Kto da nam nadzieję na inną Polskę ?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 19 kwietnia 2010

Kto podniesie sztandar, który roztrzaskał się w lasach katyńskich ??

Myślałem, że po 23 maja będę pisał dlaczego ponownie zagłosuję na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Dlaczego uważam go za najlepszego prezydenta od 1989 r.

Teraz pozostał tylko smutek, wielki żal i wciąż zadawane pytanie, dlaczego tak się stało, dlaczego miliony Polaków pozostało bez moralnego kompasu, bez wzorca politycznego ?? !!  Teraz  pozostało tylko wspominanie dlaczego był najlepszym prezydentem !! Dla mnie był  prawdziwym mężem stanu. Wielkim Polakiem. Wielkim Patriotą. Uczciwym politykiem, z zasadami i ideami. Dla którego wolna i niezależna  Polska była najważniejsza.
Dla mnie taki był od zawsze. Nie jak dla większości mediów, dopiero od 10 kwietnia.

Jego śmierć jest dla mnie dramatem. Autentyczną tragedią. Już coraz rzadziej pojawiają się w moich oczach łzy. Jednak wielki smutek w duszy wciąż jest i będzie. Tej pustki po Lechu Kaczyńskim, nie da się łatwo wypełnić.

Śmierć mojego ,naszego prezydenta odebrała mi (nam !) nadzieję. Gdy smutek, żal pozwala czasami myśleć o Polsce, pojawia się autentyczny lęk, strach. Oni zawłaszczą wszystko. Totalnie wszystko. Będzie gorzej niż jest teraz.

A zaczynało być lepiej. Pojawiła się nadzieja. Ostatnie sondaże, pokazywały wzrost poparcia dla pana prezydenta. Pamiętam zresztą te sprzed 5 lat. Szczególnie te ostatnie, bezpośrednio przed wyborami. D.Tusk miał od 10 do 15 procent przewagi. W 2005 r,  Polacy zweryfikowali te fałszywe sondaże grające na ludzkich emocjach. Nie dali się oszukać mediom. Wierzyłem, że teraz będzie tak samo. Wierzyłem ,w profesjonalną kampanię. Wierzyłem w talenty  Pawła Wypycha, Grażyny Gęsickiej, Aleksandry Natalii – Świat, Władysława Stasiaka, Aleksandra Szczygło.
W kampanii Lecha Kaczyńskiego miał brać także udział najuczciwszy z uczciwych, kompetentny, prawdziwy państwowiec –Mariusz Kamiński.   Ich wspólna ciężka praca, połączona z pracą tysięcy działaczy PiS-u, dawała nadzieję na wygranie wyborów. Wierzyłem ,że podczas kampanii wyborczej uda się przedstawić społeczeństwu prawdziwy obraz prezydenta. Ten stworzony przez media, był totalnie zafałszowany.

Gdy żył, była nadzieja ,że zwyciężymy.

Śmierć Lecha Kaczyńskiego tę nadzieję odebrała. Wszyscy, którym bliska jest Polska ,ta prawdziwa, patriotyczna POLSKA, Prawdziwa uczciwa Polska a nie polska, przez małe p od tych ludzi dla których jest dzikim krajem –  afer -hazardowej, stoczniowej i  wielu innych patologii . Wszyscy ci prawdziwi Polacy, myślący Polacy, a nie Polacy – lemingi , w dniu 10 kwietnia poczuli się sierotami. A przede wszystkim ludźmi którym odebrano nadzieję.

Dlatego teraz potrzebują aby ktoś im tę nadzieję przywrócił.

Kto będzie spadkobiercą ideowego testamentu prezydenta Lecha Kaczyńskiego ?  Kto z dumą podniesie NASZ sztandar, który spadł wraz z prezydentem w lasach katyńskich ? Kto zgromadzi nas pod tym sztandarem ??
Kto poprowadzi nas do zwycięstwa ??

KTO WRESZCIE PRZYWRÓCI NAM NADZIEJĘ ???

Nie wiem kto to będzie. Ważne jest, aby ktoś jak najszybciej ten sztandar podniósł. Otrzepał z katyńsko- smoleńskiej ziemi, wyrył na nim przesłanie Lecha Kaczyńskiego i poniósł do  boju. Adam Mickiewicz napisał – tylko pod tym krzyżem tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem.

Czas abyśmy zrozumieli, że tylko pod tym sztandarem, podniesionym przez ideowego spadkobiercę L.Kaczyńskiego,  tylko pod tym znakiem Polska będzie Polską ,a my prawdziwymi Polakami !!!

Powoli nastaje czas aby ktoś wlał w nasze strapione serca nadzieję . Już czas aby ktoś zaczął leczyć nasze smutne, zapłakane i zranione dusze.

W tych smutnych, tragicznych dniach, w mojej pamięci pojawiają się słowa  księdza Kamińskiego wypowiadane
nad trumną pułkownika Michała Wołodyjowskiego –  Larum grają ! Wojna !! Nieprzyjaciel w granicach !!     
A ty się nie zrywasz ? Szabli nie chwytasz ? Na koń nie siadasz ? Co się z tobą stało żołnierzu ??
Zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz ?? (…)

W tej chwili rum uczynił się przy drzwiach i do kościoła wszedł pan hetman Sobieski. Oczy wszystkich zwróciły się
na niego, dreszcz jakiś wstrząsnął ludźmi, a on szedł z brzękiem ostróg ku katafalkowi, wspaniały,
z twarzą rzymskiego cezara, ogromny…

Zastęp żelaznego rycerstwa szedł za nim.

— Salvator! — krzyknął w proroczym uniesieniu ksiądz.

A on klęknął przy katafalku i począł się modlić za duszę Wołodyjowskiego.

.
Szymon Zyberyng • szymonzyberyng.pl
wyślij znajomemu

Reklama

Możliwość komentowania Kto da nam nadzieję na inną Polskę ? została wyłączona

%d blogerów lubi to: