Bolek przyklapł?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 1 czerwca 2011

Tak się Bolek cieszył, że IPN będzie miał nowego szefa, który naprawi błędy niebu obrzydłe ś. p. Janusza Kurtyki, który miał czelność nie spalić pozostałych dokumentów TW Bolek, to znaczy wiele roboty by nie miał, bo większość Boluś zniszczył osobiście, tylko strzępki w niebo sterczały.

Dzięki temu Boluś mógł z podniesionym czołem zapewniać, ze żadnych oryginałów nie ma, zapomniał biedak, sprytny, to on zawsze był, ale mądry nie za bardzo, że te same dokumenty zawsze były w aktach w wielu miejscach, we wszystkich aktach osób w tych dokumentach występujących, w spisach treści, katalogach itp. No, pomijając już, że te wszystkie szacher – macher można było robić tylko w polskiej wersji dokumentacji, generał Buła sumiennie pokopiował wszystko i oddał Sowietom, wierny swej przysiędze, że będzie wiernie służył sprawie socjalizmu. Socjalizmu już nie ma, ale jego ojczyzna jest jak najbardziej, nawet nie za bardzo się stara pozmieniać godła
na samolotach, krasnyje zwiezdy bija w oczy, aż się łza w oku kreci za czasami, gdy się było młodym i pięknym
(teraz, to człowiek już tylko piękny, hi hi! No, dobrze, dobrze, teraz to już tylko „i”), gdy się te gwiazdy malowało
na szubienicach, pacholęciem będąc.

W każdym razie muszą razwiedczyki w Moskwie i w Berlinie mieć niezły ubaw patrząc na nasze wojenki o jakieś strzępki kopii i trzecie kopie strzępków dokumentów, które oni maja w doskonałym porządku i w komplecie na każde zawołanie, jak trzeba któremuś z drogich przyjaciół w Polsce przypomnieć, skąd mu wyrastają nogi, więc, żeby tak
za bardzo się nie upierał przy zapisach jakichś traktatów, czy kontraktów, bo to bardzo nierozsądne.

Nawiasem mówiąc, wiele dokumentów, ku bezsilnej wściekłości antylustratorów, których ręce tak daleko nie sięgały, udało się uzyskać z akt Stasi, zablokowali archiwa w Polsce, a tu bach! Nieprzyjemność, kopia w aktach Stasi, dostępna…

Stasi miało solidna agenturę w Polsce, nie ma powodu wątpić, że ta sama agentura została przewerbowana dla służb Niemiec Federalnych, dokładnie tak samo, jak agentura sowiecka w szyku zwartym została przejęta przez FSB. Oczywiście, tak sobie tylko myślę, bo w ciągu 20 ostatnich lat nie złapano żadnego szpiega, wiec być może jednak ich nie ma? Chociaż, owszem jednego złapano, mianowicie asystenta posła Gruszki, gdy trzeba było mu wytłumaczyć niestosowność zadawanych bezczelnie pytań. Jak się zresztą okazało, nieskutecznie, dlatego poseł Gruszka dostał wylewu po wypiciu kawy. No, ale to zupełnie inna historia.

Wróćmy do Bolka. Potomek imperatora Valensa ( jak pamiętamy ze słynnego, kultowego już filmiku z rozmowy braci Wałesów, jest nasz Mędrzec Europy potomkiem cesarza Valensa, tyle, że w Rzymie nie znano ł i ę, dlatego zapisano tak błędnie) oczekiwał zapewne, że nowy szef IPN będzie z nowego, słusznego nadanie i przyniesie pozostałe dokumenty w zębach, a przynajmniej, wersja soft, zapewni uroczyście, że Wałęsa Bolkiem nie jest, nie był i nie będzie, że przeskoczył przez mur, poprawiając rekord Sergieja Bubki, że w życiu nie brał pieniędzy za denuncjację kolegów z wydziału, no, jednym słowem, potwierdzi wszystko to, co Wałęsa i zgraja nadwornych, to znaczy, tfu,
co ja godom, co ja godom, niezależnych publicystów powtarza. Że, nawet jak palił, to się nie zaciągał, tfu, znowu się pomyliłem, to o Clintonie.

A tu kicha…

Nowy kandydat Łukasz Kamiński wyraźnie oświadczył, że Wałęsa Bolkiem był i że publikacja Cenckiewicza
i Gontarczyka jak najbardziej powinna się ukazać pod auspicjami IPN. Nastąpiła tak zwana konsternacja.
Obie strony sa lekko zdezorientowane. PO i Michnikoidy patrzą z niedowierzaniem, ooops, zdrada, to on jest ICH? Nasi, PiS- owcy obwąchują nieufnie, hmmm, NASZ????

Szczerze mówiąc, nie mam żadnego zdania na temat kandydata, bo go nie znam. Ale, oczywiście, nie jest to żadnym powodem, by o nim nie napisać. Jak się wie, o czym, to każdy głupi napisze, nie wiedzieć, a skomentować,
to jest prawdziwy kunszt! ;-)

A poważnie, z tego, co czytam, to Pan Kamiński jest niezwykle kompetentnym, pracowitym i rozsądnym historykiem. Zatem może jakimś cudem IPN będzie miał godnego następcę Janusza Kurtyki?

Trudno wyrokować, ale może zapytać niezawodnego w takich razach, a i w każdych innych razach też,
Dziurawego Stefka , wielce czcigodnego członka Prezydium Sejmu. Dać mu się wygadać i zagłosować odwrotnie!
Jak powie, a raczej wycharczy, że Kamiński to zakłamany, załgany hipokryta i pisowski pachołek, to znaczy, że to porządny człowiek. Jak do tej pory nigdy nas to nie zawiodło, na Dziurawym Stefku można polegać , jak na Zawiszy.
Nieważne, ile kosztuje, wart tych pieniędzy!

Co prawda, Kamiński ma u Dziurawego Stefka przerąbane za samo nazwisko, więc badanie może być obarczone błędem…

seawolf • niepoprawni.pl

Reklama

Możliwość komentowania Bolek przyklapł? została wyłączona

%d blogerów lubi to: