Sikorski o Michniku

Posted in ■ aktualności, ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 5 lutego 2012

: wspierał komunistów z powodu pochodzenia 

Michnik w sposób haniebny wspierał komunistów, bo cała jego rodzina to komunistyczni aparatczycy. Wałęsa to prostak, który sprzymierzył się z WSI, by sprawować władzę jak prostak – twierdził Radosław Sikorski w swoich zagranicznych artykułach kilkanaście lat temu. Co takiego sprawiło, że zmienił zdanie?

O tym, że Radosław Sikorski był kiedyś innym politykiem i miał inne poglądy niż dziś, wie każdy, kto się choć trochę interesuje polityką i ma ponad 30 lat. Młodsi, pamiętający ostatnie lata, gdy jest pieszczochem salonu i publikuje swoje teksty w „Gazecie Wyborczej”, mogą przeżyć po lekturze tekstu prawdziwy szok.

Piszący na forum Rebelya.pl polski pisarz mieszkający w USA Tadeusz Korzeniewski zamieścił oryginalne fragmenty tekstu Radka Sikorskiego z 1994 roku ze „Spectatora”. Bohaterem jest Adam Michnik, a artykuł nosi tytuł: „Przekleństwo Adama”.

„Adam Michnik był moim bohaterem” – wyznawał Sikorski wspominając swoje uwielbienie dla tej postaci w latach młodości. Przyznaje w tekście, że po 1989 roku dla wielu w Polsce i na świecie Michnik to głos nowej Polski, przypomina wypowiedź Czesława Miłosza porównującego Michnika do Ghandiego. „Trudno znaleźć jakikolwie tekst na temat Europy Środkowej w „New York Timesie”, w którym nie znalazłaby się autorytywna wypowiedź Michnika” – pisze z przekąsem Sikorski.

„Ale wielu Polaków obserwowało polityczną transformację Michnika z rosnącym osłupieniem. (…) Bronił specjalnych emerytur dla członków nomenklatury przyznanych przez stary reżim, sprzeciwiał się zwrotowi majątku zajętego przez partię komunistyczną. Potem chwalił głównych ludzi, którzy trzymali go w więzieniu – generała Kiszczaka, który wykorzystał miesiące w czasie polskiej transformacji do demokracji na zniszczenie tysięcy niewygodnych dokumentów. Michnik pojawił się we francuskim telewizyjnym talk-show z generałem Wojciechem Jaruzelski, polskim dyktatorem stanu wojennego, by pomóc w promocji wspomnień generała. Zaprzyjaźnił się nawet z Jerzym Urbanem” – wylicza Sikorski i uświadamia anglojęzycznemu czytelnikowi, kim jest Urban: „Teraz prowadzi pół-pornograficzne pismo ze skandalami. W 1991 roku polska telewizja pokazała Michnika wychodzącego z Urbanem na urodziny innego prominentnego komunisty. Michnik (…) używa teraz słowa liberalizm, by zwalczać nie komunistów, lecz antykomunistów. W Polsce mówimy, że Michnik „zionie tolerancją” – pisze Sikorski (zwrot „zionie tolerancją” jest napisany po polsku i przetłumaczony przez autora na angielski).

„Według Michnika (…) „zdrajca” taki jak Kukliński zasługuje na ostrzejsze potraktowanie niż tyran, którego „zdradził”. Częściowo dzięki opinii Gazety gen. Jaruzelski pozuje dziś na ojca narodu, a pułkownik Kulkliński pozostaje na wygnaniu w USA z wyrokiem dożywocia w Polsce”.

“Dlaczego dziś Michnikowi jest bliżej do swoich byłych totalitarnych wrogów niż swoich niegdysiejszych antytotalitarnych sojuszników? (…) Niektórzy mają personalne wytłumaczenie – ojciec Michnika był ważnym przedwojennym komunistą i kolaborował z Sowietami w czasie wojny, jego matka pisała komunistyczne książki historyczne, jego przyrodni brat był stalinowskim sędzią, który skazywał polskich patriotów na śmierć w 1950 roku” – pisze Sikorski.

Te wszystkie tezy, obserwacje i przemyślenia można znaleźć w książce Sikorskiego „Full circle. A homecoming to Free Poland”. Wciąż sprzedaje się w internetowej księgarni Amazon.com, nabywcami są głównie czytelnicy zainteresowani najnowszą historią Polski i Europy Środkowej. W Polsce i po polsku z pewnością byłaby bestsellerem.

Przypomnijmy, że w 1992 roku młody Sikorski został wiceministrem obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego. W roku 2006 roku, gdy Sikorski był ministrem obrony narodowej w rządzie PiS, wyszło na jaw, iż w 1992 roku był rozpoznany jako zagrożenie dla interesów Wojskowych Służb Informacyjnych i poddany inwigilacji w ramach operacji „Szpak”.

Sikorski po upadku rządu Olszewskiego w popularnym brytyjskim magazynie „Spectator”, z którym wcześniej, jako dziennikarz, był związany, w paru artykułach i wywiadach dał wyraz swoim opiniom i frustracjom dotyczącym rzeczywistości III RP.

W ostatnich dniach publicystyczna twóczość Sikorskiego z tamtego okresu stała się hitem internetu. Za sprawą wpisu na blogu dziennikarza śledczego Witolda Gadowskiego. Gadowski zamieścił tekst pochodzący z dossier Szpaka, nie informując internautów, kto jest jego autorem. Zaproponował młodszym czytelnikom grę w skojarzenia.

Artykuł dotyczył prezydenta Lecha Wałęsy i jego związków z WSI. Pochodził z „Gazety Wyborczej” z 2 lipca 1992 roku i był tłumaczeniem artykułu Sikorskiego w Spectatorze. Tekst był elementem roliczeń gazety Michnika i ze znienawidzonym przez nią wówczas Radkiem Sikorskim i poniekąd z Lechem Wałęsą.

„WSI były ostatnią funkcjonującą organizacją komunistyczną, która mogła przejąć kontrolę nad krajem, gdyby ze Wschodu znów zaczęły wiać chłodniejsze wiatry. (…) Po upadku Jaruzelskiego WSI zaczęły rozglądać się za nowym patronem. Mniej więcej w tym samym czasie Lech Wałęsa, nowo wybrany prezydent Polski, również rozglądał się za nową bazą dla swojej władzy (…) Wyglądało na to, ze nikt nie dysponuje prawdziwą władzą – oprócz starej gwardii. Zamiast prób zbudowania dobrego porozumienia Wałęsa wybrał łatwiejszą drogę. Wydawało mu się, że będą mu pomagać w utrzymaniu się przy władzy, dostarczając informacji o ministrach i potencjalnych konkurentach. On w zamian chroniłby ich organizację. (…) moralny autorytet polskiej prezydentury nie był dla niego wystarczający. Jak każdy prostak – a Wałęsa jest nim w głębi duszy – lubi „fizyczne” sprawowanie władzy” – pisał Sikorski.

MaH • rebelya.pl

Reklama

Możliwość komentowania Sikorski o Michniku została wyłączona

%d blogerów lubi to: