Pomóżcie nam uratować IPN!

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 22 marca 2010

Wystąpienie posła Zbigniewa Girzyńskiego w imieniu klubu PiS podczas sejmowej debaty nad projektem nowelizacji ustawy o IPN 7 stycznia br.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
„Niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda/ dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają/ pójdą na twój pogrzeb
i z ulgą rzucą grudę/, a kornik napisze twój uładzony życiorys” – Zbigniew Herbert. (Oklaski)
Będzie troszkę poetycko, ponieważ mój przedmówca to polonista i spróbuję chociaż literaturą przemówić temu człowiekowi i temu ugrupowaniu do rozsądku. Będzie troszkę poetycko, bo te słowa Herberta dzisiaj brzmią złowieszczo, gdyż chcecie doprowadzić do tego, żeby życiorysy można było pisać tylko w uładzony sposób,
bo przecież o życiorys chodzi. W waszej walce o poparcie dla jednego człowieka, Lecha Wałęsy, jesteście w stanie poświęcić wszystko, również waszą pracę. Ta ustawa, którą chcecie wyrzucić do kosza, która od kilku lat służy Polsce, ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, była przyjmowana także waszymi głosami, pana, panie pośle Grupiński, i w dużej części państwa z Platformy Obywatelskiej, którzy jesteście kolejną kadencję posłami
i głosowaliście za nim.

(Poseł Tadeusz Iwiński: Wspólny wstyd.)

A jeżeli chodzi o wstyd, panie pośle, przedstawicielu Lewicy, to powiem tak: powinniście być ostatnimi ludźmi, którzy w tej sprawie zabierają głos.

Krótko będzie o projekcie Lewicy. Macie w swoim klubie troszkę młodych posłów, którzy nie mieli okazji należeć do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Mogliście któregoś z nich dzisiaj tutaj postawić, to nie, musi to być stary, sprawdzony towarzysz. (Oklaski)

Panie pośle Gintowt-Dziewałtowski, niewielu jest na tej sali posłów, którzy na kilka dni przed wybuchem stanu wojennego zostali pierwszym sekretarzem komitetu miejskiego, w pana przypadku w Elblągu.

20 lat temu wyprowadzono z pewnej sali o podobnym kształcie sztandar i zlikwidowano Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Zrobiliście wówczas coś dobrego, chociaż kasa została.

(Poseł Rafał Grupiński: To zostało podpisane przy „okrągłym stole”.)

Jednak IPN zostawcie w spokoju, bo jesteście ostatnimi osobami, pan także, które mogą mówić, i tu pana zacytuję: „o naruszaniu godności i czci osób”. (Oklaski) Trzeba to było powiedzieć w grudniu 1981 r. internowanym w Elblągu, panie pośle.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Powiedział pan także, że za czasów pana prof. Kieresa Instytut w opinii zainteresowanych osób pracował dobrze. Byłem taką zainteresowaną osobą. Przez 3 lata za czasów pana prezesa Kieresa jako historykowi Uniwersytetu Mikołaja Kopernika nie udało mi się otrzymać dostępu do akt IPN-u.

(Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: I słusznie.)

Dzisiaj siedzę w czytelni Instytutu Pamięci Narodowej jako jedna z nielicznych osób, a być może jedyna osoba
z tej sali, i powiem tak, obok mnie siedzi Zbigniew Siemiątkowski, który pisze habilitację z Lewicy, siedzi związany
z Platformą Obywatelską prof. Friszke i wszyscy mają dostęp, więc co chcecie otwierać? Każdy, kto profesjonalnie wypełni prosty wniosek, te akta bardzo szybko dzisiaj dostaje. To jest zasługa obecnego kierownictwa Instytutu Pamięci Narodowej, które zgłaszała Platforma Obywatelska, a na które Prawo i Sprawiedliwość zgodziło się kilka lat temu. (Oklaski)

Tym razem będzie Adam Asnyk: Miejcie nadzieję! Nie tę lichą, marną. Miejcie nadzieję. My potrafiliśmy 3 lata temu, gdy uchwalaliśmy ustawę o IPN-ie, mimo że nie musieliśmy tego robić, mieliśmy koalicję i większość w tej Izbie, zwrócić się do was z prośbą o pomoc. Przypomnę, że ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej została przyjęta przez Izbę głosami wszystkich klubów z wyjątkiem Lewicy. Osobiście po tym głosowaniu podszedłem do każdego
z przedstawicieli klubów, także do przedstawiciela państwa klubu posła Karpiniuka, i podziękowałem za to.
Cóż takiego się stało, że dzisiaj staracie się własną ustawę wywrócić do góry nogami? Miejcie odwagę, nie tą jednodniową. Ta odwaga którą wówczas mieliście, minęła. Dzisiaj Kurtyka jest zły, mimo że był dobry,
to wy przychodziliście z jego kandydaturą.

Mówił pan o panu doktorze Grajewskim. Panie pośle, byłem świadkiem, jak w gabinecie, który dzisiaj zajmuje przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej, a wówczas zajmował przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości, pan doktor Grajewski prosił o poparcie dla pana Kurtyki, które już miał z klubu Platformy Obywatelskiej, a o które musiał długo zabiegać i nas przekonywać, bo nie byliśmy wcale do tej kandydatury przekonani, to nie była osoba
w jakikolwiek sposób związana z Prawem i Sprawiedliwością. Jeżeli dzisiaj pan się posługuje taką argumentacją,
tak niesprawiedliwą, to dziwię się panu, że, nie wiedząc, jak to było, bo nie był pan wówczas posłem w parlamencie,
nie sprawdził pan tego. Proszę zapytać doktora Grajewskiego, czy w gabinecie 109…

(Głos z sali: Był.)

…nie przekonywał mnie, pana Gosiewskiego jako przewodniczącego klubu i wiceprzewodniczącego pana posła Kuchcińskiego, bo tak było, panie pośle.

Proszę mieć to na względzie, gdy cytuje pan różne wątki z przeszłości w sposób zmanipulowany. Powiem panu więcej. Jeżeli pan dzisiaj z tego miejsca powiedział, że na 11 członków koalicja wybrała 10, to pan obraża wszystkich 11, także tego jednego, którego pan pominął, bo został on wybrany m.in. moim głosem, bo miałem odwagę złamać wówczas dyscyplinę klubową. Tej odwagi również panu i pana kolegom i koleżankom z klubu
życzę w głosowaniu nad tą szkodliwą ustawą. (Oklaski)

Wspominał pan, panie pośle, o zasługach, których nikt nie kwestionuje, IPN o tym wiele napisał, pana, pana rodziny. Przestańmy własną pieścić się boleścią. To jest ogromna państwa zasługa. Jestem ogromnie wdzięczny panu,
posłom z wielu klubów, także wybranym z listy Lewicy, którzy walczyli o to, żebyśmy dzisiaj mieli suwerenną Polskę.
Powiem tak: był taki piękny bohater naszej historii na przełomie XVIII i XIX w., generał Józef Zajączek, wspaniały, wielki generał, który stracił nogę w walce o wolną Polskę. Potem przyszedł kongres wiedeński, propozycje od cara Aleksandra I i niestety ta jego legenda została bardzo mocno przysłonięta późniejszymi czynami. Powiem tak:
nie idźcie tą drogą. Nie idźcie tą drogą, bo Józef Zajączek był przynajmniej generałem, a pan będzie co najwyżej sierżantem, i to młodszym sierżantem. (Oklaski)

(Poseł Rafał Grupiński: On powinien być księdzem.)

„Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje i przechowywać ideałów czystość”. O tę ideałów czystość apeluję dzisiaj do państwa. Potrafiliśmy wówczas, mając większość w tej Izbie, podejść do posłów Platformy Obywatelskiej,
z którymi łączy nas – jestem przekonany, że nadal łączy – ogromny szacunek do Polski, jej umiłowanie i ogromna wdzięczność wobec całego pokolenia „Solidarności”, do którego wielu z naszych i państwa kolegów miało okazję należeć, a któremu tacy jak ja, którym przyszło już toczyć swoje dorosłe życie w wolnej Polsce, są wdzięczni.
Proszę was, aby nie doszło do tego, żebyście nad tą ustawą musieli głosować wspólnie z tymi, którzy byli pierwszymi sekretarzami partii w stanie wojennym.

Na koniec ten wiersz Asnyka, który cytowałem we fragmentach, dedykuję w całości państwu. Zwracam się, kończąc, z prośbą o refleksję, może nieco emocjonalnie, ale w tej sprawie zawsze jestem troszkę bardziej emocjonalny, bo jestem historykiem, i z prośbą do dziennikarzy, bo historycy są dziennikarzami przeszłości:
pomóżcie nam uratować ten instytut. I moje życzenie: nie chciałbym w trzecim czytaniu z tego miejsca zadedykować państwu fragmentu Cypriana Norwida: „Ciesz się, późny wnuku!…/ Jękły – głuche kamienie:/
Ideał – sięgnął bruku”.

Zróbmy wszystko, aby Instytut Pamięci Narodowej mógł nadal dobrze pełnić swoją rolę.

W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wnoszę o odrzucenie w pierwszym czytaniu zarówno projektu
zgłoszonego przez Platformę Obywatelską, jak i projektu złożonego przez Lewicę. (Długotrwałe oklaski)

.

Zbigniew Girzyński • Nasza Polska • 28.02.2010

Reklama

Możliwość komentowania Pomóżcie nam uratować IPN! została wyłączona

%d blogerów lubi to: