Coś się stało w tych sądnych dniach…

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 19 kwietnia 2010

Są tacy w naszym narodzie, co psuć i niszczyć pragną nade wszystko. Nie wiem, skąd to się bierze.
Z pychy, obcego nadania, zacietrzewionej nienawiści, egoizmu? – rozważa pisarz

Nie jestem skłonny do łatwych emocji. Jednak to, co się dzieje w dniach narodowej tragedii, nie jest tylko wyrazem wielkiego smutku, żalu za najbliższą i najważniejszą osobą w państwie, która wraz z gronem wybitnych ludzi zginęła
w katastrofie pod Smoleńskiem. Jest to także rzadko spotykana wielka erupcja, która przedarła się przez skorupę.
Usta milionów ludzi wypluły knebel i mówią jednym głosem.

– Chcemy prawdy w naszym życiu!

Ludzie dość mają kłamstwa, hipokryzji, lukru, całego tego sztucznego świata nieprzystającego do rzeczywistości
i stworzonego im przez wpływowe kręgi opiniotwórcze oraz ich tuby. Dość mają oceny rzeczywistości narzuconej
przez media i samozwańcze autorytety. Pragną, żeby prawda była prawdą, a kłamstwo kłamstwem.
Jest to głos wielomilionowy, wydobywający się z zapaści i otumanienia.

Coś ważnego stało się w tych sądnych dniach.

Ludzie sami bez niczyjej pomocy odkryli przesłanie poległego na polu w pobliżu Katynia prezydenta.
Bardzo pragną, być może nie wiedzą, jak ma się to stać, ale pragną z całych sił, żeby Polska się zmieniła.
Żeby stała się naszą ojczyzną na miarę XXI wieku. A nie słabym państewkiem podatnym nieustannie na przeciągi
z różnych stron, tworem bez znaczenia, pamięci i historii, roztopionym w nijakości.

Bo są tacy w naszym narodzie, co psuć i niszczyć pragną nade wszystko.

Nie wiem, skąd to się bierze. Z pychy, obcego nadania, zacietrzewionej nienawiści, egoizmu?
Pragnienia totalnego władania nad wszystkim. Nie wiem. Ale ludzie nie chcą już ich słuchać.
Odsiewają ziarno od plewy. Jasnowidząca przenikliwość objawiła się w tych dniach.

Spadło bielmo.
Odczytali przesłanie zmarłego w katastrofie prezydenta.

Jednoczą się w Jego wizji Polski.

Nie zmarnujmy po raz kolejny życiodajnej szansy. Żeby to źródło, które wybiło, nie wyschło
i wreszcie przeistoczyło się w porywisty strumień działania dla wspólnego dobra. Dla nas. Dla ojczyzny.
Będzie to najlepsze pożegnanie i uczczenie pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

.
Marek Nowakowski • Rzeczpospolita
wyślij znajomemu

Reklama

Możliwość komentowania Coś się stało w tych sądnych dniach… została wyłączona

%d blogerów lubi to: