Wałęsa przysięgał esbekom na szkaplerz?

Posted in ■ historia, ■ odkłamujemy HISTORIĘ by Maciejewski Kazimierz on 24 lutego 2012

Janusz Stachowiak to jedyny były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa, który przed sądem zeznał, że Wałęsa był TW Bolkiem. Oto jego wersja wydarzeń.

    Stachowiak w latach 70. prowadził teczkę TW „Bolka”. Składał zeznania w trakcie procesu, jaki Lech Wałęsa wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Obszernie przedstawiamy treść nagrania rozmowy z początku 2006 r., która odbyła się poza salą sądową. Stachowiak opowiada o grudniu 70., co się później działo, roli i zachowaniu się Wałęsy w tamtym czasie.

Zaczyna od tego, jak jesienią 1970 r. po kursie w Legionowie trafił do grupy 6 Wydziale III MSW  zajmującej przemysłem. Stachowiak opowiada, jak zachowywała się SB w czasie strajku i później w jaki sposób identyfikowano uczestników grudniowych „rozruchów”.

– Dwóch kolegów pojechało razem z kierowcą do hotelu przy ulicy Tuwima i przywiozło cały autokar ludzi. Razem z innymi stoczniowcami został przywieziony Wałęsa – opowiada Janusz Stachowiak. Dodaje, że było to po strajku. Funkcjonariusze Wydziału III rozmawiali z nowo przywiezionymi na komendzie mieszczącej się przy ul. Świerczewskiego. – W międzyczasie przyjechała grupa wsparcia z Olsztyna, z Bielska-Białej, Katowic, Białegostoku – kontynuuje swoją opowieść.

W tej grupie wsparcia byli kapitanowie Graczyk i Rapczyński, którzy przyjechali z Olsztyna. Następnie Stachowiak opowiada, jak ci dwa kapitanowie z Olsztyna w obecności naczelnika Misztala werbowali Lecha Wałęsę do współpracy. Skąd to wie?

– Bo oni (Graczyk i Rapczyński – dop. Rebelya.pl) przychodzili i zaczęli się śmiać, że Wałęsa przysięgał na… nie na krucyfiks, nie na krzyżyk… że będzie lojalny w stosunku do służby – mówi Stachowiak, próbując sobie przypomnieć, jakiego słowa na „s”, oznaczającego „jakby krzyżyk ze wschodu” używali kapitanowie z Olsztyna śmiejąc się z Wałęsy. Okazało się, że chodzi o szkaplerz. Wałęsa przysięgał na szkaplerz.

„Powiedział, że jego przysięga na krzyż jest ważniejsza niż wszystkie jego podpisy. Że w stosunku do Boga, on się nigdy nie wyprze tego, co deklaruje” – puentuje Janusz Stachowiak. I kontynuuje: „Podpisał zobowiązanie, później dokument jako taki, notatkę z rozmowy czytałem, bo później z tymi wszystkim dokumentami musiałem się zapoznać”. Jak wynika z nagrania, podpisując przyjął pseudonim „Bolek”.

Dalej z jego relacji dowiadujemy się, że Graczyk i Rapczyński spotykali się z Wałęsą głównie w hotelu „Jantar” na Długim Targu. SB miała tam do dyspozycji kilka pokoi.  W jednym ze spotkań Wałęsy z oficerem prowadzącym uczestniczył zastępca  komendanta wojewódzkiego ds. SB płk. Władysław Jaworski.

Wiadomość, że płk Jaworski poznał Wałęsę i rozmawiał z nim na przełomie grudnia 70. i stycznia 71. jest szczególnie interesująca, zwłaszcza w kontekście późniejszej styczniowej wizyty w Gdańsku Edwarda Gierka. Z tej wizyty zachowało się zdjęcie, na którym stoją obok siebie Gierek, Wałęsa i Jaworski.

Z nagrania dowiadujemy się też, że  Misztal ze Stachowiakiem wprowadzili na przepustki służby przemysłowej do Stoczni ekipę techniczną, która założyła podsłuch w pokoju rady oddziałowej W-4 i w tzw. kanciapie mistrzów należącej do W-4 na wydziale kadłubowym.

Janusz Stachowiak dwukrotnie stwierdził, że jeden ze świadków na procesie lustracyjnym Wałęsy, pracownik Biura Studiów MSW kłamał mówiąc, że „Wałęsa nie współpracował”. Skąd to ta pewność Stachowiaka? – Stykałem się z funkcjonariuszem tutaj w Warszawie, gdy przeszedłem tutaj pracować – tłumaczy.

MM • rebelya.pl

Na zdjęciu: funkcjonariusze SB na ulicy Świerczewskiego (obecnie Nowe Ogrody) w Gdańsku podczas tłumienia protestów w grudniu 1970. W tle budynki sądu i komendy miejskiej milicji. Zdjęcie z zasobów IPN. (grudzien70.ipn.gov.pl)

Możliwość komentowania Wałęsa przysięgał esbekom na szkaplerz? została wyłączona

%d blogerów lubi to: