Tajny współpracownik

Posted in ■ historia by Maciejewski Kazimierz on 27 lutego 2012

„Wyskoczyłem ze szkoły, by zabić paru ludzi (Trzeba było ich zabić, bo tak się wplątali w przeszłość, że można ich było odplątać tylko kulą)… i wróciłem do szkoły w granatowym ubranku pachnącym młodością i krwią”.

Jest wiosna 1950 r. 17-letni Czesław B. zaczął właśnie pisać wiersze. Pochodził z patriotycznej rodziny. Ojciec i najstarszy brat byli w AK – pierwszy wcielony przymusowo do „ludowego” Wojska Polskiego poległ w ostatnich dniach wojny; drugiego UB zamordowało w 1946 r. Z komunistami, w 6. Brygadzie Wileńskiej, walczył dalej brat Witold, a matka odsiadywała wyrok pięciu lat więzienia za pomoc „bandzie”.

Bezpieka postraszyła Czesława B., że jak nie wyda brata „bandyty”, też go aresztują. I tak młody, wrażliwy poeta stał się agentem „Małachowskim” (potem „Michałem”) i ruszył w teren. Zaliczał sukces za sukcesem: zabici i aresztowani żołnierze wyklęci, represjonowane rodziny. Nawet Witold B. nie domyślał się, że to brat jest kapusiem. UB tak skutecznie go przykrył, kierując podejrzenia na jednego z żołnierzy AK i WiN, że łatka zdrajcy ciążyła na niewinnym człowieku aż do początku XXI w. Za zasługi w likwidacji „band” Departament III MBP załatwił Czesławowi B. studia na Wydziale Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Tym razem rozpracowywał środowisko akademickie.

Kiedy w obławie UB – spowodowanej donosem „Michała” – ciężko ranny został jego brat Witold, a po aresztowaniu odmawiał składania zeznań, Czesław B. odwiedzał go w resortowym szpitalu w Białymstoku. Donosił też na matkę, którą zwolniono z więzienia. Sam zapisał się do partii, pracował w kuratorium i został wicedyrektorem jednej z wrocławskich szkół średnich. Zmarł 16 grudnia 1981 r. jako „wychowawca wielu pokoleń młodzieży” i uznany poeta – członek Związku Literatów Polskich. Nikt nie przypuszczał, że opowieści o likwidacji „band” to jego biografia.

1 marca – w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – historię Czesława B. poznają uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Spektakl „Tajny współpracownik” w reżyserii Krzysztofa Langa zostanie wyemitowany o godz. 12.00 w TVP Historia i Internecie. Program lekcji przygotował IPN.

1 marca 1951 r. – 61 lat temu – komunistyczne władze zamordowały członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość i jego komendanta płk. Łukasza Cieplińskiego. W jednym z ostatnich grypsów z celi śmierci napisał: „Zrobili ze mnie zbrodniarza. Prawda jednak wkrótce zwycięży. Nad światem zapanuje idea Chrystusowa, Polska niepodległość – a człowiek pohańbioną godność ludzką odzyska”.

Odzyskuje głównie dzięki IPN. Powstały z inicjatywy prof. Jana Żaryna Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w warszawskich miejscach ich kaźni odda im hołd. Tym około 300 patriotom, którzy nie poddali się drugiemu, sowieckiemu okupantowi. Żołnierzom WiN, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, Konspiracyjnego Wojska Polskiego mjr. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. Była wśród nich inteligencja, byli robotnicy i chłopi. Socjaliści, piłsudczycy, chadecy, narodowcy. Polska młodzież. Elita II RP. To oni opóźnili wprowadzanie komunistycznej dyktatury, kolektywizację wsi, rozprawę z Kościołem.

Przywróćmy im pamięć. Bo wyklęci kontynuowali przecież walkę Armii Krajowej. Walkę o niepodległość przeciwko imperium zła, któremu służył tajny współpracownik Czesław B.

Tadeusz Płużański • se.pl
fot. Mariusz Grzelak/SE.pl, SE/EAST NEWS

Reklama

Możliwość komentowania Tajny współpracownik została wyłączona

%d blogerów lubi to: