ONI NA TO LICZĄ !

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 21 kwietnia 2010

Łzy obeschły ? Emocje zrównoważone ? To spróbujmy chwilę pomyśleć.

W mediach wraca powoli „stare w nowym stylu”, czyli jazgot jak to się naród myli i w końcu śmierć to śmierć, a kiepski Prezydent kiepskim pozostanie. Na forach pełno wszystkich wątków – od haseł „nagrobnego patriotyzmu”, określeń – „patrioci z okolic sarkofagów i krypt” (http://islander.salon24.pl/173141,na-pohybel-glupocie-i-ciemnocie) czy też „Panie, jaki tam zamach. Jakie znaczenie dla kogokolwiek z polityków świata, zwłaszcza dla Putina, mieli ci ludzie, by robić zamach? ( http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/173128,pis-przegra-wszystko ), aż do spiskowych teorii rzeczywistości.
Jednym słowem groch z kapustą, jak za I Rzeczypospolitej. A nikt naprawdę nie widzi , że o „takie nawalanke chodzi” ? Ale po kolei…

Jest taka książka, w której opisano zamach na polski rząd. Dokładniej w akcji w wykonaniu SPECNAZ-u zginęli członkowie polskiego rządu jak i większość wyższych dowódców. Niedługo potem rozpoczęła się agresja. Ta książka to nie S.F. ani tania sensacja. Ma tytuł „NASTĘPNA WOJNA”(wyd.1998) i jest autorstwa Caspara Wienbergera (były minister obrony USA) z przedmową Margaret Thatcher i oparta jest na oryginalnych scenariuszach przyszłych konfliktów polityczno – wojskowych. Ot, taki mały żart historii…

Po katastrofie ( celowo nie używam słowa zamach, mam na ten temat swoje zdanie i nie raz go wyraziłem, ale świadomie nie chcę „podgrzewać” atmosfery) Polska jako kraj jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Straciliśmy nie tylko głowę państwa i ważne osoby, ale przede wszystkim to czego siłą się jawili w opinii zarówno międzynarodowej jak i krajowej. Jak w Ojcu chrzestnym po zamachu na Don Corleone – musimy odrabiać straty, i to szybko, zanim konkurencja zorientuje się jak wiele z naszej siły ubyło. Nie wyliczając ponownie, wspomnę tylko, że Prezydent Kaczyński jak i utożsamiany z nim PiS , w UE , USA i ogólnie w przestrzeni politycznej odbierany był jako część sceny polskiej polityki z którą należy się liczyć. W miarę rozwoju sytuacji w Europie lub Azji ( Gruzja, , ogólnie Kaukaz, państwa Bałtyckie, Ukraina itp.) był wyrazicielem czytelnego stanowiska Polski. Jako zwornika wspólnoty Państw nie godzących się na lekceważenie, na dyktat Rosji czy też na bezproblemowe odsuwanie od decyzji UE. W chwili obecnej nie ma kto go zastąpić. Cały rząd z Tuskiem na czele nie ma nawet grama takiego autorytetu, nie mówiąc o poważaniu czy szanowaniu, a co dopiero zabieraniem głosu skutkującego zmianą podejmowanych poza Polską decyzji.

W ramach struktur NATO-wskich straciliśmy oficerów i dowódców branych pod uwagę przy zmianach kadrowych dowództwa NATO – dziś tak naprawdę nie ma nikogo o takim formacie i uznaniu , kto mógłby ich zastąpić. Musimy poczekać, aż ich zastępcy okażą się na tyle rozpoznawalni i doceniani aby brać ich pod uwagę. Skutek – NATO mimo zapisów o sojuszu stanęło się dla nas kręgiem zamkniętym.
W kraju sytuacja jest wręcz patologicznie nieczytelna – opozycja parlamentarna wraz z osobą Prezydenta będącą niejako „głosem mniejszości i rozsądku” w dysputach i chciejstwie partii rządzącej nie istnieje. Jej zdolność do wpływania na podejmowane decyzje spadłą de facto do zera. Marszałek Komorowski w „osobie najwyższej” może ( i już to czyni) podejmować decyzje i za rząd , i za PO i za stanowisko Prezydenta. Jednym słowem – robić co mu się spodoba. Bez oglądania się na krytykę polityczną, bo o krytycznych mediach nie ma w ogóle co wspominać.
Czemu o tym piszę ? Bo mam nieodparte wrażenie, że albo już, albo za chwilę ktoś to skutecznie wykorzysta. Albo Rosja, albo Unia, albo jedno i drugie „mocarstwo”. Pula do wygrania jest zbyt wielka, aby to zlekceważyć. W polityce takich błędów się nie popełnia…

A my w naszym „rodzinnym” grajdołku mamy sobie spokojnie prowadzić dyskusje o przyczynach zamachu, tracąc z oczu co większe sprawy, mamy siedzieć cicho i nie zadawać niewłaściwych pytań, bo to i nienormalne te podejrzenia (sami frustraci w żałobie po kartoflu…) i nie napędzajmy strachu bo przecież mamy nowe pojednanie, no i w końcu jak to można podejrzewać PO o jedynowładztwo jak dopiero zaczynamy walkę wyborczą !?
Proszę Państwa, jakie pojednanie ? Jaka walka ? Jaki spisek ?
Pojednać to ja się mogę z każdym Rosjaninem, który składał kwiaty pod Ambasadą, ale on ma tyle dopowiedzenia w Rosyjskiej polityce co ja w przypadku polityki USA ! Nic ! Bo to nie jego zdania słucha Putin i Miedwiediew tylko swoich doradców i służb specjalnych . A oni się śmieją z naszego pojednania , przykład prowadzenia śledztwa czy odpowiedzi w naprawdę ważnych sprawach jest chyba najlepszym przykładem.

NIE MA ŻADNEGO POJEDNANIA !!

I zaklęcia GW , TVN czy nawet naszych biskupów niczego tu nie zmieniają !

Mamy nie mówić o zamachu i o spisku… bo co !? Bo naruszamy zdrowy rozsądek ?
Jakby ktoś powiedział Amerykanom , że po śmierci ich prezydenta nie można podejrzewać zamachu, to ta gazeta nie sprzedałaby by już ani jednego egzemplarza !! A polityk twierdzący PRZED dochodzeniem , że wie co było przyczyną, jutro byłby „politycznym emerytem” !!

A u nas ma być cisza, bo to oszołomstwo ! Bo naruszamy poczucie bezpieczeństwa narodowego ! A to przepraszam, jak już samo pytanie to obawa, to ja się pytam – CZEGO WY SIĘ BOICIE CHŁOPCY ?? Strach was aż tak pokręcił, że boicie się już nie odpowiedzi, a nawet pytań ? Stalin za pytania o Katyń kazał skrytobójczo mordować, chcecie ich w jego ślady ?

Mamy siedzieć cicho, bo każde patrzenie na ręce będzie „jątrzeniem” i „mową nienawiści”. A tu potrzebny jest teraz spokój, aby wykorzystać na polskiej tragedii ile się da. Rosja czy nam się podoba czy nie, będzie za chwilę robić to co i tak postanowiła, tylko już bez obaw reakcję „wrednych PiS-owców”. Pytanie tylko, kto w kraju będzie jej „ambasadorem” na tyle czytelnie, że ujawni swoje „wschodnie ukierunkowania”. Kto zadba, aby każda niewygodna umowa, każdy sprzeczny z racją stanu ruch na szachownicy został przedstawiony jako „politycznie poprawny, a nawet konieczny” dla dobra odnowionych stosunków. Kto pozwoli na wolne ręce Rosji na Kaukazie, kto zadba o gazowe interesy, wejście Rosji do UE czy NATO.

Dopóki nie wróci równowaga, nie ma co się oszukiwać – z Tuskiem na czele i rządami „kolesiów z Sobiesiakowa” możemy zapomnieć o wpływie na jakąkolwiek pro-polską politykę.
Nadzieja w wyborach, ale przecież widać jak wielu już szykuje się do „obrony przed powrotem kaczyzmu”. Część bo musi według wytycznych, część ze zwykłej głupoty, a większość posłucha tych co będą głośniej krzyczeć. Jak zwykle. Nie chcę być prorokiem od złych wieści, ale jeżeli zamiast drobnych utarczek nie zaczniemy spoglądać troszkę szerzej, to tak się skończy.

To nie miał być tekst o upadku. Wprost przeciwnie. Pamiętam rok 1980 , stan wojenny i 1989 z okrągłym stołem. Pamiętam ile już było tych oczekiwań, nadziei, „że może w końcu..”. Nigdy nie opadały mi ręce. I tym razem też nie będą. Ale lat mam coraz więcej, a chciałbym jeszcze doczekać naprawdę wolnej Polski.
Więc powtórzę – nie ma czasu, moi Panowie ! ( i Panie of course..). Czas zamiast gadać, patrzeć na to robią, pilnować, aby chociaż ten słabo słyszalny głos był znakiem, że nie wszystkim uda się zaciemnić wzrok ! Proszę, zdajcie sobie sprawę, o jak wielką stawkę idzie w tej grze.
Nie można dać się zastraszyć poprawnością, nie można nie zadać pytań, nie można nie żądać odpowiedzi. I trzeba ich przy najbliższej okazji odsunąć, zanim nie zrobią większych strat.

Na koniec tylko jedna refleksja, która chodzi za mną od pogrzebu – słowa, których mi zabrakło, a uważam, że pasują :
„W imieniu Rzeczypospolitej, polecam Panom
odnieść trumnę do krypty królewskiej, by królom był równy.”
(Marszałek Piłsudski w mowie przy składaniu w krypcie wawelskiej prochów Słowackiego )

.
SZUAN • blogpress.pl
wyślij znajomemu

Reklama

Możliwość komentowania ONI NA TO LICZĄ ! została wyłączona

%d blogerów lubi to: