Pieriestrojka w IPN

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 20 marca 2010

Metoda zabetonowania się nie udała, zbyt wielki był protest społeczny; w imię więc walki z „pisowską historią” (śmieszne, bo Prezes IPN jest nominatem Platformy Obywatelskiej), rozpoczął się proces kastrowania IPN i prawdy historycznej, która przecież nie jest własnością żadnej partii politycznej, lecz całego narodu.

Jak kazali, to kazali,
Ogień w oczach Wani błyska –
Kiedy się historię spali –
Karta będzie czysta.

Jacek Kaczmarski, „Pierestrojka w KGB”

Sami wyhodowali potwora i stracili nad nim kontrolę – pisze w GW Ewa Siedlecka, pozytywnie odnosząc się do przegłosowanej ustawy o IPN, która w jej ocenie będzie odtąd instytucją apolityczną , bo nową Radę wybierać będą posłowie, senatorowie
i prezydent tylko spośród osób wskazanych przez apolityczne, eksperckie ciała: PAN, przedstawicieli wyższych uczelni, krajowe rady sądownictwa i prokuratury.

Rzadki to przypadek, gdy politycy dobrowolnie rezygnują z części władzy” – pisze Siedlecka i dalej takiego steku bzdur i niekonsekwencji czytać nie warto.
Bo pierwsze zdanie mówi samo za siebie. Nie chodzi o rezygnację z władzy nad IPN,
ale o kontrolę nad nim, uzależnienie od partii rządzącej jeszcze jednej instytucji, niewygodnej, bo odsłaniającej prawdę; niewygodnej, bo prowadzącej edukację wśród młodzieży, szeroką działalność wydawniczą i wystawienniczą. Dowodem tej kontroli
i uzależnienia od władz są także zmiany ułatwiające odwołanie Prezesa Instytutu, którego sejm będzie mógł dokonać (podobnie jak jego powołania) zwykłą większością głosów.

Metoda zabetonowania się nie udała, zbyt wielki był protest społeczny; w imię więc walki z „pisowską historią” (śmieszne, bo Prezes IPN jest nominatem Platformy Obywatelskiej), rozpoczął się proces kastrowania IPN i prawdy historycznej, która przecież nie jest własnością żadnej partii politycznej, lecz całego narodu.
I jest tylko jedna. Ale PO nie chce tego wiedzieć, podobnie jak rządy po `89 roku, na czele z premierem Mazowieckim i jego apologetą A.Michnikiem, który w rozmowie z J.Urbanem proponuje oczyszczenie instytutu
z gnojów. Tak. Usunąć niewygodnych! Bo dosyć już grzebania w legendach, dosyć polowania na agentów,
dosyć Twarzy bezpieki. Nie będą naszej historii pisać gówniarze z IPN, my ją napiszemy sami!
I będzie to jedyna i obowiązująca.

Gdy w nowej Radzie IPN zasiądą już apolityczni TW profesorowie, wyda się esbecji oryginały dokumentów, gówniarzy zastąpi historykami właściwymi, jak A.Friszke, dotychczasowe publikacje się przemiele,
nastąpi błogi stan amnezji. I dozgonna wdzięczność sitw, które będą rządzić IPN-em.

.

Magda Figurska • prawica.net

Reklama

Możliwość komentowania Pieriestrojka w IPN została wyłączona

%d blogerów lubi to: