Coming out Ryszarda Opary

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 27 czerwca 2011

Zmierzch – Upadek NE?

Miesiąc temu, wiedziony kobiecą intuicją – poprosiłem Pana Ryszarda Oparę o deklarację w pewnej istotnej kwestii. Wielu blogerom nie umknął na szczęście fakt, że pojawiła się odpowiedź. I to nawet w niespecjalnie zawoalowanej formie:

„Polskie „spec-służby” były i nadal są niepewne, należało je zlikwidować – poprzez zdalnie sterowanych „pożytecznych idiotów”, stosujących rozmaite populistyczne hasła np. o dekomunizacji, lustracji.”


Co prawda byłoby lepiej od razu skorzystać z zaproponowanego gotowca:

„Zniszczenie wywiadu wojskowego poprzez zdalnie sterowanych „pożytecznych idiotów” pokroju Macierewicza, stosujących rozmaite populistyczne hasła np. o dekomunizacji, lustracji – jest sprawą niewybaczalną.”

…ale podczas intensywnego udowadniania, że Czarne jest Białe – i ten błąd został naprawiony:

„Uważam likwidacje „służb specjalnych” w Polsce, (nawet jeżeli odbyło się to w imię dekomunizacji,
nawet jeżeli uważano je za anty-polskie) w formie jakiej to zostało przeprowadzone za błąd historyczny
wprost nie do naprawienia”

Zaraz, zaraz…
Bo całkiem pogubił się już Pan w zeznaniach, Panie Opara. Spróbujmy więc usystematyzować:

1. Przeprowadzono działania wobec służb specjalnych.
(zakładam, że autor miał na myśli głównie likwidację WSI – były co prawda takie zdarzenia, jak przejście suchą stopą SB do UOP/Policji albo przemalowanie szyldu WSW na WSI – ale traktowanie ich jako „likwidacji” – świadczyłoby jedynie o zupełnej indolencji oraz kompletnym oderwaniu od rzeczywistości ich autora)

2. Działania w zamierzeniu korzystne – okazały się jednak błędem (historycznym!) ze względu na nieodpowiednią formę ich przeprowadzenia.

3. Działania należy oceniać niegatywnie, mimo, iż odbywały się nawet w imię (w domyśle: szczytnych) idei, jak dekomunizacja.

Panie Opara, wypada się w końcu na coś zdecydować:
Albo dekomunizacja jest szczytną ideą, albo jest populizmem. Tertium non datur.

Dla lepszego oglądu sprawy – weźmy pierwsze z brzegu hasło, np.: „RP – Primum Non Nocere”.
Oczywiście, może być z powodzeniem traktowane jako szczytna idea przez jednych, a jako czysty populizm – przez drugich. Ale schizofrenią jest traktowanie go w tak dualny sposób – przez jedną i tę samą osobę, nieprawdaż? :-)

„Prawdziwie pro-polskie, pro-państwowe służby, funkcjonujące pod właściwym nadzorem – są i będą podstawą prawidłowo funkcjonującego Państwa Polskiego. – Taka jest moja opinia.”

Sęk w tym, że też prezentuję kropka w kropkę taką samą opinię (czego zresztą nigdy nie ukrywałem). Lecz diabeł,
jak wiadomo, siedzi zawsze w szczegółach. Bo w odróżnieniu od p. Opary – nie uważam służb SB oraz WSW/WSI
za służby polskie. Jedyną pro-polską, pro-państwową służbą specjalną, która przynajmniej próbowała wypełniać powyższy postulat – była CBA. A jedynym działaniem likwidacjnym wobec polskiej służby specjalnej po ’89 roku
– była de facto „likwidacja” (wyczyszczenie) CBA – zaordynowane przez Donalda Tuska.

Zatem, Panie Opara – jeśli istotnie kieruje się Pan interesem Polski tak „polskim”, jak „polskie” były służby specjalne odziedziczone w spadku po PRL-u – to po prostu niemamy o czym rozmawiać.

By dolać oliwy do ognia – odnoszę nieodparte wrażenie, iż w przypadku p. Opary mamy do czynienia
z analogicznym, piekielnie niebezpiecznym zabiegiem, jaki z upodobaniem stosuje JKM, od lat skutecznie dopinając swego celu (kanalizacja i marginalizacja inteligentnej prawicy):
Przywłaszczenie słusznych opinii, przy jednoczesnym metodycznym stawianiu ich na głowie.

Kończąc ten przydługi wywód, posłużę się cytatem, pod którym podpisuję się obiema rękami:

„Tę służbę [WSI] należało zlikwidować i już; nawet tnąc po kości, a nie przy kości.Wszelkie opowieści o tym, że pogoniono doświadczoną kadrę, że narażono na szwank bezpieczeństwo Rzeczpospolitej, uważam za bzdury. (…) jeśli nie da się inaczej, to trzeba ich potopić, jak chłop topi świeżo urodzone kocięta,
i żadnych łez nie ronić.”
 (Ludwik Dorn, „Rozrachunki i wyzwania”)

Pan Ryszard Opara oczywiście może mieć na ten temat diametralnie odmienne zdanie.
Ale czy nie byłoby uczciwiej zamienić wtedy swoje populistyczne hasełko – na bliższe prawdy, np.:

„Po pierwsze, nie szkodzić WSI.”?

orks.nowyekran.pl

Reklama

Możliwość komentowania Coming out Ryszarda Opary została wyłączona

%d blogerów lubi to: