Wszystko przykryje gaz, ropa i mgła…

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 28 kwietnia 2010

„Antykomunista Kaczyński pomylił się tylko raz: kiedy poleciał sowieckim samolotem na sowieckie terytorium, zaufawszy sowieckiej władzy” – pisze legendarna rosyjska dysydentka i publicystka Waleria Nowodworska.
Portal Kresy24.pl opublikował fragmenty jej artykułu „Okrutne lądowanie” z portalu grani.ru.

(…) Pakt Ribbentropp-Mołotow, Katyń, sowiecka okupacja, pół kraju odrąbali, parady z Hitlerem w Brześciu urządzali, pozwolili zdusić Powstanie Warszawskie. Deportacje, rozstrzeliwania. Od Tallinna do Besarabii. Udowodnijcie: za co mają nam być niby (Polacy) wdzięczni? Za to, że dwóch tyranów, Hitler i Stalin, nie umiało podzielić między siebie Europy? To ich prywatna sprawa. Uczestnikom bandyckich porachunków nie ma za co być wdzięcznym.

(…) Czego chcieli Polacy od ZSRR i od Rosji w związku z Katyniem?

(…) Nie chcieli pieniędzy – to kłamstwo. I o gaz bezpłatny nie prosili. A chcieli tylko historycznej sprawiedliwości.

(…) Oczekiwano do nas pokajania. Na przykład takiego: „Wybaczcie nam, przeklętym. Nie byliśmy lepsi od hitlerowców. Skrzywdziliśmy was, rozerwaliśmy was na kawałki. Nie jesteśmy godni być w gronie zwycięzców nad faszyzmem, gdyż Hitler był tym samym czym Stalin, ZSRR był tym samym co Trzecia Rzesza. Powiedzcie, gdzie mamy się udać na nasz Proces Norymberski? Prosimy na kolanach o przebaczenie Europę Wschodnią, Państwa Bałtyckie i Finlandię”. I stanąć wreszcie na kolana pod każdą europejską ścianą, gdyż przez nas te ściany były Ścianami Płaczu.
Ale na Katyń-1 legł cieniem Katyń-2. A mgła to alibi jeszcze lepsze niż alibi w postaci hitlerowskich Niemiec. Dowodów nie ma i nie będzie. Zamiast nich mam absolutną pewność.Prezydent Lech Kaczyński był bielmem
w oczach czekistów, sowieckie programy telewizyjne opluwały go nie mniej jak prezydentów Juszczenko
i Saakaszwilego. Więc zapłacił od razu za wszystko: za pomoc dla Gruzji, za tamtą heroiczną podróż do Tbilisi,
za stypendia i miejsca na polskich uczelniach dla białoruskich studentów, za azyl dla czeczeńskich uchodźców
i czeczeńskie strony internetowe, za próby osądzenia Jaruzelskiego, za antysowietyzm i antykomunizm,
za orientację prozachodnią, za film Katyń, za aktywną rolę w NATO.

(…) Trzy rozbiory Polski, zduszenie powstania Kościuszki w 1799 r., powstań 1830 i 1863, wojna 1920 roku, okupacja 1939 roku, Katyń, Układ Warszawski, stan wojenny w 1981 roku i wreszcie Katyń-2 w 2010 roku.
Wojna się nie zakończyła. Wojna między wolnością i niewolnictwem nie zakończy się nigdy, a ten trzon dawnego
ZSRR, w którym żyjemy, walczy przeciwko wolności.
Nie pracuję w wywiadzie wojskowym. Nie wiedziałam więc, że Polacy zamierzają wyruszyć w ten nierozumny lot. Samolotem swoich wrogów, zdezelowanym TU, wyremontowanym przez wrogów już po zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego w wyborach, bez eskorty samolotów wojskowych, bez kontroli, na porzucone wojskowe lotnisko.
W pełni oddać się w ręce ciemnych czekistowskich sił…

(…) Lecieć w ręce wroga, na łaskę wroga…

(…) Teraz rozumiem też, czemu pokazali w naszej telewizji Katyń – to taki kawałek sera w pułapce na myszy.

(…) Nie wierzę w takie przypadki. Za Katyń-2 odpowiada albo Moskwa, albo Święta Opatrzność.
Jestem jednak chrześcijanką, więc nie mogę oskarżyć Opatrzności o pracę dla czekistów.
Ja w ogóle nie oskarżam. Ja po prostu oceniam według zasady cui prodest
(komu przyniosło to korzyść – przyp.) Bo dla oskarżeń potrzebne są dowody.

(…) Kogo mam oskarżać? Skąd mam wiedzieć, kto stoi za tym kadrem? Kto jest najważniejszy w tej czekistowskiej juncie? Dokąd miałabym iść z moim oskarżeniem, do jakiego sądu?
Możecie mi nie wierzyć, drodzy Europejczycy, ale proszę – w takim składzie i w takie miejsca do nas nie latajcie.
Bo miną dziesięciolecia, minie jeszcze 65 lat i na miejsce katastrofy polskiego samolotu poleci nowa porcja polskich polityków. I też runą na ziemię… Nie jestem tylko pewna, czy Andrzej Wajda zdąży nakręcić o tym jeszcze jeden film.

(…) Nie znałam Lecha Kaczyńskiego, ale uważałam go za swojego towarzysza broni.
I będę go opłakiwać, w odróżnieniu od Adama Michnika i innych polskich lewaków, obrońców Jaruzelskiego. Kaczyński był polskim Reaganem, dziedzictwem Kościuszki, Sowińskiego, Dąbrowskiego i Piłsudskiego.
Polska, oczywiście, nie zginie. Polska wszystko pamięta i jest na dobrej drodze.
Ale czekiści zawsze lubią ugryźć i odskoczyć. Psie plemię, od czasów opryczników poczynając.
Boli, że nikt za to nie odpowie. Nawet Stalin nie poniósł kary.

(…) Przenieśli się już spokojnie na tamten świat oprawcy z NKWD i WCzK, ci których nie zdążyli rozstrzelać
koledzy po fachu, odeszli bezkarnie.

(…) Lenin pięknieje w mauzoleum i nadal ważne są medale za Afganistan, Czeczenię i Gruzję.
A kto zapłacił za odebranie życia pasażerom południowokoreańskiego samolotu?
(strąconego przez lotnictwo radzieckie w 1983 r. – przyp.)

A cywilizowany świat nie będzie oskarżać. Wszystko przykryje gaz, ropa i mgła…

.
Waleria Nowodworskagrani.ru, kresy24.pl

Waleria Nowodworska (ur. 17 maja 1950) – rosyjska działaczka polityczna, legendarna dysydentka, dziennikarka założycielka partii prawicowej „Związek Demokratyczny”. Publicystka gazety „The New Times”.
W grudniu 1969 roku aresztowana przez KGB za „antysowiecką agitację i propagandę” z powodu rozprowadzania ulotek krytykujących wejście wojsk sowieckich do Czechosłowacji. Od czerwca 1970 do lutego 1972 za działalność opozycyjną KGB zamknęło ją w szpitalu psychiatrycznym.
Od 1972 roku zajmowała się wydawaniem i rozpowszechnianiem w ZSRR w drugim obiegu „samizdatu” – zakazanej przez władze literatury podziemnej. W kolejnych latach wielokrotnie aresztowana, działała
w podziemnych organizacjach mających na celu walkę z władzą sowiecką. Organizowała pikiety i protesty uliczne
w Moskwie.

wyślij znajomemu

Możliwość komentowania Wszystko przykryje gaz, ropa i mgła… została wyłączona

%d blogerów lubi to: