Pomnik chwały Armii Czerwonej

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 25 czerwca 2011

Władze Nowego Sącza znalazły kolejny powód przemawiający za pozostawieniem w centrum miasta pomnika Armii Czerwonej. Tym razem na przeszkodzie stanęły zbliżające się wybory parlamentarne i obawa przed wywołaniem ogólnokrajowej awantury. Warto podkreślić, że ów decyzyjny bezdech trwa już 19 lat.

Od 1992 roku kolejne władze Nowego Sącza nie były w stanie wykonać uchwały rady miasta w sprawie przeniesienia pomnika chwały Armii Czerwonej. „Pomnik wiecznej sławy bohaterom poległym w bojach za wolność i niezależność Związku Radzieckiego” straszy na jednej z głównych arterii komunikacyjnych miasta.

Włodarzom Nowego Sącza najwyraźniej nie przeszkadza gloryfikowanie „wyzwolicieli”, którzy szli do boju „za naszą sowiecką ojczyznę”. Wydawało się, że sprawę przeniesienia pomnika i mogił sowieckich żołnierzy rozwiąże popierany przez PiS prezydent Ryszard Nowak, ale ten nie wykazuje chęci do zamknięcia tej sprawy. Organizacje kombatanckie o interwencję poprosiły Arkadiusza Mularczyka, szefa małopolskich struktur PiS, ale poseł mimo poparcia dla inicjatywy nie był w stanie wpłynąć na prezydenta Nowaka. – Jestem zwolennikiem przeniesienia pomnika Armii Czerwonej z centrum Nowego Sącza lub co najmniej zmiany tablic na nim widniejących. Takie inicjatywy wiążą się z pewnymi uzgodnieniami i wymagają czasu, stąd też sugerowałem panu prezydentowi, by wszczął stosowne procedury. Mam nadzieję, że prezydent Nowego Sącza nie pozostanie głuchy na liczne apele, sugestie i podejmie działania – powiedział nam Arkadiusz Mularczyk. Jak przyznał, by zrealizować pomysł przeniesienia pomnika oraz grobów czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, na pewno niezbędna jest determinacja władz miasta, a tej jak na razie nie widać.

W ocenie Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, bierna postawa prezydenta Nowego Sącza może świadczyć o prezentowanym przezeń światopoglądzie. Taki stan rzeczy jest niezrozumiały, bo Ryszard Nowak nie tylko wygrał wybory prezydenckie w Nowym Sączu z poparciem PiS, ale też z ramienia tej partii wcześniej był posłem na Sejm. – Być może teraz nie ma już wiele wspólnego z ideałami głoszonymi przez tę partię i świadomie działa na szkodę jej wizerunku, o czym dobitnie świadczy jego stosunek do sprawy pomnika Armii Czerwonej – zauważa dr Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN. Dlatego też Porozumienie chce, by Mularczyk, jako szef małopolskich struktur, a zarazem poseł ziemi nowosądeckiej, wyjaśnił, co stało się w „sławnym z patriotycznych uczuć i z antykomunistycznej atmosfery Nowym Sączu, że nikt nie jest w stanie przywołać do porządku jego prezydenta, jawnie kpiącego sobie z prawdy historycznej, uchwały lokalnego samorządu, głosu wielu stowarzyszeń kombatanckich i niepodległościowych, apelu wojewody małopolskiego, a także kompromitującego partię, która pomogła mu objąć pełnioną obecnie funkcję”.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Arkadiusz Mularczyk przyznał, że w kontaktach z prezydentem Nowakiem poruszał temat pomnika Armii Czerwonej. Nowak miał wówczas m.in. uznać, że taka inicjatywa, podjęta tuż przed wyborami, nie byłaby dobrze odebrana i spowodowałaby ogólnopolską awanturę. – Faktycznie termin na podejmowanie takich decyzji nie jest najszczęśliwszy. Nie mam wątpliwości, że przeniesieniu pomnika będzie towarzyszyła wielka awantura. Podniosą się głosy, jak to PiS wywołuje konflikt z Rosją i utrudnia dialog czy jakiż to ciemnogród panuje w Nowym Sączu, którego władze chcą bezcześcić swoich „wyzwolicieli”… Z drugiej strony jest oczywiste, że 19 lat to zbyt długo i gdyby to ode mnie zależało, wszcząłbym niezbędne procedury – zaznaczył Mularczyk. Zapewnił też, że w działaniach Nowaka nie należy doszukiwać się jakichś ukrytych powodów. – Myślę, że prezydent Nowak nie jest zwolennikiem pozostawienia zarówno tego pomnika, jak i cmentarza w centrum miasta. Jednak jego zdaniem, przeniesienie nie jest możliwe z uwagi na pewne kwestie proceduralno-prawne – dodał Mularczyk.

Monument odsłonięty w grudniu 1945 r. już 2 stycznia 1946 r. został wysadzony przez żołnierzy podziemia. Odbudowany zyskał ochronę UB i MO. Jest to ostatni duży monument ku chwale Armii Czerwonej w Małopolsce.

Marcin Austyn • NASZ DZIENNIK

Możliwość komentowania Pomnik chwały Armii Czerwonej została wyłączona

%d blogerów lubi to: