Co się z nami stało ?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 22 Maj 2010

My, Polacy mamy pretensje do narodów sąsiednich o nierozliczenie się ze zbrodni wobec narodu polskiego.
Są to pretensje jak najbardziej słuszne i uzasadnione. Niemcy po części starali się rozliczyć ze swojej przeszłości.

Społeczność międzynarodowa osądziła i ukarała część zbrodniarzy nazistowskich,a część osądzili sami Niemcy,
choć robili to bardzo opieszale i pod naciskiem. Natomiast nikt do tej pory nie jest w stanie osądzić zbrodniarzy komunistycznych, ani u nas, ani za naszą wschodnią granicą. Rosjan, choć z trudem, można starć się zrozumieć.

Oni zawsze chcieli być „dobrzy” – przecież nieśli „wolność i sprawiedliwość uciśnionym” narodom Europy.
W myśl tej filozofii nigdy nie byli agresorami, a tym bardziej zbrodniarzami. My ponosimy kolejne straszne ofiary
za to, aby Rosjanie uznali swoją winę i choćby w symboliczny sposób uznali swoje zbrodnie.
Jak dotąd bezskutecznie.

Każdy naród ma swoje interesy i swoją specyficzną przeszłość. Domagając się sprawiedliwości od naszych byłych
i obecnych wrogów zaponieliśmy o naszym polskim podwórku. W Polsce żyją po dziś dzień ludzie, którzy dopuścili się zbrodni na naszym narodzie i wciąż mają się świetnie. Są wręcz chołubieni przez część tzw. opinii publicznej.
Jak do tej pory włos im z głowy nie spadł. Są wykorzystywani do doraźnej gry politycznej, żałosnych interesików,
jak choćby zdobycie poparcia ich samych i ludzi, którzy się z nimi utożsamiają. Tożsame to jest z szukaniem poparcia w świecie przestępczym. Jeżeli czytelnik nie wie kogo mam na myśli, to postaram się to krótko wyjaśnić.

Od początku powstania PRL naród polski był gnębiony i mordowany przez przedstawicieli nowej komunistycznej władzy. Mamy podobno wolny kraj, a jak do tej pory owi gnębiciele żyją spokojnie wsród nas. Powierzchownie rozliczyliśmy zbrodnie okresu stalinowskiego. Nie rozliczono zbrodni z 1956 roku, z 1968, z 1970, aż do powstania pierwszej Solidarności, stanu wojennego. Winni tych zbrodni chodzą w glorii, są uważani za ludzi honoru i patriotów.

Zapraszani są przez najwyższych dostojników państwowych na różnej wagi uroczystości. Występują publicznie w charakterze autorytetów i myślę, że zdaniem wielu jest to odrażające. Nie są to tylko powszechnie znane postaci, są też tysiace tych, którzy bezpiecznie żyją w cieniu, bo ochraniają ich ci „wielcy”, wpływowi. Polska w większości jest krajem chrześcijańskim i każdy, kto nosi Boga w sercu wie, że należy odpuszczać „naszym winowajcom”,
lecz żebyśmy mogli tym polskim zbrodniarzom darować ich zbrodnie, musieli by spełnić warunki do tego niezbędne.

Tak więc : powinni ponieść zasłużoną karę – pokuta, zrozumieć swoje czyny, w miarę możliwość naprawić krzywdy wyrządzone ofiarom, wyrazić szczery żal i skruchę oraz prosić o przebaczenie. Dopiero wtedy można by myśleć
o ich powrocie do społeczeństwa.

Tymczasem znaczna część ludzi, zwłaszcza tych na zszczytach władzy, wyraźnie stara się nie pamiętać,
że występując w towarzystwie zbrodniarzy utożsamia się poniekąd z ich zbrodniami. Społeczne skutki takiego postępowania są jednoznaczne, dają do zrozumienia następcom tych zbrodniarzy, że ich czyny pozostaną bezkarnymi, bo nikt nie będzie ich ścigał, co zachęca do podobnych postaw i zachowań w przyszłości.

Dlatego zastanówmy się, czy rzeczywiście mamy prawo żądać od innych prawdy o zbrodniach popełnionych
na naszym narodzie zanim poniesiemy następne ofiary, jak ostatnio miało to miejsce w katastrofie smoleńskiej.

Może warto by było oczyścić własny kraj z tych przestępców raz na zawsze, aby nasze dzieci uwierzyły
w sprawiedliwość i w to, że opłaca sie być przyzwoitym.

Inaczej dochowamy się kolejnych pokoleń zdrajców i janczarów.
.
skorpion2 • niepoprawni.pl
wyślij znajomemu

Możliwość komentowania Co się z nami stało ? została wyłączona

%d blogerów lubi to: