Spisek żarówkowy

Posted in ■ aktualności, ■ różne by Maciejewski Kazimierz on 14 stycznia 2013

Pamiętam, że za moich dziecięcych lat mówiło się, że ruskie produkty są nie do zdarcia. Niezbyt finezyjne, często wręcz toporne, za to mogły trwać i do końca świata.

Dostęp do sprzętu z Zachodu był, rzecz jasna, utrudniony. Chyba, że udało się coś odłożyć na zakupy w Peweksie. Moim rodzicom kiedyś się udało i dostałam walkmana, z błyszczącym napisem znanej firmy na obudowie. Nie pamiętam, jak długo wytrzymał, ale pamiętam, że w późniejszych latach kilka razy kupowałam produkty tej firmy i w końcu przestałam – zbyt często się psuły. Nie, żeby problem dotyczył tylko tej konkretnej marki bądź wyłącznie produktów elektronicznych…

Dzisiaj nawet ciuchy wydają mi się mniej wytrzymałe niż kiedyś. Mimo, że zdecydowanie rzadziej biegam po drzewach. ;)

Za to drukuję i komputeruję. Laptop schrzanił mi się po roku, drukarka po 13 miesiącach. Bywam impulsywna, ale nie aż tak, żeby rzucać tego typu sprzętem po ścianach, więc wydało mi się to trochę za wcześnie. Zaczęłam podejrzewać, że problem wcale nie tkwi w niewłaściwym użytkowaniu drukarki, komputera czy swetrów (mechacących się przy pierwszym założeniu), ani w tym, że raz po raz produkt okazuje się felerny, ale w nieokiełznanej chęci zarobku producentów.

Jakiś czas temu diagnozowałam moją starą wieżę hi-fi. Zastanawiałam się, czy inwestować w jej naprawę, czy lepiej kupić nową. Facet z zakładu naprawczego zdecydowanie doradził mi to pierwsze; wieże produkowane w ostatnich latach określił jako „jednorazówki”. Zapewne było to w jego interesie, ale czy nie miał racji?

Pół biedy, jeśli psuje się rzecz tania, ale jeśli droga lub bardzo droga? Jeśli ktoś nie śpi na forsie, jest to nie tylko wkurzające, ale i uciążliwe.

Mamy kupować, wyrzucać i znowu kupować. Cały czas, do upadłego… i to wcale nie dlatego, że czegoś lepszego i mocniejszego nie można zrobić. Można, tylko po co?

Znajomy (pozdrawiam ;) przesłał mi ostatnio linka do bardzo ciekawego filmu dotyczącego tego jakże interesującego tematu… polecam:

„Spisek żarówkowy – nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności”


PP • niepoprawni.pl

Reklama

Możliwość komentowania Spisek żarówkowy została wyłączona

%d blogerów lubi to: