Złoty róg Platformy

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 24 stycznia 2011

Deklaracja Ideowa PO dawała asumpt do tego, by marzyć o rzeczach wielkich.
Dziesięć lat istnienia Platformy minęło i wyszło jak zwykle.

Dziesięć lat minęło jak z bicza trzasł. Od stowarzyszenia grupującego jedynych sprawiedliwych w skorumpowanych partiach władzy, po stronnictwo władzę niemal samodzielnie w kraju sprawujące. Tort, papierowe czapeczki i trąbki, wspólna zabawa.

„Partia. Należeć do niej,/ z nią działać, z nią marzyć/ z nią w planach nieulękłych,/ z nią w trosce bezsennej -/ wierz mi, to najpiękniejsze,/ co się może zdarzyć” – chciałoby się powtórzyć za Panną Orderu Orła Białego, Wisławą Szymborską. Ale nie można – bo nie jest się członkiem Platformy Obywatelskiej (dziennikarzowi jakoś nie wypada) i te strofy byłyby jedynie mglistym wyobrażeniem.

Poza tym wspomnienie ostatnich dziesięciu lat nie nastraja optymistycznie, jeśli chodzi o „działanie”. Bo Deklaracja Ideowa PO z grudnia 2001 roku dawała asumpt do tego, by marzyć o rzeczach wielkich. – Platforma Obywatelska chce przywrócić blask tradycyjnym ideałom republikańskim. Ideałowi Państwa jako dobra wspólnego i skutecznego strażnika sprawiedliwości oraz bezpieczeństwa. Ideałowi obywatela – jako osoby wolnej i odpowiedzialnej za los swój i swojej rodziny – pisali członkowie pierwszego klubu poselskiego PO.

– Fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog. (…) o zadaniem Państwa jest roztropne wspieranie rodziny i tradycyjnych norm obyczajowych, służących jej trwałości i rozwojowi. Dlatego prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo, zakazując również eutanazji i ograniczając badania genetyczne – czytam i przypominam sobie minister Ewę Kopacz, która stwierdziła, że „przekonania, z którymi na co dzień żyjemy, chodzimy do pracy, mieszkamy ze swoimi najbliższymi, zostawiamy w przedpokoju urzędu, który obejmujemy” i która pomogła w uśmierceniu dziecka 14-letniej Agaty. Myślę o projekcie ustawy bioetycznej autorstwa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, dopuszczającym badania na komórkach macierzystych pochodzących z ludzkich zarodków.

– Platforma Obywatelska chce być miejscem spotkania i wspólnej aktywności dla uczestników zaprzyjaźnionych stowarzyszeń i organizacji, dla ludzi podzielających nasze ideały lecz poświęcających się nie działalności politycznej, ale pracy w swoim zawodzie lub środowisku. Nie chcemy i nie będziemy budować zamykającej się organizacji własnego aparatu. Dlatego chcemy by władze Platformy były w rękach tych, których Polacy obdarzyli zaufaniem i mandatem wyborczym – czytam i przypominam sobie majstrowanie przy wynikach pierwszych, i jak dotąd jedynych prawyborach w samej PO. Myślę o „cięciu po skrzydłach” i sekowaniu z partii polityków zagrażających nie tylko obecnym liderom (Maciej Płażyński, Zyta Gilowska, Jan Rokita, Paweł Piskorski), ale także o manipulowaniu przyjmowaniem do stronnictwa szeregowych członków.

– Polskę ogarnia fala stagnacji i niewiary w przyszłość. Główną przyczyną jest paraliżowanie rozwijającej się przedsiębiorczości i obywatelskiej inicjatywy przez biurokrację, złe prawo i grupowe interesy związków zawodowych. Nie ma innej drogi do szybkiego rozwoju i dobrobytu jak powrót do idei wolności. Nie ma innej skutecznej polityki gospodarczej – jak polityka konkurencji, ochrony własności prywatnej i twardego rozprawienia się przez państwo z przyczynami paraliżu przedsiębiorczości – czytam i myślę o zmarnowanych trzech latach rządów PO-PSL w zakresie polityki gospodarczej. Wspominam zamienioną w „Poletko posła P.” komisję „Przyjazne Państwo” i podwyżkę VAT.

– Miłość i poświęcenie dla Ojczyzny, znajomość polskiej historii i kultury, wreszcie świadome przenoszenie narodowej i rodzinnej tradycji – to szczególnie doniosłe zadania dla naszego pokolenia. Pokolenia, które jako pierwsze stanęło przed szansą wprowadzenia Polski na równych prawach do tworzącej się unii narodów europejskich – czytam i myślę o żałosnych przepychankach z Prawem i Sprawiedliwością (tu partia Jarosława Kaczyńskiego też nie jest bez winy) o politykę historyczną, o odchodzeniu od trwającego przez długi czas bezkompromisowego podejścia do postkomunizmu (śp. Sebastian Karpiniuk był współtwórcą nowelizacji ustawy lustracyjnej) dla partykularnych celów.

Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Dlatego Platformie Obywatelskiej dedykuję słowa innego wieszcza.
„Miałeś, chamie, złoty róg,/ miałeś, chamie, czapkę z piór:/ czapki wicher niesie,/ róg huka po lesie,
/ ostał ci się ino sznur” – premierze Tusk, prezydencie Komorowski, a w szczególności marszałku Niesiołowski.

Stefan Sękowski • salon24.pl

Reklama

Możliwość komentowania Złoty róg Platformy została wyłączona

%d blogerów lubi to: