Róbta co chceta, czyli bananowa republika nad Wisłą

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 22 kwietnia 2010

PAŃSTWO NIERZĄDU, TOTALNEGO BAŁAGANU, PAŃSTWO BEZ JAKICHKOLWIEK PROZEDUR, KTÓRE OBOWIĄZYWAŁYBY WSZYSTKICH JEDNAKOWO I KTÓRYCH NIEPRZESTRZEGANIE GROZIŁOBY SUROWĄ KARĄ – taka jest IIIRP właśnie, Polska zawłaszczona przez okragłostołowców.

Taka jest IIIRP, postkomunistyczna, która z demokracją mało ma wspólnego.
Tu obowiązuje zasada – RÓBTA CO CHCETA!
Kradnijta, kombinujta tylko nie dajta się złapać!

I nie przeszkadzajcie nam panom i władcom i jednocześnie siewcom ogólnonarodowej miłości.
Tak to nasza Polska, piękny kraj nad Wisłą, w którym nie obowiązują żadne procedury prawne a jeśli to tylko tych słabych i uczciwych ale wegetujących w swojej Ojczyżnie.
Liczą się układy, układziki bywanie na salonach i umiejętności do działania wbrew zasadom prawa.

Charakteryzujące się tymi cechami wszelkiej maści męty brylują, bo oni tworzą trzon tej tkanki rakotwórczej żrącej nasze państwo i czynią z Polski republikę kolesi i bananowców.
To oni, te wszystkie Rychy, Zbychy, Mira, Grzechy, Misiaki, Sawickie itp. i wspierające ich media tworza ścianę,
w zderzeniu z którą prostolinijny człowiek jest bezradny i bezbronny.

W tym kraju, gdzie działanie wbrew prawu jest walorem 17 proc. Polaków żyje dziś poniżej granicy ubóstwa.
Dla nich przyszłość rysuje się wyłącznie w czarnych barwach.

Blisko 25 proc. Polaków ma problemy z przyzwoitym wyżywieniem się. 20 proc. Polaków nadal ma poważne problemy z ogrzaniem swojego mieszkania, zwłaszcza w zimie. I ta liczba będzie raczej rosnąć, skoro rosną wyraźnie ceny energii i gazu i nie wszystkich stać na zapłacenie rachunków. 63 proc. Polaków nie stać, by raz w roku pojechać nawet na kilka dni na urlop poza miejsce swego stałego zamieszkania. 21 proc. rodaków ma problemy, by przynajmniej raz na dwa dni zjeść mięso, drób czy rybę. Według Eurostatu odsetek osób, których w Polsce dotyczy materialny niedostatek, wynosi co najmniej 32 proc. i jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej.

Są jednak Polacy, którzy posiadają po 20-30 kont bankowych jednocześnie i po kilkadziesiąt kart kredytowych.

I są to w większości podobni tym Rychom i Mirom czy innym cwaniakom.

W IIIRP nikt nie może czuć się bezpiecznym.
Bo jak można czuć się w państwie, w którym rządzący pozbywają się wszelkiej odpowiedzialności za kraj i naród.
Odpowiedzialnośc cedują na tych na najniższych szczeblach.

Władza nie chce mieć na głowie opieki zdrowotnej, nauki czy kultury.

Co to za kraj, w którym państwo pozbywa się banków, mediów czy też oddaje obcemu kapitałowi strategiczne gałęzie gospodarki.

Dlaczego w tak kuszących nas Niemczech państwo trzyma kuratelę nad przemysłem stoczniowym, górnictwem, hutnictwem, posiada własne niemieckie banki, utrzymuje telewizję niemiecka publiczną i ma swoje gazety.
Dlaczego tam jest tak a u nas rządzący wszystkiego się pozbywaja?

Co to za 40 milionowy kraj w środku Europy, który posłusznie wypełnia unujne nakazy i likwiduje u siebie przemysł?
Co to za państwo i rząd, który usiłuje gorączkowo zniszczyć publiczne media i szantażem wymusza zyski
do budżetu z NBP, jedynego polskiego banku?

Co to za państwo, w którym miliony dzieci głoduje i nie wie co to znaczy obiad?
Co to za kraj, w którym blisko 40 proc. emereytów musi zrezygnować z zakupu lekarstw w aptece.
Co to za państwo, gdzie 60 proc. Polaków nie posiada żadnych oszczędności.
Co to za kraj, w którym zasiłek rodzinny wynosi 15-20 euro gdy tymczasem bogaty Niemiec,
Francuz otrzymuje 200 euro?
Co to za kraj, w którym wynagrodzenia Polaków są 3-4-krotnie niższe, czyli o 300-400 proc. niższe
niż wynagrodzenia porównywalnych zawodów w krajach Unii Europejskiej.

I mogłabym tak wymieniać jeszcze długo.

Ale co to obchodzi właścicieli IIIRP.
Czyzby nie wiedzieli o tym, ze dobrobytu państwa nie buduje się tylko na taniej sile roboczej,
ale również na innowacjach, bezpieczeństwie socjalnym, na bezpieczeństwie systemu emerytalnego,
na sprawnie działających instytucjach państwa i samorządu.

Nie, oni dobrze o tym wiedzą.
Ale im żyje się tu wspaniale i obecna ekipa im to gewarantuje a nawet stwarza nadzieje na jeszcze lepsze zycie.

A całej reszcie, tych według „elity” nieudaczników, oszołomów, parisaów możni IIIRP mówią – WYPAD!,
bo oni chcą mieć święty spokój zaszyci w swych nowobogackich willach przed swoimi wielocalowymi plazmami.
Oni z cygarami w gębie, kieliszkiem whisky w łapie snują plany o wojażach po najdroższych zakątkach świata
i układają harmonogramy, muszą bowiem pogodzić uciechy z małżonkami z uciechami z kochankami.
Oni gmerają w katalogach w poszukiwaniu najnowszego sprzętu do gry w golfa czy szusowaniu u Rycha.
Bo oni chcą błyszczeć i szpanować na swoich salonach wśród salonowszczyzny.

Ta biedna reszta, chociaż w ogromnej większości jest i ma byc dla nich milczeniem.
I dlatego manipulują i sieją propagandę jak to wspaniale jest w Polsce, że jesteśmy obywatelami świata.

Jakimi obywatelami, jakiego świata pytam?

Póki co jesteśmy nędrzarzami Europy i na zmiany się nie zamosi.

Bądżmy pewni, nic się nie zmieni póki rzadzący nie ustanowią procedur prawnych, których przede wszystkim oni sami bedą przestrzegać i związane z nimi elity.

Jeśli IIIRP nie stanie się państwem procedur to nadal będzie państwem bezprawia, krajem nieustannego bałaganu, kwitnącej korupcji i innej przestępczości.

Taka jest właśnie Polska dzisiaj, polska „Róbta co chceta „.

ps. Co to za państwo, w którym rząd scedował i wyraził zgodę na przejęcie całkowite przez Putina
i jego prokuraturę nadzoru i wyjaśnienia katasrofy lotniczej, w której zginął Prezydent IIIRP,
całe dowództwo wszystkich rodzajów armii, szefowie najważniezych polskich instytucji państwowych
i kwiat polskiej polityki głównie partii opozycyjnej i prawicowej.

Co to za kraj, w który media i rząd nie dopuszczają i nie biorą pod uwagę żadnej innej przyczyny katastrofy
niz przypadek?
Co to za premier i rząd, który nie domaga się powołania do zbadania tej sprawy międzymnarodowej komisji?
Przecież pokład samolotu prezydenckiego to część terytorium Państwa Polskiego i to terytorium przejął Putin
i jego administracja.

Czy znowu sprawdzi się przysłowie:

POLAK PRZED I PO SZKODZI GŁUPI?

http://www.skarbiec.biz/gospodarka/26_03_2010_wiadomosci.htm
http://www.finanseosobiste.pl/artykuly/wykluczenie-finansowe-polakow-ros…
http://www.srk.opoka.org.pl/srk/srk_pliki/dokumenty/2-5.html

.
kryska • blogpress.pl
wyślij znajomemu

Reklama

Możliwość komentowania Róbta co chceta, czyli bananowa republika nad Wisłą została wyłączona

%d blogerów lubi to: