Polacy: Naród wielki. Społeczeństwo skarlałe.

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 23 lutego 2012

„Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł.”

Wertując nowe wydanie Herlinga-Grudzińskiego „Dziennika pisanego nocą – lata 1971-1981” (Wydawnictwo Literackie) natknąłem się na notkę z 27 maja 1980r w której Autor przytacza słowa Norwida o Polakach. Zacytuję tekst Norwida (z drugiej ręki czyli korzystając z ksiązki Herlinga):

„Oto jest społeczność polska! – społeczność narodu, który, nie zaprzeczam, iż o tyle jako patriotyzm wielki jest, o ile jako społeczność jest żaden … . Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym … Polska jest ostatnie na globie społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród… Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł … Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłanie swe oczy nad człowiekiem …”

Straszne słowa. Bolące. Trudne do zapomnienia. Wpijają się w pamięć jak wyrzut sumienia.

W swoim tekście Herling stara się ten osąd złagodzić. Usprawiedliwić.

Pamiętajmy kiedy Herling to pisze – 1980r.
Herling uważa, iż Norwid przesadnie separuje pojęcie społeczeństwa i narodu. Nie są to – jego zdaniem – przeciwstawne bieguny. Oddziaływają one na siebie nawzajem stąd tak sformułowana antymonia jest nieprawdziwa.

Jednak w tej diagnozie Norwida – kontynuuje Herling – cos jest. Wykorzystała to komunistyczna władza, która widząc siłę „narodu” zaatakowała „społeczeństwo” niszcząc jego więzi społeczne ale pielęgnując narodowość. Może pokraczną – jednostronną ale narodowość.
Mogło to zmierzać do stworzenia „polskiego narodu socjalistycznego’. Z rozerwanymi więzami społecznymi lecz z powiązaniem „sztandarem”.

Wywód Herlinga jest dłuższy i głębszy ale nie chcę go tu szerzej przypominać – kto chce zajrzy do oryginalnego tekstu.

Natomiast zastanawiam się czy ta diagnoza Norwida jest nadal aktualna. Wydaje mi się, iż – uwzględniając złagodzenia diagnozy dokonane przez Herlinga – jest jak najbardziej aktualna.
Choć niewątpliwie „sztandar” jakby w wyniku zbytniego nim wymachiwania zmalał, to nadal intensywnie niszczone są więzi społeczne.

Można dyskutować kto i co do tego się przyczynia. Czy zwariowany patriotyzm oszołomów widzących wszędzie zdradę i lemingowatość, czy świadome rozbijanie podstawowych struktur naszego społeczeństwa jakimi są rodzina i grupy lokalne.

Można jednak zaobserwować prawidłowość, iż Polak nawet pójdzie i popłacze nad „trumną” czy pod pomnik ale gdy trzeba się wysilić dla dobra społeczeństwa zarówno kraju czy swojej wsi czy osady to szybko zapał mu mija.

Będzie wywijał sztandarem czy krzyżem, czuł się silny w tłumie patriotów ale ręki do sąsiada nie wyciągnie bo a nuż on jest z PO czy może tfu, tfu z PIS.

Już nie pamiętam kto (Churchill?) powiedział, iż „Dla Polaków można zrobić wszystko. Z Polakami nic.”

W wydawało się, iż tę złą tradycję przełamaliśmy w 1981 lub 1989r. Ale potem już poszło tradycyjnie: „Mojsza” jest bardziej patriotyczna i lepsza a jak tego nie uznasz to jesteś gnojem zdrajcą, ksenofobem, antysemitą, filosemitą, stamtąd gdzie ZOMO, ….(dopisać co kogo boli i uderzyło).

No to sobie ponarzekałem patriotycznie …

Zbrozło • prawica.net

Możliwość komentowania Polacy: Naród wielki. Społeczeństwo skarlałe. została wyłączona