Teraz już tylko Trybunał czeka na Tuska…

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 13 stycznia 2011

Wiem, że obecna koalicja do tego nie dopuści. Ale Tusk już się nie uwolni ze swojego zaufania do Moskwy
i do Putina, czego rezultatem jest raport MAK w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Nie będę powtarzać wszystkiego tego, co już powiedziano o raporcie zawierającym półprawdy, zatajającym cały wątek kontroli lotu
z „wieży” lotniska Siewiernyj i zeznania rosyjskich kontrolerów.

Fakt jest dla Polski i polskiego Narodu oczywisty: za kłamliwy raport MAK odpowiada politycznie Donald Tusk, który w imię wymyślonego we własnej głowie zaufania do Rosji – oddał Rosji całe śledztwo, wrak samolotu i czarne skrzynki licząc, że przyniesie mu to polityczne profity. Nie teraz, to jutro Donald Tusk będzie musiał za to spektakularne poniżenie Polski i Polaków odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu.

W orzecznictwie nie istnieje pojęcie „półprawdy” czy też „półkłamstwa” – istnieje tylko prawda lub kłamstwo. Donald Tusk, za parę banałów Putina na temat Katynia – doprowadził nie tylko do zdegradowania lotu Prezydenta RP na obchody 70.rocznicy mordu w Katyniu do statusu prywatnej wizyty, która nie wymaga ani przygotowania przez Państwo, ani ochrony przez Państwo, ani też zainteresowania Państwa śledztwem – oddanym Rosji – bez żadnej refleksji, narady, czy choćby sprawdzeniem prawnych możliwości współuczestnictwa przedstawicieli Polski w odkryciu prawdy o samym locie do Katynia i tragedii na lotnisku pod Smoleńskiem.

O „poniesieniu ofiary” na ołtarzu dobrych stosunków z Rosją mówiło wielu, w tym obecny doradca Komorowskiego, były aparatczyk PZPR Nałęcz. Od daty katastrofy Tu-154 w dniu 10 kwietnia 2010 roku, spisane zostały „wszystkie czyny i rozmowy” notabli III RP, którzy usiłowali zbudować lepsze relacje z Rosją, za cenę oddania śledztwa
w rosyjskie ręce. Ale te „czyny i rozmowy” Tuska i jego otoczenia zostały spisane także przed katastrofą pod Smoleńskiem, w których centrum był samolot Tu-154 i haniebne próby niedopuszczenia Prezydenta Kaczyńskiego do korzystania z przysługujących mu praw głowy Państwa. To się musiało skończyć jakąś katastrofą, lecz jej prawdziwy rozmiar poraził każdego. Tylko nie Tuska, jego rząd i nominata na opuszczony fotel prezydenta.
Za tę beztroskę, zabawę Polską Tusk kiedyś zapłaci Trybunałem Stanu.

To nic, że żaden z komunistycznych zbrodniarzy, w tym zwłaszcza Jaruzelski – nie odpowiedział za swoje czyny przed Trybunałem Stanu. Polska, jeśli ma być nadal Polską a nie obszarem wpływów rosyjskich – a co gorsza jawnych drwin Moskwy z Polski i Polaków – musi dokonać rozliczenia za tę największą katastrofę w swojej nowożytnej historii. Tego nie odpuściłby żaden cywilizowany kraj, a zwłaszcza kraj Unii Europejskiej. Paradoksalnie bowiem, Tusk odpowiadać będzie także za pogorszenie relacji z Rosją, w związku ze skandalem dotyczącym raportu MAK. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że raport MAK zostanie przez Polskę zaakceptowany, bez reakcji Moskwy.

Wprawdzie, po opublikowaniu raportu MAK, w Polsce usłyszeliśmy już głosy posłów PO i tzw. ekspertów – nieformalnych wysłanników Anodiny na Polskę – były to jednak typowe dla Komorowskiego „bronki” – jak z jego prywatnego śledztwa, dotyczącego „arcybolesnej prawdy”. Jest charakterystyczne jednak, że w tej ważnej
dla Polski chwili – nagle Komorowski zachorował, a zaufany Putina, wybrał się na „dawno zasłużony wypoczynek”
w Dolomitach. Poza Millerem – nikt z tzw. polskiego rządu nie odniósł się do raportu MAK, czekając na wodza, któremu Polska ten raport zawdzięcza.

To co jednak powiedział Miller, po usłyszeniu raportu MAK tylko przeraża, uzupełniając obraz uzależnienia przywódców Polski od przywódców Rosji, którym zaufali w sprawie prowadzonego przez Rosję śledztwa. Przewodniczący polskiej komisji badającej katastrofę smoleńską szef MSWiA Jerzy Miller zapowiedział,
że w przyszłym tygodniu strona polska upubliczni rozmowy kontrolerów z lotniska ze Smoleńska,
które prowadzili z Moskwą:

„Jesteśmy zdecydowani, aby te rozmowy opublikować. Prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia podamy do publicznej wiadomości w trakcie prezentowania naszej symulacji tego, co się działo nad Smoleńskiem Północnym 10 kwietnia” –powiedział Miller w „Kropce nad i” w TVN24.

„Moskwa mówiła: -„dajcie im prawo do zejścia na wysokość 100 metrów”, a prawdopodobnie był to bardzo nierozsądny krok, bo powinna być twarda dyskusja: „nie wylądujecie, parametry są tak beznadziejne, że zastanawiajcie się tylko, czy Mińsk czy Witebsk” – powiedział Miller.

Jak mówił Miller, strona polska występowała oficjalnie do MAK o udostępnienie tych rozmów, ale nie otrzymała ich. Na pytanie, skąd w takim razie je uzyskaliśmy, Miller odpowiedział: „Mamy inne możliwości pozyskania tychże rozmów i z tego skorzystaliśmy”. Podkreślił jednak, że nie zostały uzyskanie w nielegalny sposób.

I oto – Najjaśniejsza III RP, po deklaracji Tuska o pełnym zaufaniu do prowadzonego przez Rosję śledztwa, zmuszona została uciec się do nieformalnych zabiegów, aby uzyskać zapisy rozmów kontrolerów z lotniska ze Smoleńska, które prowadzili z Moskwą ! Czy były to wszystkie rozmowy – nie jesteśmy już w stanie dowiedzieć się.

Raport MAK sprawę zamyka. Ale nie zamyka drogi Donalda Tuska do Trybunału Stanu.
Raport MAK tę drogę otwiera i im będzie ona dłuższa, tym gorzej dla Tuska.

Kapitan Nemo • niepoprawni.pl

Reklama

Możliwość komentowania Teraz już tylko Trybunał czeka na Tuska… została wyłączona

%d blogerów lubi to: