Kolejna zagadka w śledztwie ws. katastrofy samolotu prezydenckiego

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 26 Maj 2010

Szef kontrolerów wieży lotów na lotnisku Siewiernyj trzy dni po katastrofie polskiego Tu-154M
przeszedł na emeryturę.

Kolejna zagadka w śledztwie ws. katastrofy samolotu prezydenckiego. Kontroler wieży lotów 13 kwietnia
przeszedł na emeryturę! “To bardzo tajemnicza sprawa. Trzeba to pilnie wyjaśnić” – alarmuje w rozmowie
z “Faktem” Jerzy Polaczek z sejmowej podkomisji lotnictwa.

Oficjalnie wszyscy kontrolerzy, pracujący tego dnia na lotnisku, zostali już przesłuchani przez rosyjskich śledczych. Polska złożyła jednak wniosek o powtórne ich przepytanie w obecności naszych przedstawicieli. Rosjanie po dłuższym czasie wyrazili na to zgodę. Problem w tym, że szef zmiany kontrolerów z 10 kwietnia… zniknął.

Edmund Klich na posiedzeniu naszej komisji raczył o niej tylko wspomnieć. “Nie podał nam jednak żadnych szczegółów” – dodaje Polaczek. Polski obserwator rosyjskiego śledztwa nie chce ujawnić, kim jest kontroler
ani podać okoliczności, w jakich odchodził z pracy. Podczas posiedzenia podkomisji zakomunikował jedynie,
że z byłym już szefem kontrolerów wieży lotów rozmawiał osobiście.

Kim jest tajemniczy kontroler? – pyta “Fakt”. Jak przypuszcza dziennik, może nim być Paweł Pliusnin,
z którym zaraz po tragedii tylko raz rozmawiały rosyjskie media. Nie wiadomo, bo Edmund Klich nie chciał
tego wyjawić nawet polskim posłom.

Pliusnin winą obciążył wówczas polską załogę. Jak przyznał, piloci Tupolewa mieli kłopoty z komunikacją w języku rosyjskim. Załoga miała nie zrozumieć komunikatów kontrolerów. Pliusnin od tamtej pory jest nieuchwytny.

fakt.pl/niezalezna.pl
wyślij znajomemu

Możliwość komentowania Kolejna zagadka w śledztwie ws. katastrofy samolotu prezydenckiego została wyłączona

%d blogerów lubi to: