właśnie brak kandydowania i zostawienie status quo, bo tusk jest postrzegany jako ten uczciwy i Ci uczciwi z PełO mogą jeszcze tym się asekurować. Jesteśmy z PełO bo jesteśmy z Tuskiem. Gdy zabraknie tego postrzegania, tego argumentu PełO z grzesiem, mirem, zbysiem będzie postrzegana w całości jako partia lodziarzy.

Natomiast to, że tusk wiedział już w kwietniu co zrobi w styczniu, to jest taka bujda, że tylko dosłowny leming, fanatyk PełO może w to wierzyć. Gdyby tak było. PełO od prawie roku przygotowywałaby nowego kandydata. Gdyby decyzja była w kwietniu to dzisiaj w momencie ogłaszania decyzji przez Tuska obok niego stałby kandydat.
To było by naturalne wtedy i profesjonalne, nikt by nie zarzucił przykrywania afery hazardowej, czy innych ukrytych celów.

Na teraz, dzięki obecności i wpływowi Tuska na PełO jest balans między tymi dobrymi, a tymi złymi.
Między tymi co jednak chcą, a tymi lodziarzami i hazardzistami. Panuje symbioza.

I teraz pytanie kto będzie kandydatem PełO na wybory.
Nowy kandydat może i pewnie zakłóci ten stan równowagi.

I kto będzie kandydatem, stawiam na jakiegoś z kapelusza wyciągniętego polityka, albo jakiegoś autoryteta,
tak aby nie wkurzyć jednej czy też drugiej frakcji w PełO.

.

go-kasacji • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Sytuacja polityczna w Platformie została wyłączona

%d blogerów lubi to: