Pomożecie?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 24 czerwca 2010

Jedynie słuszna partia w panice.

Przecież gajowy, zakuty łeb, herbu „Czereśnia” miał zwyciężyć w I rundzie.
Przecież tak wróżyli na Czerskiej, tak wynikało ze stawianej kabały w walterowni.
Już szampan się chłodził, już armatkę do konfetti wystawiono…. a tu taka klapa.
I jeszcze do tej porażki trzeba było robić mądre miny i krzywić gęby w grymasie, który miał uśmiech przypominać.

Co za niewdzięczny naród!
Czyżby nie chciał, by żyło mu się lepiej a my POwcy byśmy sobie lodów ukręcili
w ilości wystarczającej nam do naszego końca a nawet końca świata?

Nie, tak nie może być!
Zdesperoweany Donek – cudotwórca postanowił wziąć sprawę w swoje ręce.
Nie po to przecież ukradli w latach 90tych zgodnie z zaleceniem JK Bieleckiego ten pierwszy milion,
by na tym poprzestać.

Cudotwórca zaproponował, żeby Komorowskiego wybrać ni na próbę:
– „Jeżeli się okaże, że pozytywny, pokojowy układ Komorowski-Tusk-Pawlak zawiedzie, to przecież za rok
Polacy mogą nas pogonić w wyborach parlamentarnych
” -.- „ Jak się nie spodoba to nas pogonicie „-.

Pewnie, że tak ale ile mamony przez ten rok można jeszcze nachapać.

Jak tu nie uwierzyć.
Przecież ta jedynie słuszna władza obecnie w IIIRP to towarzysze ulepieni z tej samej gliny co my i na pewno chcą dobra naszego i Polski.
Oni chcą, by żyło nam się lepiej.

Tego samego a konkretnie – aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostanio chciał towarzysz Gierek.
A, że mu nie wyszło to już inna sprawa, bo też wówczas ten naród był jakiś niezdyscyplinowany delikatnie mówiąc.
Nie słuchał i nie dostosowywał się do tego co media głosiły.
A tam normalnie kwitła propaganda sukcesu, sukcesu, którego nie było, bo nie miało prawa być.


Oj, łza się w oku kręci.
Niby czasy tak już odległe a jakież podobne, przynajmniej medialna propaganda niemal identyczna.

Był jeszcze jeden w przeszłości towarzysz, dla cyngli Michnika człowiek „honoru” i bohater narodowy,
który też chciał dobra dla PRLu, tylko naród mu przeszkadzał a konkretnie Solidarność.

Rok 1980 – powstanie NSZZ Solidarność.

W 80 roku następował głęboki kryzys, któremu nawet VIII zjazd PZPR nie mógł zaradzić.

PZPR świadome zagrożenia ze strony Solidarności specjalnie tworzyło sytuacje kryzysowe,
którymi można by było obarczyć Solidarność.
Jesienią’80 pojawiły się strajki, wzrosła inflacja, spadla produkcja, wzrosły też płace.
Rząd przedstawił tę sytuacje jako wynik żądań Solidarności.

W lutym’81 powołano na premiera gen. armii Jaruzelskiego.
W przemówieniu prosił o 90 dni spokoju.

W nocy z 12 na 13.12.81 Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego
kierowana przez Jaruzelskiego przejęła władze na terytorium całego kraju.
Był to organ samozwańczy.
Wojsko, ZOMO i MO zajęły siedziby Solidarności aresztując działaczy.
Decyzje WRON były bezprawnie zatwierdzone przez Radę Państwa.
W kolejnych dniach przeprowadzono pacyfikacje wielkich zakładów pracy
będących ostoją Solidarności.

Co zrobi Donald jak mu nie POmożemy?

Przecież rząd sam się wyżywi jak to powiedział niegdyś pewny siebie,
z wypasioną mordą Urban, rzecznik Jaruzelskiego.
.
kryska • blogpress.pl
wyślij znajomemu

Możliwość komentowania Pomożecie? została wyłączona

%d blogerów lubi to: