Czas generała

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 25 listopada 2011

„Każdy głupi wie, że generał Czempiński dysponuje niezwykłą wiedzą na tematy rozmaite”

Coś mi się wydaje, że nie trzeba być Herkulesem Poirot, by wietrzyć w zatrzymaniu przez służby specjalne byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa zabawy w „policjantów i złodziei”. Przecież od chwili prywatyzacji firm, za które generał ma teraz odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości, minęło ładnych parę lat. Cóż takiego się stało, że zbratany z władzą, szczególnie tą, najwyższej rangi oficer wywiadu zostaje raptem zatrzymany z zarzutami pobrania olbrzymich łapówek? Dokładnie nie wiadomo, ale jego gadanie o ideowym ojcostwie dzisiejszej partii, przewodniczki narodu nie musiały się wszystkim podobać. Jeśli były szef wywiadu mówi, że podpowiadał założenie Platformy – musiało to zaboleć dzisiejszych przewodników stada.

W Polsce jeszcze wielu pamięta sowieckich agentów zakładających KPP, więc jakiekolwiek skojarzenia partii z bezpieką, choćby i rodzimego pochodzenia, śmierdzą z oddali. Mam na to świadków, że dawno już pytałem kiedy Czempińskiego wsadzą. Nie czekałem bardzo długo. Nie piszę, że generał jest niewinny, zwracam tylko uwagę, że nie fakt dokonania przestępstwa jest w dzisiejszej Polsce decydujący. Na pewnym szczeblu przymyka się faceta nie wówczas, gdy coś skręcił, ale wtedy, gdy zadecyduje o tym czynnik polityczny.

Ciekawe tylko, ile prywatyzacji dokonało się w Polsce bez przekrętów, a ile nie doszło do skutku, bo nie zostały spełnione oczekiwania łapówkarzy? Czy pamiętacie Państwo prywatyzację Telekomunikacji Polskiej? Po jakiego diabła mieliśmy wówczas całe ministerstwo prywatyzacji, liczące setki urzędników, jeśli cała sprawę załatwił pan Kulczyk i zebrał z tego przedsięwzięcia całą śmietankę? Grubą i treściwą. Na jej skonsumowaniu oparł dalszą ekspansję swej firmy. Czy ten skromny grosik nie mógł wpłynąć do kasy państwa?

W Polsce politycy łaszą się do przedsiębiorców i tzw. przedsiębiorców. Niektórzy z nich sami wkrótce stają się przedsiębiorcami, bo wszystko nie jest przejrzyste, a raczej przypomina szambo, w które skaczą jeden po drugim, bo do tego zbiornika pozwoliliśmy wrzucić rzeczy cenne.

Każdy głupi wie, że generał Czempiński dysponuje niezwykłą wiedzą na tematy rozmaite. Gdyby chciał, mógłby skompromitować kilka rządów równocześnie. Igranie z nim może być niebezpieczne. Dlatego wielu internautów, nie bez słuszności pyta, czy aby w więziennej celi coś mu się nie przytrafi. Wszak, właśnie szczególnie strzeżonym, przytrafiło się samobójstwo. Niewidzialna ręka mafii dopadła „Baraninę” nawet w wiedeńskim więzieniu. W polskich powiesiło się kilku. Po pierwszym „samobójczym” powieszeniu, prof. Ćwiąkalski został zmuszony do dymisji ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Po następnych uznano to za normalkę. I stan ten trwa.

Tomasz Domalewski • wpolityce.pl
Wieloletni redaktor krakowskiego „Dziennika Polskiego”.

Reklama

Możliwość komentowania Czas generała została wyłączona

%d blogerów lubi to: