Nawet wyborcy Platformy mają jej dość?

Posted in ■ aktualności by Maciejewski Kazimierz on 29 lipca 2012

Platforma ma najgorszą prasę u swego elektoratu od czasu słynnego listu redaktora naczelnego „Playboya” Marcina Mellera z 2011 roku, w którym oświadczał, że już na nią nie zagłosuje – informuje „Rzeczpospolita”. 

Jak podaje dziennik, ujawnianie kolesiostwa w spółkach i samorządach oburza wielu wolnorynkowców, których nie brakuje wśród sympatyków PO. Natomiast odrzucenie wraz z PiS i „ziobrystami” ustawy o związkach partnerskich zirytowało lewicowo-liberalnych zwolenników Donalda Tuska i spółki.

Satyryk i zdeklarowany sympatyk Platformy Krzysztof Materna powiedział w TVN24, że – swoją postawą wobec związków partnerskich – PO „zrobiła go w bambuko”. Z kolei dziennikarka Agnieszka Gozdyra, która nie ukrywa swoich liberalnych poglądów, komentowała na Twitterze sejmowe głosowanie w następujący sposób: „Platforma strzeliła sobie wczoraj w stopę, kolano i parę innych miejsc. Gigantyczne rozczarowanie”. „Niestety, Platforma absolutnie na serio nie skumała, o co chodzi z tą obywatelskością” – skwitowała postawę „platformersów” Gozdyra. Natomiast sympatyzujący z PO portal Natemat.pl, który tekst o głosowaniu w sprawie związków partnerskich zatytułował „Requiem dla Polskiej Demokracji”, opublikował listę wszystkich parlamentarzystów, którzy głosowali przeciw. Podobnie zrobił portal Gazeta.pl.

Uwagę przykuwa również zupełne zaniedbanie problemów kultury. Co ciekawe, głos krytyczny zabrała znana reżyser Agnieszka Holland, która również deklarowała gorące poparcie dla PO. – Nie wiem, z czego to się bierze. Może to jest tendencja w Platformie, żeby odciąć przymiotnik Obywatelska i zamienić to na platformę kolesiów albo na platformę biurokratów, albo na platformę arogantów – powiedziała Holland.

Ekspert ds. marketingu politycznego Norbert Maliszewski zwraca uwagę, że nie zawsze oburzenie lewicowo-liberalnej części elektoratu PO przekłada się na to, co myśli jego zdecydowana większość. – Takie tematy jak związki partnerskie czy in vitro emocjonują internautów czy różnych celebrytów, ale niekoniecznie centrowych i prawicowych wyborców PO. A oni stanowią zdecydowaną większość – mówi „Rzeczpospolitej” Maliszewski.

Według eksperta Platforma nie może jednak tych głosów całkowicie lekceważyć. Kluczowe mogą być głosy liderów opinii, którzy „decydują o tym, czy dana partia jest fajna, czy też obciachowa”. – A liderom PO bardzo zależy, by ich partia wciąż była postrzegana jako fajniejsza od innych – tłumaczy Maliszewski.

rp.pl, fronda.pl

Reklama

Możliwość komentowania Nawet wyborcy Platformy mają jej dość? została wyłączona

%d blogerów lubi to: