Stracone pokolenie ?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 6 lutego 2012

Brakuje nam silnej, typowo prawicowo- narodowej partii stworzonej przez niezwiązanych dotąd z polityką młodych liderów, która zbierze rozczarowanych PO, bo nie będzie jej można zarzucić bycia starym partyjnym betonem.
Tylko jak coś takiego rozkręcić bez struktur, mediów i pieniędzy?

W odpowiedzi na wczorajszy wpis JAdaXa i dyskusję pod tekstem, postanowiłem napisać, jak wygląda polityka oczami młodego pokolenia.

Padły zarzuty, że młodych nic poza ACTA nie interesuje, a Smoleńsk już w szczególności, że młodzież jest obojętna na rządzące Polską układy i ci, co mogą, pragną się tylko ustawić, a reszta będzie wykorzystywana jako bezwiedna masa.

Pewnie w tym jest dużo prawdy. Zanim jednak starsze pokolenie zacznie rzucać gromy na brak zainteresowania Smoleńskiem i prawami państwa, niech każdy uderzy się we własne piersi i odpowie mi na pytanie:

Dlaczego w dzisiejszej Polsce politycy komunistyczni i solidarnościowcy,
esbecy i przedsiębiorcy, dziennikarze i kapitaliści tworzą jeden wielki układ interesów?
Jak to możliwe, że żadnemu oficerowi dawnych służb włos z głowy nie spadł,
wręcz przeciwnie, wszyscy mają wysokie emerytury, ciepłe posadki
albo intratne interesy, kupione za grosze państwowe mienie?
Dlaczego media oddano w ręce Michnika i panów z ITI?
Nikt nie wiedział, czym się może to skończyć?

W roku 1989 była nieporównywalna do czasów dzisiejszych szansa zrobienia porządków i wymierzenia sprawiedliwości radzieckim sługusom, nie mniej jednak wybrano drogę „grubej kreski”, gdzie akta zamiast stać się narzędziem prawdy, stały się polisą na dobre życie komunistycznych służb. Nie było nikogo mądrego, kto obudziłby Naród z tej głupoty?

I co się działo dalej? Wspomniane wcześniej wymieszanie polityków Solidarności i PZPR- wszyscy równo kradli, sprzedając majątek narodowy za grosze. Politycy w limuzynach i z gorylami, zupełnie wyalienowani od ludzkiej biedy, Wszystko od lat przeprowadzane kosztem społeczeństwa- czy wiedzą Państwo, że w USA dane o bezrobociu są jednym z najważniejszych wskaźników gospodarczych, wystarczy że jest trochę powyżej stopy naturalnej i wtedy wszyscy biją na alarm? A w Polsce czy będzie 10, 12, 15% nikt nie robi z tego problemu.

Zjednoczenie ludzi przeciwko komunizmowi, taka żywa ludzka „Solidarność” została po prostu rozmieniona na drobne przez kłótnie polityków, którzy potrafią pół kadencji kłócić się o sprawy mało istotne, podczas gdy sprawami niezwykle pilnymi nikt się nie zajmuje. Olbrzymi mandat społeczny został po prostu zaprzepaszczony.

A co otrzymała młodzież od starszego pokolenia?

Nędzną reformę oświaty, gdzie tnie się tylko przedmioty i produkuje taśmowo magistrów- głąbów? Napływ zachodniego stylu bycia, gdzie wychowanie zostało zastąpione przez bezstresowe chowanie? Gdzie nie ma czasu na rozmowy, bo trzeba pracować, a poza tym monitory i ekrany wszystko powiedzą, jak należy robić? Mamy system, gdzie wartościowe programy są zastępowane przez „Gwiazdy tańczą i śpiewają na…”, a informacje są zdominowane przez systemowych urabiaczy. Skąd piętnastoletni człowiek ma czerpać informacje o rzeczywistym świecie?

Kolejna sprawa to wrzucanie wszystkich do tego samego worka „młodzież jest zła i nie jest zainteresowana tym, tym i tym”. A czy patrząc ogólnie na całe społeczeństwo możemy powiedzieć, że jest zainteresowane i świadome? Demokracja jest w tym względzie chorym systemem, bo władza nie jest odbiciem prawdziwych elit, ale całego społeczeństwa, w którym, nie ma się co oszukiwać, nie dominują myśliciele i wybitni aktywiści, tylko jednostki przeciętne.

Co to za system, gdzie 2 żuli spod sklepu ma do powiedzenia dwa razy więcej niż profesor uniwersytetu? Może da się stworzyć taki system, w którym to naprawdę wybitne jednostki będą miały wpływ na państwo, a nie szary, przeciętny ogół? Sam mam wielu znajomych, którzy dostrzegają chorą sytuację w tym kraju i wiem, że w odpowiednim momencie zadziałają…

Następnie mamy prowadzenie polityki. Dla młodzieży wszyscy są tacy sami, bo każdy polityk dużo mówi mało robi. Tak więc po co chodzić na wybory, jak to nic nie zmieni. Po co oglądać durne debaty, gdzie kilku typów bije się na argumenty i siłę krzyku? Może wprowadźmy ich na ring KSW, wtedy będzie jeszcze lepsza rozrywka, bo efekty na pewno podobne. Owszem, ja się obiema rękami podpisuje pod Kaczyńskim, bo tylko on może ten kraj zmienić. Ale jak naprawić ten czarny PR, nad którym od lat pracują eksperci rządowych telewizji i gazet?

Robienie z przeciwników ACTA głosicieli teorii zamachu w Smoleńsku- czy uważacie, że tak łatwo jest przebić to całe kłamstwo, którym Smoleńsk jest spowity? Młodych niestety zaprogramowano tak, by za dużo nie myśleli, i to jest widoczne w każdym aspekcie. Skoro „autorytety” mówią że było tak i tak, a prawda nie ma siły przebicia to niestety, ale nikt na razie kłamstwa nie przebije.

Dlatego trzeba drążyć sprawę, zbierać dowody i przede wszystkim zmienić rząd, bo z ekipą Tuska to tu nic nie zostanie wyjaśnione. Ale rządu nie zmienimy krzyczeniem tylko i wyłącznie o Smoleńsku, rząd trzeba zmienić wytykaniem każdego pojedynczego potknięcia tej kliki, czasem wręcz należy tłuc młotkiem po głowie żeby obudzić z letargu.

Dlatego jestem pod wrażeniem całej tej afery z ACTA, że tak szybko znaleziono coś, to uczyni z Tuska wroga publicznego, myślałem, że musimy czekać na katastrofę finansów, żeby ludzie się obudzili, a tu ACTA zrobiła swoje zadania piorunująco. I nie liczmy, że nagle z lemingów zrobimy starych narodowców i PiS-owców.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Rysy zaczynają się pojawiać. Myślmy raczej, jak z niezadowolonych z PO zrobić nasz elektorat, by przypadkiem w następnych wyborach nie wygrał Palikot. Bo tak jak już mówiłem, na Kaczyńskiego za dużo pomyj dotąd wylano, by nagle miał zostać zbawcą Narodu, dodatkowo PiS ma łatkę socjalistów, z czym nieraz ciężko jest polemizować.

I moim zdaniem tu jest pies pogrzebany.

Brakuje nam silnej, typowo prawicowo- narodowej partii stworzonej przez niezwiązanych dotąd z polityką młodych liderów, która zbierze rozczarowanych PO, bo nie będzie jej można zarzucić bycia starym partyjnym betonem.
Tylko jak coś takiego rozkręcić bez struktur, mediów i pieniędzy?

Adr_Nitka • niepoprawni.pl

Możliwość komentowania Stracone pokolenie ? została wyłączona

%d blogerów lubi to: