Pudrowanie Wolności

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 10 Listopad 2010

Upudrowana mordka, diabelski uśmieszek i równie diabelskie hasełko
‘Nie róbmy polityki, budujmy Polskę’

Zabiło mi serce i przypłyneły wspomnienia, bo wtedy też było pompatycznie, pouczająco i równie wesoło.
‘ Aktorzy do teatrów’, ‘Młynarze do młynów’, ‘Śmieciarze do śmietników’, a ‘Gazownicy do Gazu’…
Taka to była przewodnia siła wyrazu.

Przyznam, że miałem chwilę zawachania. Nie byłem pewny, czy to do mnie, czy tym razem do obiboków
z Wiejskiej. To ostatnie, było raczej wątpliwe. No bo niby jak – odchodzimy od polityki i zabieramy się
do prawdziwej roboty? Czyli co – darmozjady i pasożyty żyjące na koszt podatnika, zaczną na siebie zarabiać?
Co – pan hrabia zacznie sadzić drzewka w szkółce leśnej i zorganizuje lecznicę dla zwierząt?
No chyba we własne gniazdko kupki się nie robi…

A więc jednak znowu do mnie – ale co?

Wtedy, podobnie jak teraz, dawaliśmy nabierać się na chwytliwe hasła- ‘Pomożecie, pomożemy’,
a później bardziej wysublimowane w stylu ‘Jezdem Zolidarnoźci’. Wysiliłem więc płaty mózgowe,
zmarszczyłem brwi i włączyłem prywatny katalizator ‘bull shitu’…

Momentalnie wyświetlił się ukryty przekaz:
‘Ręce won od polityki, do roboty chamie’

Chamem nie jestem, robotą się nie kalam – bo ‘temi ręcami’…, politykę tylko obserwuję i nieudolnie komentuję,
a więc nie do mnie… Ale o co chodzi? Znowu się napiąłem, tym razem medialnie. I już lepiej. Oczywiście !!!
Wybory samorządowe !!! Alleluja

‘Nie głosuj, bo po co, JA i tak zrobiękak mnie prikazali’

Kontrola wyrazu to domena partyji przewodniej. Sublimacja to gwarant dominacji. Bierny, naiwny i przygłupi Polak otworzy gębę i pójdzie grzecznie, zgodnie z uchwałą beeee-beeee-beeee-cząc do urn, wybekując swój głos
na kolejnego darmozjada…

A ja nie. Pójdę na zebranie i zapytam ‘Kandydata z nadania’ – czy ta obwodnica to dla Europy, czy dla mnie,
bo jakoś nie mogę do niej dojechać, chyba że traktorem na szagę. Potem zapytam się Pana Jana emeryta
– ten też startuje, ale nieśmiało – co go boli, i co zrobi z tym porno-shop naprzeciwko szkoły. Odpowiedź znam,
i nie muszę słuchać pudrowników i pudernic, by zagłosować dla siebie i dla mojej rodziny i dla mojego lasu
gdzie zbieram grzyby – jeszcze dla mnie. Moje hasło to:

‘Zabierajmy się za politykę, bo nam Polskę rozkradną’

Idę na wybory, bo taki jest mój psi obowiązek, jako obywatela tej Rzeczypospolitej – chyba jeszcze wolnej.
Nie pójdę jako baran, ale jako Wolny Polak, który ma prawo i obowiązek politykowania, i wybierania,
co jest najlepsze dla mnie, dla rodziny, dla mojej wiochy i dla mojego kraju.

Bo ja jestem Wolny Polak i to jest moja Polska.

Tusk z bandą złodzieji może się pudrować, ale nie moje serce i moją ojcowiznę.
.
Vitus • salon24.pl
wyślij znajomemu

Advertisements

Comments Off on Pudrowanie Wolności

%d bloggers like this: