Bezpieka wobec mniejszości narodowych

Posted in ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 20 marca 2010

Nakładem Instytutu Pamięci Narodowej ukazał się w 2009 roku zbiór artykułów dotyczących stosunku bezpieki wobec mniejszości narodowych w PRL. W publikacji „Aparat Bezpieczeństwa Polski Ludowej wobec mniejszości narodowych i etnicznych oraz cudzoziemców” historycy przybliżyli stosunek komunistycznego aparatu terroru na przestrzeni 50 lat po II wojnie światowej do Niemców, Litwinów, Białorusinów, Cyganów, Ukraińców, Greków i Macedończyków.

Po II wś na Dolnym Śląsku znajdowało się 2 miliony Niemców. Początkowo Niemcy nie chcieli opuszczać ziem zachodnich, z czasem gdy zaczęła im doskwierać bieda (wynikająca z komunistycznej okupacji Polski) byli bardzo zainteresowani emigracją. Celem emigrujących Niemców była przede wszystkim angielska strefa okupacyjna, migracji do strefy radzieckiej unikano. Migrujących Niemców okradała po drodze Milicja Obywatelska. Niemców wysiedlano na zachód w sposób zorganizowany przez punkty zbiorcze, pociągów z transportami migrantów pilnowali funkcjonariusze MO, KBW, ORMO, Straży Obywatelskiej złożonej z działaczy PPR.

W Szczecińskim w latach pięćdziesiątych znajdowało się 3644 Niemców. Początkowo w imię dobrosąsiedzkich stosunków z NRD Niemców równouprawniono, pozwolono im tworzyć sieć szkół w PRL, poddawano ich normalnej inwigilacji, a byłych działaczy NSDAP robiono tajnymi współpracownikami bezpieki. Jedną z niemieckich organizacji działających w PRL była Antifa. (s.28) „Organizacja społeczno-kulturalna „Antifa” istniała w Szczecinie w latach 1948-1952. Skupiała miejscowych Niemców zatrudnionych w radzieckich jednostkach wojskowych”.

Na przełomie lat 50 i 70 w Katowicach PZPR obawiała się niemieckiego rewizjonizmu. Ustawodawstwo RFN trwając przy ważności niemieckiej granicy z 1937 roku negowało ważność polskiej granice na Odrze i Nysie. Propaganda PRL doskonale to wykorzystywała przedstawiając Niemcy zachodnie jako kraj rewanżystowski. SB uznawała Niemców za niebezpieczny element podatny na propagandę niemieckich rewizjonistów. W latach 60 Niemcy zauroczeni zachodnioniemieckim dobrobytem uciekali i emigrowali z PRL. Nastroje Niemców podgrzewały zachodnioniemieckie i austriackie rozgłośnie radiowe. SB uznawała ziomkostwa niemieckie za agenturę niemieckiego wywiadu (podstawą do tego było to że ziomkostwa zbierały informacje o sytuacji na ziemiach zachodnich, prowadziły kartoteki ojczyźniane z danymi personalnymi ziomków mieszkających w Polsce). Obawy władz nie były bezpodstawne. W Katowicach Niemcy demonstrowali że są Niemcami. W latach pięćdziesiątych kilkadziesiąt grup konspiracyjnych skupiało 350 Niemców (grupy te jednak nie miały żadnego znaczenia). W latach 60 Niemcy zamiast tworzyć własne konspiracyjne organizacje współpracowali z niemieckim wywiadem.

W latach 1945-1947 partyzanci litewscy często i chętnie chronili się na ziemiach polskich. Wspierała ich tamtejsza mniejszość litewska, a polskojęzyczna bezpieka zwalczała.

Podczas II wś Białorusini kolaborowali i z sowietami i z Niemcami. Po II wś bezpieka ścigała Białorusinów współpracujących z Niemcami.

Romowie w Polsce po II wś dzielili się na pięć grup. Trzy prowadziły wędrowny tryb życia (Polska Roma, Kelderusze, Lowany), dwie osiadły (Bergitka Roma w Karpatach, Sanocka Roma w Rzeszowie). Po II wś cyganie migrowali na ziemie zachodnie, polscy przesiedleńcy postrzegali ich jako element kryminalny. Dla władz komunistycznych Romowie nie stanowili problemu politycznego ale socjalny (politycznie się nie liczyli bo nie mieli swoich przedstawicieli w elicie społecznej, byli zmarginalizowani, byli analfabetami). Władze chciały zlikwidować marginalizacje i odrębność Romów poprzez: rejestracje, osiedlenia, zatrudnienie, alfabetyzacje i udzielanie pomocy socjalnej. Rejestracja zresztą dotyczyła wszystkich obywateli PRL (w tym zbieranie odcisków). By rejestry były aktualne dowody wydawano tylko na 5 lat. Komunistom nie udało się jednak zlikwidować odrębności cyganów.

Większość Ukraińców przesiedlono w ramach akcji Wisła. Komuniści tak rozmieszczali przepędzonych by nie tworzyli skupisk. Bezpieka ścigała ukraińskich nacjonalistów. Pomimo represji ze strony PZPR Ukraińcy nie zaangażowali się w Solidarność.

Bezpieka zwalczyła kościół grekokatolicki jako fundament nacjonalizmu ukraińskiego i agenturę Watykanu. Księża grekokatoliccy byli zamykani w obozach (np. w Jaworznie) i torturowani. Po wyjściu na wolność byli przez lata inwigilowani przez bezpiekę. Niektórzy uwiedzeni wyrazami sympatii ze strony funkcjonariuszy bezpieki szli na współprace z organami bezpieczeństwa.

W latach 1948-1960 po wojnie domowej do PRL przybyło 13.500 uchodźców Greków i Macedończyków oraz 2605 dzieci greckich. Większość z nich byli to komuniści z rodzinami. Największym skupiskiem greckich uchodźców był Dolny Śląsk. Realia życia w państwie komunistycznym spowodowały że prawie połowa wyjechała z PRL. Uchodźcy pomimo swojej komunistycznej tożsamości byli inwigilowani przez SB.

.

Jan Bodakowski

Reklama

Możliwość komentowania Bezpieka wobec mniejszości narodowych została wyłączona

%d blogerów lubi to: