Uśmiech Donalda T. czyli i strasznie i śmiesznie

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 3 marca 2011

Z pozoru nieważna postać ,ot zwykły szary urzędniczyna schowany za plecami pierwszoplanowych postaci POlszewii.

Taki sobie facecik do załatwiania spraw wymagająch dyskrecji: załatwić panienkę na jedną noc ? .
No problem.
Wepchnąć dzieciaka na studia bez egzaminów? Załatwione.
Zawsze są tacy pod ręką. Pamiętacie niejakiego Rosoła?
Tak tak to ten od szemranych interesów Drzewieckiego.
Jednakże Arabski stoi wyżej w hierarchii szarych eminencji wśród POlszewików.
Gdzie tam Rosołowi do niego.
Arabski ma licencję na większe numery.
Zabrać Prezydentowi RP samolot tak aby nie mógł wziąć udziału w szczycie UE , to jest duża sprawa.
I Prezydent upokorzony bo byle urzędniczyna może więcej od niego i POlszewia zachwycona dokopanem Kaczorowi. Za takie numery Tusk musi czuć szczególną sympatię wobec Arabskiego.

W katastrofie smoleńskiej Arabski też ma swój udział gdyż przyłożył swoje brudne łąpki do kolejnej próby zepchnięcia Prezydenta RP na boczny tor.
Nagle okazało się ,że Prezydent RP nie ma czego szukać w Katyniu ,ważniejszy od niego jest Tusk i Putin.
Ten ostatni to spadkobierca morderców polskich oficerów.

Ostatni numer Arabskiego to cenzorowanie pytań zadawanych Tuskowi przez dziennikarzy.
Arabski zabronił zadawać pytania o reprywatyzację i pytania nie było. Szef PAP jak byle ciura wrzasnął tak jest
i zabronił dziennikarzowi zadawać niewygodne pytanie.

A teraz pomyślcie ,sobie co by się działo gdyby to w czasach „dyktatury PiSu ” urzędnik premiera Kaczyńskiego zrobił coś podobnego?
No przecież przerywano by wszystkie programy tą sensacyjną wiadomością. W WSI 24 żółty pasek zajął by cały ekran telewizora. Jednym słowem POlszewia ogłosiła by kryzys państwa a Stefan N. wykupiłby cały zapas cukru
i mąki z osiedlowego sklepu w reakcji na ten ” zamach stanu”
Porucznik Olejnik wystąpiła by nareszcie w służbowym mundurku z trzema gwiazdkami na pagonach.
Jednym słowem świat by wstrzymał oddech.

Traz jednak panuje cisza a dobry car Donald Donaldowicz Tusk mówi dobrotliwie i z jakimś dziwnym uśmiechem psychopaty na swojej kwadratowej szczęce : „Chyba się mnie nie boicie , nic wam przecież nie grozi”.
W odpowiedzi usłyszeliśmu popiskiwania dziennikarskch piesków.
I strasznie i śmiesznie zarazem się zrobiło.

Mareczek • niepoprawni.pl

Możliwość komentowania Uśmiech Donalda T. czyli i strasznie i śmiesznie została wyłączona

%d blogerów lubi to: