Wałęsa zdradził kolegów, którzy zginęli

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 1 grudnia 2011

Bronisław Wildstein, publicysta „Rzeczpospolitej”, w komentarzu dla portalu Stefczyk.info mówi o słowach Lecha Wałęsy, który wzywał do amnestii ws. masakry w grudniu 1970 roku.

Lech Wałęsa miał swoją kartę historyczną złożoną, ale były w niej również wielkie chwile. Tymczasem w niepodległej Polsce wyprzedał on swoją przeszłość w zamian za uznanie dominującego establishmentu. To można traktować,
jako formę zdrady przyjaciół, którzy zostali zabici, czy zamęczeni, oraz ich rodzin, które próbują dochodzić swoich roszczeń. Wałęsa jest człowiekiem, który osiągnął specyficzny prestiż i pozycję społeczną. Odwrócenie się od kolegów jest sytuacją odrażającą. To jednak nie pierwsze takie zachowanie Wałęsy – mówi dziennikarz.

Wildstein przyznaje, że sprawa procesu sprawców masakry na Wybrzeżu jest kpiną ze sprawiedliwości.

On toczy się już kilkanaście lat. Wygląda na to, że jest tak prowadzony, by nigdy nie udało się go zakończyć.
Ten proces oraz wypowiedź Lecha Wałęsy pokazują z najgorszej strony to, co się dzieje w Polsce – tłumaczy.

W ocenie publicysty osądzenie takich czynów jak masakra z grudnia 1970 roku jest konieczne dla budowy zdrowego pańśtwa.

Kraj rozwija się dobrze, jeśli istnieją w nim fundamentalne zasady sprawiedliwości. One budują kapitał społeczny, zaufanie ludzi. Obywatele muszą mieć poczucie, że wiedzą, czego się można spodziewać, że niesprawiedliwość zostanie nazwana i osądzona. Tymczasem w sprawie grudnia ’70 nie dość, że nikt nie nazwał zbrodni po imieniu,
to jej sprawcy cieszą się dużym uznaniem. Najbardziej uderzającym przykładem tego jest status gen. Wojciecha Jaruzelskiego – kwituje Wildstein.

wpolityce.pl

Reklamy

Możliwość komentowania Wałęsa zdradził kolegów, którzy zginęli została wyłączona