POLSAT pobili !

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 11 lipca 2011

Pitera dostała piany na pysku, a Migalski wyszedł ze studia

Ekipa tv POLSAT została brutalnie przepędzona przez ludzi z dzisiejszej pielgrzymki na Jasną Górę.
Któraś z reporterek dostała ponoć w twarz, potem ją i kamerzystę otoczyli pielgrzymi i zdzielili kijkami od flag. Interweniowała policja.

Samego zajścia nie mogę dokładnie opisać, bo mnie tam nie było, a relację znam tylko z przepędzonej tv.

Do skomentowania tego zdarzenia dziennikarka POLSAT zaprosiła do studia R. Kalisza, Z. Girzyńskiego, J. Piterę
i M. Migalskiego. I burdel w studiu się zrobił na całego.

Po pierwsze – prowadząca nie mogła zrozumieć, dlaczego POLSAT nie dostał akredytacji na relacjonowanie tego spotkania, po drugie zaś nie mogła pojąć, skąd ta agresja? Czemu tam wleźli bez akredytacji – to jest rzecz nie warta żadnej refleksji.

No taka mądra, taka błyskotliwa, tak dociekliwa, taka punktująca polityków (tylko i wyłącznie PiS), a nie wie dlaczego. Szerzej powodów komentować nie zamierzam, bo wszyscy je znamy, ale jeden aż ciśnie się na usta: po jaką cholerę chcieli tam być??? Po to, aby znowu pociąć materiał tak, aby pokazać dwie zagubione staruszki i powiedzieć, że zebrało się kilkadziesiąt osób? Moja rada nr 1 (dla „zaprzyjaźnionych” stacji): najpierw nauczcie się liczyć!!!

M. Migalski (który jest mi obrzydliwy) powiedział, że PO i PiS toczą wojnę, dzielą Polaków i wywołują skrajne emocje i dlatego reporterka POLSAT została zaatakowana. Przypomniał przy tym, że w zeszłym roku doszło w Polsce do mordu na tle politycznym, bo były członek PO zamordował posła PiS.

Tu się ożywiła, oburzyła i wydarła japę J. Pietra. Że jak można mieszać te zdarzenia, że M. Migalski kłamie i że ją (Piterę) oskarża w absurdalny sposób.

Nie wiem czemu się Pitera poczuła oskarżona, bo człowiekowi, który nie robi literalnie nic prócz okazyjnego latania po „zaprzyjaźnionych” stacjach trudno zarzucić splamienie się pracą, a co dopiero prowadzenie wojny. Ale to uwaga na marginesie.

To się Migalski zdenerwował i spytał Julię, w którym momencie on kłamie? Doszło do zamordowania M. Rosiaka? Rosiak był posłem posłem PiS? Zabił go były członek PO? W czym ja kłamię? – pytał Migalski.

Na co Pitera wrzasnęła (autentycznie), że we wszystkim.

Ponieważ Kalisz, Pitera i Girzyński siedzieli w studiu w Warszawie, a Migalski był w studiu POLSAT w Katowicach – dalsza część awantury toczyła się bez udziału znanego ornitologa. Spytany, w swojej kolejności, o powody, dla których J. Kaczyński był na Jasnej Górze odpowiedział, że debata polityczna w Polsce sięgnęła dna, pozrywał z siebie mikrofoniki i wyszedł ze studia przepraszając za to panią redaktor.

Powiem tak: kilka razy widziałam Piterę poirytowaną, ale tak drącej się jeszcze nie. Musiał jej Migalski nacisnąć na odcisk tym M. Rosiakiem i nerwy puściły.

Przy okazji zauważyłam jaka „ładna” Pitera jest: włos zrobiony, makijaż stosowny, geścik ręką odgarniający włosy dopracowany. Mucha nie siada i Schetyna ze swoimi nowymi zębami może się schować.

Ta rozmowa była ok. 20-tej, więc jak jest na stronach POLSAT News do obejrzenia, to polecam.

ossala • niepoprawni.pl

Możliwość komentowania POLSAT pobili ! została wyłączona

%d blogerów lubi to: