Sąd, jaki jest, każdy widzi

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 30 marca 2011

Te nasze sądy to jednak kupa śmiechu. Niby nie takie radosne jak w latach 50-tych, kiedy byle młynarczyk
po 3 miesiącach szkoleń mógł człowieka skazać na śmierć…

„Wyszkowski musi na własny koszt opublikować oświadczenie w TVP i TVN, w którym przyzna, że nazywając Wałęsę agentem SB, mówił nieprawdę. Nie musi jednak wpłacać 40 tys. zł na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku-Oliwie – tego również domagał się w pozwie Wałęsa.”

Te nasze sądy to jednak jest kupa śmiechu. Niby nie takie radosne jak w latach 50-tych, kiedy byle młynarczyk
po 3 miesiącach szkoleń mógł kogoś skazać na śmierć, ale w świetle ilości lat edukowania tychże jurystów
do efektów pracy ich mózgów, też zabawne.

Gdyby tylko jeszcze nikt nie cierpiał, a triumfowała prawda…

Ale nie triumfuje. Wyszkowski ma udowadniać coś, co jest powszechną wiedzą???
To znaczy, wszystko co pochodzi z IPN-u i relacji świadków to lipa i kłamstwo?
No to już – rąbać sprawy karne! Czyli, sąd, który tak w rzeczywistości gówno wie,
zarzuca instytucji państwowej powołanej do badań historycznych kłamstwo i fabrykacje?

A czemuż to? Na jakiej podstawie?

Czyż to nie sam Wałęsa oświadczał publicznie, że podpisywał jakieś ŚFYSTKY?
Nie tłumaczył się kolegom, czemu stał w oknie komendy milicji, itp, w 70 roku?

To nie fotokopie jego akt można zobaczyć w internecie?

Niewinny człowiek ma się sądowi więc tłumaczyć i coś udowadniać?

Jeżeli napiszę w blogu, że mnie milicja spałowała na koncercie SBB w 1976 roku, to będę musiał to udowadniać,
bo może mi jakiś Kiszczak sprawę założy? No, bez JAJ! Co za tupeciarstwo i chamskie zagrywy rodem z czasów komuny, jakieś ministerstwo prawdy wyrasta na tym chorym ciałku III RP.

Pytanie głębsze jest takie – skąd się ten „niezawisły w głupocie” sąd wziął i czy przewalają ordynarnie,
lecz bezinteresownie, czy może jakoś jednak ktoś im pomaga dochodzić do cennych wniosków?
Może najpierw sądownictwo powinno nam wszystkim UDOWODNIĆ, że nie jest UMOCZONE, że te dyplomy
i dyplomiki wypracowane w latach 70-89 to tylko i wyłącznie za scholastyczne umiejętności?

Udowodnijcie więc nam, narodowi, że tak, zlustrujcię się. Najpierw pokażcie, że jesteście czyściutcy,
a potem przylepiajcie gówno, wyroki i grzywny na uczciwych ludziach.

Nasz wielki problem to odpuszczenie tematu lustracji – ta czkawka się nie skończy jeszcze przez 20 lat.

No, chyba, że w końcu zawita nowa, Czwarta Rzeczpospolita i przeczyści te zasyfione stajnie Augiasza
pełne agentów, agencików, lizusików, znajomych z „organizacji”, z „firmy”, dzieci esbeków i innych kauzyperdów
od urabiania prawdy.

Muni • xiezyc.blogspot.com

Możliwość komentowania Sąd, jaki jest, każdy widzi została wyłączona

%d blogerów lubi to: