Krajobraz przed bitwą

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 20 kwietnia 2010

Mam wrażenie, że zbliża się czas przełomu. Nie mam tu na myśli straszliwych strat jakie poniosła nasza elita
ani nadchodzących wyborów. Sądzę, że wiele osób spodziewa się refleksji związanej ze smoleńską tragedią,
oczekuje nowego podejścia do spraw państwa i do polityki.

Jesteśmy nie tylko po wielkiej tragedii narodowej jaką była śmierć tylu znanych osób. Każdej z nich szkoda.
Mamy obowiązek pamiętać o Tych, którzy odeszli. Ale mamy także obowiązek zastanowić się nad tym
co wynika z tragedii i co stało się po tym tragicznym zdarzeniu.

Byliśmy bowiem świadkami reakcji ludzi, której mało kto się spodziewał. Trzeba odczytać ten przekaz, to co społeczeństwo mówi kiedy pozwolono by mówiło samo za siebie. Jest zarówno obowiązkiem władzy jak i opozycji zastanowić się co mówią nam obywatele. Kiedy odsunięto zawodowych komentatorów okazało się że oni tylko udają iż znają ludzkie myśli. Ci którzy uchodzili za przedstawicieli społeczeństwa w mediach w większości okazali się uzurpatorami.

Widać że wiedzy o kraju ani mandatu by mówić za innych nie mają. Jest zatem czas na debatę nad tym co, wynika
z masowego udziału społeczeństwa w uroczystościach żałobnych i pogrzebowych, jakie wnioski na przyszłość można wyprowadzić z tych wielkich manifestacji. Mimo, że towarzyszył im rytuał religijny to odbyły się w związku z sytuacją państwa. Śmierć Prezydenta stała się impulsem do manifestacji troski o sprawy publiczne. Było to słychać podczas prawie każdej wypowiedzi uczestników. Ludzie wyrażali nie tylko hołd wobec Prezydenta.

Taka debata jest potrzebna nie tylko po to by szukać prawdy. O ile wiem wszyscy, którzy próbują brać udział
w życiu publicznym deklarują się jako demokraci. Czasem zapominamy, że demokracja to nie tylko sposób wyboru władz. To także umiejętność słuchania głosu społeczeństwa. Dotychczasowi uczestnicy tej debaty chyba zawiedli. Wyrażają tylko własne partykularne opinie i interesy.

Powiem najkrócej. Uważam, że ani władza ani opozycja nie może udawać, że nic się nie stało, i że można wrócić
po pogrzebie ostatniej z ofiar do dawnych planów i metod.

Kraj poprzez masową reakcje społeczeństwa dał rządzącym sygnał. Teraz więc trzeba postępować inaczej, trzeba inaczej uprawiać politykę. Potrzebne jest przewartościowanie stylu i celów polityki. Społeczeństwo opowiedziało się po stronie bardzo określonych wartości. Tego władza nie może ignorować.

Przypomnę, że próby komunistycznego przeorania społeczeństwa i wychowania nowego socjalistycznego człowieka spełzły na niczym. Również trening poprawności politycznej serwowany przez dwadzieścia ostatnich lat nie okazał się skuteczny. Naprawdę nie warto podejmować się zadań, które są bez szans. Wreszcie, zamiast nieskutecznych prób wychowywania społeczeństwa lepiej potraktować ludzi poważnie, jako obywateli, którzy wiedzą czego chcą.
Władzy pozostaje zatem w Polsce ważna i trudna rola, władza ma znaleźć metodę realizacji tych oczekiwań.

Czas by elita pogodziła się z tym, że Polacy są i chcą być przede wszystkim Polakami. Chcą być obywatelami we własnym suwerennym państwie a nie tylko pracownikami. płatnikami podatków, konsumentami, osobami pozbawionymi ideałów, dumy narodowej i historii czy histerycznymi euro entuzjastami. Manifestacje jakie przez szereg dni obserwowaliśmy to czas kiedy, mówiąc pompatycznie, na arenę historii, wszedł naród. Oczywiście teraz wracamy do codziennych małych zwykłych spraw. To jasne, że nie można żyć w uniesieniu bez końca. Lecz z momentów uniesień, które zdarzają się w ważnych dla kraju chwilach coś naprawdę wynika. Przynajmniej dla tych, którzy chcą rządzić dla kraju a nie dla siebie.

Uważam, że teraz właśnie podczas kilku dni po katastrofie obywatele okazali określone preferencje i to lepiej, bardziej wyraźnie niż w jakimkolwiek sondażu. Najkrócej mówiąc ludzie chcą by działalność publiczna była oparta na wartościach.

Nie idzie tylko o tzw. politykę historyczną. Byłoby błędem sprowadzanie manifestacji społeczeństwa do poparcia polityki historycznej zmarłego Prezydenta. Niedokończona prezydentura jest ważna nie tyle ze względu na dorobek, nie tylko z względu na szacunek okazywany wobec przeszłości. Ten można zawsze podważać kwestionując pojedyncze decyzje Prezydenta. Obywatele potraktowali tę prezydenturę jako program i jemu udzielili poparcia idąc masowo oddać hołd Prezydentowi. Jak widać obywatele poparli polityka. który miał określoną postawę.

Był godny w swym zachowaniu, nikogo nie atakował i nie był agresywny a nawet ignorował ciągłe brutalne ataki. Zatem obywatele nie chcą by sprawy publiczne były przedmiotem walki. Potrzebują wypowiedzi o charakterze merytorycznym. Oczekują także iż większy nacisk będzie położony na to co nazywamy dobrem wspólnym. Jednym słowem ten kto postrzega porządek społeczny jako zbiór indywidualnych interesów myli się w tym sensie, że rozmija się z oczekiwaniem obywateli.

Z tym idzie w parze szacunek dla tej postawy, którą wyrażał zmarły Prezydent jako człowiek „Solidarności”. To jest troska o ludzi, których transformacja ustrojowa ustawiła w roli ofiar. Jednym słowem obywatele oczekują nie tylko
iż państwo polskie będzie wspierać walkę o wolność innych narodów, z czego tak jesteśmy dumni od dwustu lat. Ludzie chcą by państwo myślało o osobach opisywanych dziś uczenie jako wykluczonych, zwanych dawniej biednymi i słabymi, chcą by państwo starało się każdemu dać szanse i pomoc. O tym trzeba pamiętać budując programy budownictwa mieszkaniowego, reformując system emerytalny czy system opieki zdrowotnej.

Nie ma chyba potrzeby dodawać, że Polacy bardzo cenią patriotyzm, zatem oczekują iż dobro ojczyzny jest celem
i motywem działania władzy, że nie wyobrażają sobie państwa tylko jako sprawnej struktury zarządzającej.
Traktują państwo jako wartość i oczekują iż będzie ich szanowało, ich słuchało, że będzie to państwo dla obywateli.
Państwo jako dobro wspólne to takie, które jest zakorzenione w tradycji republikańskiej, znanej nam już od czasów I-ej Rzeczypospolitej.

Masowe manifestacje i to w całym kraju podczas uroczystości pogrzebowych to nie tylko hołd dla ofiar.
To opowiedzenie się za wartościami, które uosabiał zmarły Prezydent. Te wartości nie są własnością żadnej formacji politycznej. Może je realizować, każda partia, każdy kto szanuje społeczeństwo. Wiem, że wcielanie tych wartości
w życie nie jest łatwe. Jednak obywatele pokazali, że cenią tych którzy o te właśnie wartości w praktyce zabiegali. Zatem może należy o tych wartościach pamiętać przede wszystkim, podczas pracy dla kraju.

Pewnym pozytywnym sygnałem ze strony władzy, jest aktywna troska o rodziny ofiar katastrofy, przyznanie zasiłków, rent i stypendiów. Innym przykładem jest mianowanie nowego szefa Urzędu ds. Kombatantów.
Został nim z woli premiera człowiek spoza grona działaczy partyjnych, szanowany za swą wiedzę i charakter.
Te przykłady pokazują, że jest możliwa nowa polityka, inne niż dotychczas podejście do oczekiwań obywateli.

Refleksji wymaga także fakt iż wystąpienia publiczne niektórych osób wzbudzają silne oburzenie lub są przyjmowane milczeniem. Czy partie są w stanie zrozumieć iż na pewne zachowania, na niektóre osoby już nie ma zgody.

Jest sprzeciw wobec tych którzy pogardzają wolą społeczeństwa, wobec osób które już nie rozumieją kraju
w którym żyją a którym chcą rządzić?

.
Dr Jan Parys • blogpress.pl

wyślij znajomemu

Reklama

Możliwość komentowania Krajobraz przed bitwą została wyłączona

%d blogerów lubi to: