Marek Jurek – I ja, i ja!!

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 19 czerwca 2011

Mam nadzieję, że wszyscy a przynajmniej większość z nas, dostrzega tendencję odwracania się oszukanych wyborców od Platformy Obywatelskiej. Odwracają się, niechętnie poszukując alternatywy, gdyż rozczarowani rządami, a raczej brakiem rządów ekipy trampkarzy Tuska wstydzą się przyznać do błędu przed bliskimi i przed samymi sobą. Kolejny entuzjazm, jeśli w ogóle, to narodzi się w części z nich za przyczyną kolejnego impulsu popkultury, lecz teraz już niezwykle ostrożnie. Część tych wyborców i to jest pocieszające, zacznie samodzielnie myśleć. Ci, w odróżnieniu od poprzednich, którzy po cichu wesprą PiS, nie będą wahali się przyznać, że ulegli kłamliwej, idiotycznej kampanii przeciw ugrupowaniu zdolnemu przeprowadzać prawdziwe zmiany w Polsce. Kampanii prowadzonej przez grupki zdemoralizowanych do cna celebrytów paradziennikarskich, pseudo idoli pióra i mikrofonu, którym na szczęście coraz mocniej trzęsie się broda i drgają ręce oraz gangi niby liderów politycznych, których cała charyzma polega na protektoracie starej wiary z SB, a działalność na ochronie ich interesów i pozorowanej troski o „ten kraj”. Do tego dochodzi większa mobilizacja normalnych ludzi, którzy od dawna trzeźwo oceniają rzeczywistość PRL – bis, ale nie chciało im się chodzić na wybory. Teraz widzą, że nie mają wyjścia.
Jest duża szansa na to, że w wyniku tego zjawiska PiS uzyska albo dość dużo mandatów, by skutecznie współkształtować politykę albo wręcz większość parlamentarną, co osobiście uważam za bardzo prawdopodobne.

Tu wkracza Marek Jurek.
Zawsze przyzwoity, zawsze kulturalny, na poziomie, nigdy nie sprowokowany do poniżającej pyskówki. Jego deklarowane i poparte czynami poglądy, kwintesencja mojej, twojej, naszej, wiedzy o społeczeństwie, naszych rozważań o kierunkach rozwoju cywilizacji, o budowie państwa, systemie prawa… I co zrobi z tym Marek Jurek? Tworzenie jakiejkolwiek konkurencji dla PiSu w takim przełomowym momencie, po Smoleńsku, który zdawał się być bożym palcem włożonym w świadomość społeczną, po tylu aferach PO, przy takiej szansie na normalne rządy i państwo, jest niczym innym jak bezmyślną destrukcją. Więcej, przecież Marek Jurek jest inteligentny, z pewnością wszystko to rozumie. W związku z tym można śmiało stwierdzić, że z pełną świadomością, cynicznie i bezwzględnie odbierze szansę na przełom jedynej liczącej się sile w stronę centrum od lewackiego i ełropiejskiego (bo nie europejskiego – to wielkie słowo) melanżu połączonego lejcami betonu postkomuny. Czy Jurek liczy na zwycięstwo strony konserwatywnej i koalicję Jurek z przystawkami i PiS po wyborach? Nierealne. Czy liczy na dobry wynik, kilkadziesiąt mandatów i budowanie na przyszłość „prawdziwej prawicy”? Może, ale ta prawica zostanie spacyfikowana i rozebrana przez postkomunę tak szybko jak powstawała. Ma syndrom AWSu – kilka kanap i na każdej lider, z którym, a jakże, trzeba się liczyć. Możliwość jest tylko jedna. Liczy na odebranie miliona głosów PiSowi, bo przecież nie SLD ani PO. Skutkowało to będzie wepchnięciem Polski na kolejne cztery lata w pełnię władzy zdemoralizowanych sługusów postkomunistycznej oligarchii, praktycznie bez żadnej kontroli. PiS nie jest idealny, wszyscy możemy mieć do niego uwagi krytyczne. Do kierownictwa także. I co z tego? Kto poszukuje idealnego ugrupowania w polityce, niech zatopi się w literaturę piękną, najlepiej o jakiejś utopijnej idei społecznej. W takim momencie żywić urazy do niedoskonałości programowych lub faktycznych PiSu, to czysta prywata. Tak, jak nie potrafi się odłożyć części swoich postulatów politycznych na bok, to jest to po prostu prywata. Jak ten ruch Marka Jurka ocenią wyborcy, mam nadzieję, że rozsądnie. Czy Jurek w pewnym momencie przystanie do PiSu w jakiejś formie, przed wyborami – oby nie było za późno. Nie należy przecież potępiać w czambuł jego jako człowieka, lecz szczerze krytykować jego zachowania.

Panie Marku, ja wiem, że wypowiadam się z pozycji jakiegoś tam podrzędnego pionka samorządowego, nie ukrywam, że sam jestem w PiSie, ale czasem warto posłuchać właśnie tych prostych, tych maluczkich. Szanowałem Pana i pewnie będę szanował. Obecne Pana zachowania oceniam bardzo negatywnie. Arytmetyka wyborcza jest taka, że kilka procen odebranych głosów PiSowi oznacza odebranie prawicy łącznie kilkunastu. To się nie zsumuje, a zredukuje. Niech się Pan nie obraża, tylko opamięta. Umiejętność zachowania niektórych ważnych postulatów, zdawałoby się fundamentalnych, na później, co prawda nie pozwoli mieć poczucia ginącego na barykadzie od pierwszej kuli bohatera, ale dzięki niej cała linia frontu może przesunąć się znacząco do przodu.

Piotr Mateusz Kudlicki • niezalezna.pl

Reklama

Możliwość komentowania Marek Jurek – I ja, i ja!! została wyłączona

%d blogerów lubi to: