Zamachnięty na organy

Posted in ■ aktualności, ■ różne, ■ satyra by Maciejewski Kazimierz on 20 listopada 2012

Podobno jakiś mieszkaniec Krakowa w średnim wieku, posiadający wykształcenie techniczne pracownik jednej z wyższych uczelni postanowił zamachnąć się na organy.

Nie byłoby w tym nic dziwnego – taka np. posłanka Grodzka zamachnęła się na organy skutecznie – gdyby nie fakt, że ów krakowiak chciał się zamachnąć na organy konstytucyjne. Za pomocą bomby zamachnąć się chciał…

Tzw. żródła nieoficjalne donoszą, że zamachowiec był typowym antypaństwowcem, że nie zgadza się na badania psychologiczne i psychiatryczne (ciekawostka!), że…

Wierny Graś donosi, że Premier wiedział… Wiedział i nie powiedział… Prezydentowi…?

No, no, niedobry Premier. Tym bardziej niedobry, że zamachowiec podobno chciał się zamachnąć na maszerującego niepodległościowo Prezydenta…

Inne zródła nieoficjalne donoszą, że zamachowiec chciał się zamachnąć na całokształt organów konstytucyjnych…

Na Prezydenta, na Sejm, na Rząd…

Ambitny drań!!!

Organ wiernego(?) Bondaryka odniósł sukces w dziedzinie prewencji…
Wierni eksperci TVN24 (Czempiński, Dziewulski i, niestety, Polko) odnieśli sukces jako eksperci.
Sama stacja, jak zwykle odniosła sukces medialny. Wiadomo, cała prawda całą dobę…
Ze złotych ust redaktora Kużniara dowiadujemy się także, że zamachowiec się wzorował…
Na Breiviku Andresie się wzorował. I na McVeight`cie Timothym się wzorował. Jakżeby inaczej?

Ale dlaczego on się nie wzorował na Eligiuszu Niewiadomskim, kosmopolita jeden?

Natomiast kwestią otwartą pozostaje to, czy generał dywizji BOR odniósł sukces?
Przecież nie udaremnił…

Jaja jak berety.

tł • niepoprawni.pl
fot. abw.gov.pl

Reklamy

Możliwość komentowania Zamachnięty na organy została wyłączona