Sowiecki bękart!, DONOS nieodłączny towarzysz systemu!

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 31 Maj 2010

Archiwum Michnika fundamentem salonu! trzyma nadal sforę III RP!

Donos, współpraca to nie wynalazek współczesności! Znany i służebny od dawna, ale dopiero bolszewizm
podniósł ją do rangi potęgi!

Bolszewicy zinstytucjonalizowali donos! Lenin i jego krwawi nastepcy uczynili z donosu jeden z filarów systemu ujarzmiania narodów!

Donos; wyrodek, bękart, twór sowieckiego piekła i nieodłączny towarzysz komunistycznego systemu!
To wybitny , najistotniejszy czynnik utrzymywania się komunistów przy władzy przez całe dekady.
Donos wyniesiony do najwyższej obywatelskiej cnoty w państwie zbudowanym przez Lenina.
Donos został wykorzystany na skalę wręcz „przemysłową” przez sowietów w Rosji po roku 1917,
a potem na terenach przez nich opanowywanych czy to przejściowo, lub co gorzej na stałe!
Instytucja dotąd na terenach polskich nie znana w takim wymiarze!
Znali jego skutki jedynie ci, którzy uciekli przed bolszewikami.

Pierwsze, na szczęście krótkotrwałe oblicze donosu poznali Polacy w r. 1920 na terenach zajmowanych
przez bolszewickie hordy!, gdy to protoplaści wielu obecnych redaktorów piszących dla A.Michnika!
usiłowali na wschodnich terenach polskich tworzyć probolszewickie komitety, ba! nawet „rząd”! w Białymstoku!

Po 17 września 1939 r.sowieccy agenci co przez lat niemal dwadzieścia zaczajeni czekali na ten dzień
wreszcie mogli rozwinąć donos na skalę Polakom dotychczas nieznaną .Jednak byli oni nieliczni jeszcze!
Ale system sowiecki stworzył na tych ziemiach podbitych donosicielstwo na skalę masową.
Ludzie o najniższych instynktach ochoczo rzucili się do gwałcenia norm etycznych, religijnych, tradycji.
Uzbrojeni w donos stali się orężem administracji sowieckiej.

Lwów był pierwszym większym polskim miastem gdzie antypolscy degeneraci ukazali swe oblicze!
Potem Grodno gdzie do pomocy Sowietomjej stają natychmiast rodzimi, ukryci do tej pory nikczemnicy,
ludzkie kreatury, pozbawione czci i wiary.
Żądni władzy i bezkarnego, bezgranicznego wyżycia się na niedawnych sąsiadach.
To przymierze szczególne, aczkolwiek typowe dla każdego kraju opanowanego przez Rosjan po roku 1920.
To wyzwolona z ludzkich odruchów lokalna bestia spowinowacona z sowietami.

Wystarczy przyjrzeć się zespołowi redakcyjnemu GW!
Iluż tam potomków tych, którzy awansowali dzięki donosom i współpracą z bolszewikami!
A gdy dotrzemy do archiwów Katynia, Miednoje czy Charkowa i odtworzymy listę tłumaczy
współpracujących-tłumaczących przesłuchania polskich oficerów przez nkwd! to kogoż tam ujrzymy?!
Ilu ojców czy dziadków dzisiejszych salonowych liderów!
Ilu z nich po 44r. otrzymało w ekwiwalencie rząd dusz nad Wisłą!

Jestem przekonany, że A.Michnik buszujący w archiwach msw za wiedzą Kiszczaka, szefa bezpieki i ministra pierwszego rzekomo niekomunistycznego!!!????rządu zdobył to co było jemu potrzebne na lata przyszłe!
Zdobył wiedzę!
Przejrzał teczki!
To był jego kapitał założycielski pod przyszły czerwono-różowy salon!
To była cena za okrągły stół, za magdalenkę!
On i jego środowisko byłego kor pacyfikowały od lat 1985-86 opozycję i wyeliminowało tych wszystkich,
którym zależało na Polsce normalnej!

Potem wizyta/y?/ w Moskwie jesienią 1988r! i to z kim?
Z Wajdą!!!

Dzisiejsi czołowi dziennikarze salonu związani z Michnikiem pisywali do podziemnych warszawskich gazet,
które były w dużym stopniu wręcz prowadzone przez sb!

Warszawka była najbardziej zlicencjonowanym środowiskiem opozycji, była najbardziej „ucywilizowana”
przez służby Kiszczaka!
Jedni ciągnęli za sobą już od roku 1981 ogon stasi/ jak choćby red. Ewa!!!/ inni pisali pod kuratelą sb!
Pózniejsze zatrudnienie Maleszki przez Michnika nie mogło być przypadkowe!

To była oczywista oczywistość!
To spod ręki takich jak Maleszki wychodzili”zdolni, młodzi i dociekliwi” redaktorzy na czerskiej!

A starsi?
Dlaczego tak zażarcie atakują lustrację!?
Czego się obawiają?!
skąd tyle żaru antylustracyjnego choćby u Blumsztajna, Zakowskiego!?
A nawet u Wołka?!
W czym im przeszkadza lustracja!?

Michnik ma od lat ponad dwudziestu straszną wiedzę, to wiedza z teczek!
To tą wiedzą szantażuje i terroryzuje!
To jego wiedza wyniesiona z archiwum Kiszczaka czyni go jednym z ośrodków klinczującego tzw elity III RP!

Moskwa, Kiszczak, Jarusel, Michnik i pomniejsze czyli rozproszone w rękach byłych służb to smycz, na której utrzymują od ponad dwudziestu lat wielu aktywnych polityków, ludzi biznesu, świata kultury i dziennikarzy!
A to wielce wpływowa grupa!
To SFORA!
Sfora, która w każdej chwili, na rozkaz rzuca się na wskazanego przeciwnika, na wroga salonu!

I trwa to niezmiennie!
Starsi, ci co mają grzeszki z prl są klinczowani totalnie!
Młodsi żyjący z dobrodziejstw wpływowego salonu albo totalnie ogłupieni , albo doszczętnie sprzedajni
wypełnią każdy nawet drański rozkaz!

I wszyscy oni jakby zamoczeni w tej zagęszczonej salonowej formalinie kłamstwa, łgarstwa
tworzą codziennie klimat wrogi oczyszczeniu Polski z tego wszystkiego co nas deformuje!

Strach przed prawdą sprawia, że doszło do przedziwnego zdawałoby się sojuszu!
Kogo tam nie ma!?
Są tam wszyscy, którzy się czegoś obawiają!
Jedni swej przeszłości!
Czy tylko wstyd, że okazali się słabi?, że ich życie wcale nie było ani trudne, a ni nudne!
A do przyzwoitości to im było bardzo daleko!,że ho, ho!
Inni utraty konfitur!?

Koalicja przedziwna!
Politycy z bogata prl;owska kartą, oraz „ludzie nowi” jedni z kartoteką, inni z wyrachowania
zdolni do wszelakiego draństwa!
Obnoszący się ze swą rzekomą przyzwoitością z czasów trudnych, zachłanny na niezasłużone godności wulgarny, skrzekliwy starzec.
Reżyserzy czerpiący garściami za komuny kamery, ordery lenina, dworki!
Dzisiaj moralizujący o mniejszym żle!
Nobliści piszący stalinowi i ubekom służebne wierszydła i zbolkowe donosy na kumpli!
Naukowcy, nobliwie obnoszący się w sobolach z opasłymi teczkami
donosów na kumpli.
Aktorzy,pisarze zamoczeni w prl’owskie łajno po uszy i ich naiwni wielbiciele!
Przewielebni, niektórzy z nich dzisiaj w randze purpuratów! których onegdaj służby
zwerbowały różnymi sposobami odkrywając ludzkie słabości!
Jurnaliści z „bogatym, przeróżnym dorobkiem”.
I ich młodsi wielbiciele; jedni z premedytacją, dla wygody i biznesów inni z naiwności!

Takie oto spectrum, które salon czerwono-różowy ma we władaniu!

Ale żródło jest jedno!
To donos i współpraca!
Salon utworzony z niegdysiejszych donosicieli,tajnych współpracowników spaja lęk, obawa przed prawdą!
Wstyd?
Lęk?
To znane, normalne wręcz ludzkie odruchy! szczególnie ludzi słabych!
Kiedyś zwerbowano ich wykorzystując strach! strach różnorodny!
Po roku 89 ten sam strach pozbawił ich normalnego odruchu, odruchu uczciwości!
Przyznania się do zachowań niecnych!’
Zdrady!
Donoszenia!
Wyrządzania krzywdy innym!
Brania za to pieniędzy!

Dzisiaj ten sam strach ich zapędził w szeregi wyznawców salonu!
Albo co gorsza do bezwzględnej służby na rzecz salonowego kłamstwa!

A. Michnik wyniósł z domu wiedzę o nikczemnej antypolskiej roli jaką odegrali donosiciele
wysługujący się wrogom Polski, szczególnie Sowietom.
Ona znał mechanizmy łamania sumień!
Michnik wiedział jaka potężną bronią będzie wiedza skrupulatnie odnotowana w bezpieczniackich archiwach!
Dlatego tyle miesięcy poświęcił na szperanie w mniej lub bardziej zakurzonych teczkach.
Teczkach szczególnie „ludzi nowych” z byłej opozycji!, szczególnie tych na licencji Kiszczaka!
Ta wiedza, to broń potężna!
Dopóki nieujawniona, tajemna.
Dopóki jest w jego rękach, Kiszczaka, Jaruzela i Moskwy mozna dowolnie modelować rządy, wyniki wyborów!
I dlatego monopol na tę wiedzę jest tak strzeżony!

Dlatego do dzisiaj salon trzyma na smyczy tę całą sforę!
W każdej chwili może ją spuścić!
A sfora donosicieli, tajnych współpracowników, kapusi ma niestety wsparcie ogłupionych pomniejszych kundelków, którzy natychmiast się do niej przyłączając, niesamowity czynią jazgot obszczekując ludzi przyzwoitych!
.
antysalon • niepoprawni.pl
wyślij znajomemu

Możliwość komentowania Sowiecki bękart!, DONOS nieodłączny towarzysz systemu! została wyłączona

%d blogerów lubi to: